W czwartek po godzinie 15 policja w Janowie Lubelskim została powiadomiona przez jednego z grzybiarzy, że w kompleksie leśnym zaginął jego kolega. Obaj mężczyźni wybrali się razem na grzyby, jednak w pewnym momencie jeden stracił drugiego z oczu. Pomimo chodzenia po lesie i nawoływania, nie udało mu się z nim skontaktować. Co więcej, 38-letni mieszkaniec gminy Wilkołaz nie posiadał przy sobie telefonu.
Policjanci przystąpili do poszukiwań. W działaniach pomagali strażacy z okolicznych miejscowości, na miejsce ściągnięto również przewodnika z psem tropiącym. Oprócz przeczesywania lasu, funkcjonariusze sprawdzali inne miejsca, gdzie mógł przebywać 38-latek. Patrolowano główne szlaki leśne jak też drogi dojazdowe do pobliskich miejscowości.
Po kilku godzinach poszukiwań zaginiony grzybiarz został odnaleziony w swojej miejscowości. Jak się okazało mężczyzna zrezygnował z grzybobrania i dotarł do miejscowości w której mieszka. Nie poinformował też nikogo, że wrócił.
(fot. policja – zdjęcie ilustracyjne)
2017-09-08 19:19:21
10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Grzybiarz Janusz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
profil osobowy pasował do typowego kierowcy audiii , dlatego go szukali !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wszystko trochę inaczej było jednak…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt nie wpadł na pomysł żeby zadzwonić do niego?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie wpadłeś na pomysł, żeby przeczytać artykuł przed komentowaniem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytał ale nie wytrwał do czwartego zdania. Niektórych to bardzo męczy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I to pokazuje głupotę Polskiej policji zamiast poczekać 24h odrazu szukają… albo pisaki coś przekrecili…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głęboką głupotą ty wykazałeś się teraz i przemyśl to sobie jeżeli zrozumiałeś coś z tego…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ja myślę że Andrzeju ma rację… w dzisiejszych czasach ludzie popadają w paranoję z byle powodu angażując w swoje sprawy całe zastępy służb i marnując publiczne pieniądze. Bez potrzeby wzywane są służby typu pogotowie ratunkowe i policja do byle zdarzeń które normalnie myślący człowiek jest w stanie ogarnąć samodzielnie. Dzisiaj nie odpowiada tel komórkowy kolegi to dzwoni się na policję bo jakże to można komórki nie odebrać… dziecko w domu dostanie sraczki bo mamusia nie nauczyła go myć rąk po kupie – pogotowie ratunkowe, na skrzyżowaniu niedojda spowoduje stłuczkę i zrobi rysę na lakierze innego samochodu – straż pożarna…. paranoja istna… Najgorsze że ciężkie pieniądze na to idą z naszych podatków a wszystko usprawiedliwia się przekonaniem że istniało zagrożenie czegoś tam… Gdyby ludzie używali mózgu zamiast smartfona to żyłoby się o wiele prościej, ale widać homo sapiens powoli zaczyna odchodzić do lamusa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie długi Dariusz