204 tys. podpisów w cztery miesiące
O wynikach zbiórki przedstawiciele komitetu poinformowali podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed Sejmem. Obywatelski projekt przekroczył próg umożliwiający rozpoczęcie prac parlamentarnych.
— Witam Państwa po czterech miesiącach, bo dokładnie tyle czasu minęło od konferencji prasowej inaugurującej działalność obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Uwaga! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre”. Dla nas wszystkich był to czas wytężonej pracy, która przyniosła nam sukces — powiedział Michał Suchora.
Magdalena Gałkiewicz podkreśliła, że liczba zebranych podpisów ponad dwukrotnie przewyższa liczbę członków Polskiego Związku Łowieckiego.
— Na tę chwilę czekaliśmy od dawna. Dużo dłużej niż te kilka miesięcy, podczas których ponad 200 tysięcy Polek i Polaków powiedziało DOŚĆ obecnemu kształtowi łowiectwa i poparło projekt ustawy. 200 tysięcy podpisów to ponad dwa razy więcej niż wynosi liczba członków PZŁ. Dziś robimy pierwszy krok w stronę sprawiedliwego, dającego poczucie bezpieczeństwa i oddającego nastroje społeczne prawa łowieckiego. Polki i Polacy chcą zmian i my tę zmianę, wspólnie z dziesiątkami, setkami zaangażowanych osób niesiemy — mówiła.
Badania myśliwych i większa odległość od zabudowań
Jednym z głównych założeń projektu jest wprowadzenie obowiązkowych badań lekarskich i psychologicznych dla wszystkich posiadaczy broni myśliwskiej. Badania miałyby być powtarzane co pięć lat. Z przedstawionych przez komitet danych wynika, że rozwiązanie popiera blisko 90 proc. badanych.
Projekt przewiduje również zwiększenie minimalnej odległości prowadzenia polowań od budynków mieszkalnych do 700 metrów. Dystans mógłby zostać skrócony do 150 metrów na wniosek właściciela terenu, jednak wyjątek nie obejmowałby obiektów użyteczności publicznej.
Udział w polowaniu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających miałby zostać uznany za przestępstwo. Państwowa Straż Łowiecka otrzymałaby uprawnienie do kontrolowania trzeźwości, a myśliwi nie mogliby pełnić funkcji strażników łowieckich.
Autorzy nowelizacji proponują także utworzenie ogólnokrajowego, cyfrowego rejestru polowań i gospodarki łowieckiej. Miałby on obejmować informacje o polowaniach zbiorowych i indywidualnych, planach łowieckich, odstrzałach, postrzelonych zwierzętach oraz rozmieszczeniu urządzeń łowieckich. Lokalizacje planowanych polowań byłyby dostępne na interaktywnej mapie.
Większa kontrola państwa i społeczeństwa
Projekt zakłada rozszerzenie państwowego, społecznego i sądowego nadzoru nad gospodarką łowiecką. Roczne plany łowieckie miałyby wymagać uzgodnienia z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska, natomiast wieloletnie plany hodowlane podlegałyby strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko.
Organizacje społeczne uzyskałyby możliwość zaskarżania decyzji dotyczących gospodarki łowieckiej. Większy wpływ na wyznaczanie obwodów łowieckich mieliby również właściciele gruntów, gminy oraz podmioty zajmujące się ochroną zwierząt.
— Od ponad 30 lat, tj. od czasu uchwalania w 1995 roku Prawa łowieckiego, nie znalazła się na tyle odważna grupa polityków i polityczek, by z własnej inicjatywy gruntownie zmienić tę coraz bardziej anachroniczną ustawę, która znacznie bardziej odpowiada jakości minionego ustroju niż współczesnym demokratycznym standardom. Nowelizacja ustawy wprowadza kontrolę państwa, której brakuje od lat, wymóg merytorycznej kontroli organów ochrony przyrody, urealniamy społeczny udział w decydowaniu o tym, gdzie mają być obwody łowieckie i ile zwierząt zostanie zabitych, a także, co bardzo istotne, możliwość zaskarżania działań dotyczących gospodarki łowieckiej do sądów — wskazała dr Karolina Kuszlewicz.
Zakaz polowań dewizowych i nowe zasady ochrony zwierząt
Nowelizacja przewiduje zakaz komercyjnego organizowania, sprzedawania, reklamowania oraz pośredniczenia w polowaniach na terenie Polski. Oznaczałoby to zakończenie organizacji polowań dewizowych i czerpania zysków ze sprzedaży możliwości zabijania dzikich zwierząt.
