Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pomiędzy końmi leżał stratowany mężczyzna. Policjanci uratowali życie 40-latkowi

Dzięki szybkiej reakcji policjantów z komisariatu w Józefowie udało się uratować życie 40-latka. Mężczyzna leżał stratowany pomiędzy końmi.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 19:40 w Józefowie w powiecie biłgorajskim. Policjanci otrzymali informację, że prawdopodobnie konie stratowały mężczyznę w stajni. Takie zgłoszenie przekazała sąsiadka, która zobaczyła jej znajomego leżącego pod nogami koni.

Na miejscu interweniowali policjanci z Józefowa, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia. Po wejściu do stajni zauważyli leżącego pomiędzy końmi mężczyznę. Poszkodowany był nieprzytomny i nie oddychał. Funkcjonariusze rozpoczęli akcję reanimacyjną, dzięki której mężczyźnie zostały przywrócone funkcje życiowe. 40-latek w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala w Zamościu.

Około dwie godziny po zdarzeniu do dyżurnego w Biłgoraju zadzwonił dyspozytor pogotowia z prośbą, aby przekazać podziękowania policjantom, którzy byli na miejscu zdarzenia, ponieważ dzięki nim 40-letni mieszkaniec Józefowa ma szansę na przeżycie, a reanimacja się udała.

Teraz policjanci wyjaśniają i ustalają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

2017-01-29 17:39:16
(fot. ilustr. pixabay.com)

23 komentarze

  1. KotAlik
    Odpowiedz

    To byla zemsta koni za Janow. Czy konie mnie slysza?

  2. rozbawiony
    Odpowiedz

    Redaktor opisujac artykul powinien dbac o rzetelnosc i tresc… to tak jakbym wam przekazal info o jakims zdarzeniu ktorego wogole nie bylo a wy byscie to opisali…. dbajcie o prawde w artykulach a policji to klaskac brawo ze byliscie pierwsi po sasiadach

    1. lublin112
      Odpowiedz

      Szanowny Czytelnik uważa, że policja podaje adres zdarzenia i tam ma jechać redaktor i ustalać fakty? Po pierwsze materiał powstał na podstawie informacji z biłgorajskiej komendy, a po drugie nikt z uczestników zdarzenia nie skontaktował się, aby o zdarzeniu poinformować. Kolejna sprawa jest tak, że nie ma możliwości weryfikacji informacji w tym przypadku. Czytelnik uważa, że na miejsce ma jechać dziennikarz i szukać po całym Józefowie, gdzie doszło do wypadku? Ani pogotowie ratunkowe, ani policja nie udziela takich informacji (zwłaszcza adresowych), więc nie ma fizycznej możliwości weryfikacji danych, o jakich szanowny Czytelnik pisze.

      Co do przekazania informacji o zdarzeniu, którego w ogóle nie było, nie zostanie o nim napisane, ponieważ taka informacja jest weryfikowalna. I nikt o niej nie napisze, bo fakt taki można ustalić bez problemu i na naszej stronie nikt, nigdy nie opisywał takiego zdarzenia, a były przypadki, że ktoś celowo chciał wprowadzić w błąd.

      Także zastrzeżenia prosimy kierować do biłgorajskiej komendy.

      Pozdrawiamy.

  3. Pan Solejuk (w relacji na żywo z ławeczki)
    Odpowiedz

    Jedno jest pewne – gdyby konie traktowały tak źle jak bywają one traktowane przez ludzi, nasze „pogłowie” byłoby o wiele mniej liczne.

  4. Vikary
    Odpowiedz

    Pobrana do badań krew od właściciela wykaże co było powodem zdenerwowania koni.

  5. easy.
    Odpowiedz

    Zgadza się odpłaciły pięknym za nadobne .

    1. Serder
      Odpowiedz

      No widać ze ktoś inny dostał kopytem w głowe… Akurat znam tą osobe i wiem że bardzo dobrze traktuje swoje zwierzęta. Artukuł zawiera 70% nieprawdziwych informacji. A ludzie tacy jak Ty głupio komentują nierzetelne informacje

  6. woźnica
    Odpowiedz

    Nie ma takiej opcji, żeby konie zaatakowały czy stratowały swojego „szefa” bez przyczyny. Albo był dla nich niezbyt dobry albo był to wypadek. Jeden koń może chciał postraszyć drugiego a on wszedł akurat pomiędzy nie? Ale nawet gdyby tak się stało, to koń nie jest kompletnym durniem i nie przejdzie po leżącym. Chyba że były źle traktowane to owszem. Ale to już nie wina koni tylko człowieka.

    1. Forfor
      Odpowiedz

      Mężczyzna jest po ciężkim wypadku. Najprawdopodobniej w jego następstwie zasłabł w oborze ale nie leżał pod nogami zwierząt ani te konie go nie stratowały. Może tak to wyglądało na pierwszy rzut oka ale na jego ciele nie stwierdzono obrażen. Nikt nie jest w stanie powiedziec co sie stalo bo odnalazla go sasiadka gdy juz tam lezal. Inny sasiad rozpocząl reanimacje, a pozniej przejeli ją ratownicy medyczni. Ludzie niech się nie doszukują sensacji bo jedyne co mozna stwierdzic to, to że wydarzyła sie tragedia

  7. Ewa
    Odpowiedz

    Koń sam z siebie by człowieka nie staranował, coś tam musiało się wydarzyć…

    1. Pan Sołtys z Miasta Inspiracji k/Świdnika
      Odpowiedz

      Tak jest, Ewo! Coś w tym musi być.
      Koń to inteligentne zwierzę za dobrą opiekę potrafi się człowiekowi odwdzięczyć przywiązaniem i dobrą pracą, ale bywa źle traktowany, a wtedy, jak śpiewano w piosence „Furman”: „Koń nie prosi i nie pyta, ale twarde ma kopyta…”

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy