W styczniu 2017 r. mężczyzna podający się za marynarza z Ameryki, nawiązał kontakt z jedną z mieszkanek Lublina. Z czasem kontakty nabrały większej zażyłości i rozmowy przez Internet prowadzone były za pomocą komunikatorów i wideorozmów.
Sprawca stopniowo zyskiwał zaufanie kobiety. Po upływie około 2 miesięcy podczas jednej z takich rozmów oświadczył, że statek którym płynie, został napadnięty przez piratów. Miało zginąć 7 osób, a on sam musiał wysłać bardzo ważną teczkę ze swoimi dokumentami i pieniędzmi do Wielkiej Brytanii.
Od tamtego momentu mężczyzna zaczął prosić kobietę o pieniądze. Był to różne kwoty z przeznaczeniem, na opłacenie spedycji, podatków czy też agenta mającego zająć się dokumentami marynarza. Mężczyzna cały czas utrzymywał kontakt z 44-latką wymyślając kolejne historie. Z czasem poprosił ją o opłacenie pobytu w Ghanie, gdzie miał zostać dodatkowo okradziony.
Oszust cały czas zapewniał mieszkankę Lublina, że chce się spotkać i zwróci pieniądze. Niestety to nigdy się nie wydarzyło. W ciągu ponad 2,5 roku kobieta straciła 400 tys. złotych.
Wczoraj kobieta zgłosiła się na V komisariat w Lublinie, gdzie złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Policjanci pracują nad ustaleniem tożsamości oszusta.
(fot. pixabay.com)
50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głupota nie jedno ma imię
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo świąd był większy niż rozsądek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda słów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LOL
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jednak idiotów(tek) nie brakuje.Wcale jej nie szkoda .Niech teraz da trochę kasy dla wnuczka co miał wypadek.Durne babsko!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… no i na marynarza słodkich wód .