W projekcie znalazły się również zakazy nęcenia i dokarmiania zwierzyny. Wyjątkiem byłyby uzasadnione przypadki wynikające z potrzeb zwierząt i zaakceptowane przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Zlikwidowana miałaby zostać także hodowla zwierząt przeznaczonych do późniejszego odstrzału oraz naganka podczas polowań zbiorowych.
Lista gatunków łownych byłaby weryfikowana na podstawie danych i wiedzy naukowej co najmniej raz na pięć lat. Projekt zakłada również zakaz polowań w okresach godowych, rozrodczych i wychowu młodych.
— W Polsce zabijamy co roku ponad 800 tysięcy zwierząt w okresie łowieckim, robiąc to właściwie bez zbadania wpływu tak ogromnej ingerencji na środowisko naturalne. Tymczasem takiego badania wymaga od nas prawo europejskie i międzynarodowe. Plany łowieckie muszą wreszcie podlegać strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko, a społeczeństwo i służby ochrony przyrody muszą mieć realny wpływ na decyzje, które dotychczas zapadały w zamkniętym gronie myśliwych — powiedział Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Zmiany miałyby objąć również infrastrukturę łowiecką. Budowa ambon wymagałaby pisemnej zgody właściciela gruntu. Co do zasady urządzenia takie nie mogłyby powstawać w otulinach parków narodowych, rezerwatach oraz na obszarach Natura 2000. Wyjątkiem byłaby indywidualna zgoda regionalnego dyrektora ochrony środowiska.
Jawność finansów Polskiego Związku Łowieckiego
Polski Związek Łowiecki oraz koła łowieckie zostałyby zobowiązane do publikowania corocznych sprawozdań finansowych i merytorycznych w publicznym rejestrze. Zwiększyć miałyby się również kompetencje nadzorcze ministra klimatu i środowiska, obejmując nie tylko legalność działania PZŁ, lecz także rzetelność i gospodarność organizacji.
Projekt przewiduje ponadto uproszczenie procedury ustanawiania zakazu polowań na prywatnej nieruchomości. Oświadczenie można byłoby złożyć elektronicznie, bez konieczności osobistego stawiennictwa w urzędzie. Uprawnienie zostałoby rozszerzone również na osoby prawne, w tym organizacje pozarządowe.
Podziękowania dla zaangażowanych w zbiórkę
Michał Suchora podziękował wolontariuszom oraz osobom publicznym wspierającym inicjatywę.
— Nie byłoby nas dzisiaj tutaj, gdyby nie Wy: setki wolontariuszy i wolontariuszek z całej Polski, którzy na ulicach, festynach, a nawet na szlakach górskich zbieraliście podpisy. To jest nasz wspólny sukces. Dziękuję również naszym wspaniałym ambasadorkom i ambasadorom, z których część jest tu dziś z nami, za Waszą nieocenioną pomoc. Pozwólcie, że wspomnę tu o kilku osobach: Szymonie Szymankiewiczu, wybitnym polskim grafiku, autorze naszej identyfikacji wizualnej, która na stałe wejdzie już do kanonu sztuki antyłowieckiej, Oldze Tokarczuk i Agnieszce Holland, które swoje zaangażowanie przypłaciły ogromną falą internetowego hejtu, i równie nieustraszonej, niecofającej się przed niczym Mai Ostaszewskiej, która dziś obchodzi urodziny. Maju: te 204 tysiące podpisów to Twój prezent urodzinowy. A teraz: do Kancelarii Sejmu! — zakończył.
Projekt nie zakłada likwidacji łowiectwa ani Polskiego Związku Łowieckiego. Jego autorzy deklarują, że celem proponowanych przepisów jest zwiększenie kontroli państwa nad gospodarką łowiecką, ochrona prawa własności, poprawa bezpieczeństwa obywateli i zapewnienie społeczeństwu większego wpływu na decyzje dotyczące środowiska.
Źródło: Partia Zieloni
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy będzie w końcu można polować na małpy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ale zbieranie małpek w lesie podczas spaceru lub grzybobrania jest całkowicie legalne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może przejmijcie odpowiedzialność za szkody łowieckie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy wreszcie człowiek uzbrojony w broń myśliwską będzie mnie musiał grzecznie zapytać o pozwolenie na wejście na mój teren?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myśliwi to święte krowy wszystkich systemów, nie ma szans. Nawet jeśli przejdzie jakimś cudem przez sejm i nie wyląduje w zamrażarce to rezydent zawetuje, wsłuchany w głos społeczeństwa, jak zawsze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
204 tyś podpisów to ponad dwa razy więcej niż jest mysliwych w Polsce. z ciekawości sobie sprawdziłem że na koniec 2025 roku było ich 134 tyś. Dla mnie 134 tyś i 134 tyś to daje 268 tyś. Jak to jest że 204 tyś to jest więcej niż 268 tyś.
Jak zwykle manipulacje ekoterrorystów. Gdyby nie myśliwi to pewnie nie dało by sie wyjść do sklepu w żadnym mieście. Centra miast były by pełne dzików i lisów a na drogach królowały by dzikie zwierzęta łosie jelenie sarny i dziki. Wprowadzenie badań lekarskich moim zdaniem niewiele pomoże. Te pomyłki człowieka z dzikiem to zwykłe lekceważenie przepisów o polowaniach i linia obrony sprawcy a nie wynik jego stanu zdrowia. To nic nie da. Alkohol i polowanie to zdaje się już jest przestępstwo. O ile wiem to ktoś kto posiada jakąkolwiek broń przy sobie nie tylko myśliwy nie może być pod wpływem alkoholu i jest to przestępstwo. Ograniczenie polowań do 700m od zabudowań zdecydowanie wykluczyło by większość terenów z polowań bo teraz zabudowania są wszędzie. Ograniczenie polowań to ograniczenie odstrzelonych zwierząt i wzrost ich liczebności = zwierzeta w miastach i na drogach. Ktoś kto się podpisał pod tym projektem jest jakimś odklejeńcem bez umiejętności logicznego myslenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Generalnie masz rację, problemem nie jest prawo, tylko brak jego egzekucji. Ktoś słyszał o kontroli trzeźwości myśliwych podczas polowania?
Druga kwestia, to oznakowanie, że w ogóle odbywa lub będzie się odbywać polowanie. Nawet jeśli polowanie będzie się odbywać na prywatnych gruntach, to właściciele nie są w żaden sposób informowani.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znieść ochronę łosi bo giną ludzie na drogach..!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znieść ochronę ludzi, bo się panoszą wszędzie!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda waszego czasu na durne pomysły.Zajmijcie się czym innym,Bezrobociem,zapaści w służbie zdrowia,potężnym długiem publicznym,niezliczonymi aferami,wyprowadzaniem naszych pieniędzy przez różne poselskie fundacje,wysokimi cenami prądu i paliw itd.Będzie z tego więcej pożytku.NIe jestem myśliwym żeby nie było.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem, że jeśli zajmujesz się jednym, automatycznie oznacza to że nie możesz czymś innym? Mam dla ciebie złą informację – to że ty nie umiesz w multitasking, nie oznacza, że inni ludzie również są tak tępi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak by nie myśliwi to dziki latały by jak zające po miejscowościach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakazać całkowicie mordowania zwierzat ,to zwykle zabijanie żeby się nazrec i przy okazji nachlac a te bandyty to polityki sedzia prokuratury biskupy i inna swolocz ,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie. Nikt tego nie powie głośno, bo politykiery m.in. sa w tych kołach. Mafia i pralnia pieniędzy nic więcej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kpina, gdyby nie myśliwi to byście mieli wszyscy porozbijane samochody przez łosie jelenie dziki a wilki by wam rozszarpywały dzieci i strach było pujść do lasu. A że czasem ktoś zginie podczas polowania to jest natura i naturalna kolej rzeczy, wam też by się zdarzyło nie raz pomylić pieszego lub rowerzyste z dzikiem gdybyście siedzieli zmenczeni po 12 godzin w ambonie i robili w tym czasie kolejne 0,5 litra. Najgłośniej krzyczą ci co nie robią nic!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakazać trolowania na lublin112 przez 17 letnich Oskarków, to nie facebook
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakazać zakazanych zakazów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żebyś się czasem sam nie rozszarpał. Badać alkomatem myśliwych na polowaniu i zakazać turystyki myśliwskich zabójców zza granicy. Polowania są planowane i zgłaszane, więc badanie trzeźwości nie jest problemem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co Ty koluniu bredzisz? W zasadzie w każdym miejscy w Lublinie istniej możliwość spotkania dzika czy lisa. Np. na LSM, lis to żadna sensacja, a ostatni spotkałem dzika, chyba był na spacerze bo nie zwrócił uwagi na mnie, więc dzikie zwierzęta czują się w mieście bezpiecznie. Jak to się ma do tego co wypisujesz? Trollować też trzeba umieć.