Burmistrz Radzynia Podlaskiego skierował do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie pismo, w którym zwraca uwagę na rosnący problem związany z działalnością bobrów w rzece Białka oraz jej okolicach. Jak wynika z dokumentu, populacja bobrów w regionie znacznie wzrosła w ostatnich latach, co doprowadziło do licznych szkód środowiskowych oraz konfliktów z lokalnymi mieszkańcami.
Zniszczone drzewa i tamy
Bobry, znane z inżynierskiej działalności, budują tamy i żeremia, przekształcając środowisko naturalne według swoich potrzeb. W wyniku ich działań w rejonie rzeki Białka uszkodzone zostały liczne drzewa, a spiętrzenia na rzece osłabiły jej nurt. Jak podkreśla burmistrz, te zmiany prowadzą do pogorszenia parametrów wody, co wpływa zarówno na środowisko, jak i życie mieszkańców.
Ochrona gatunku kontra potrzeby ludzi
Bóbr europejski jest objęty częściową ochroną prawną, co oznacza, że wszelkie działania względem tego gatunku muszą być zgodne z przepisami prawa. Właściciele gruntów, na których doszło do szkód, mogą ubiegać się o odszkodowanie od Skarbu Państwa, jednak, jak zauważa burmistrz, obecne przepisy nie rozwiązują problemu systemowo.
– W obecnej sytuacji, gdy bóbr nie jest już gatunkiem zagrożonym wyginięciem, należy rozważyć zmianę jego statusu ochronnego. Populacja powinna być kontrolowana, szczególnie na obszarach, gdzie działalność tych zwierząt wchodzi w konflikt z potrzebami ludzi – napisał burmistrz.
Potrzeba systemowych rozwiązań
W piśmie do Wód Polskich burmistrz apeluje o podjęcie działań zmierzających do zmniejszenia lokalnej populacji bobrów. Wśród proponowanych rozwiązań wymienia odławianie zwierząt i ich przenoszenie do rezerwatów przyrody oraz opracowanie długofalowego programu gospodarowania populacją bobrów w Polsce.
Program ten powinien uwzględniać zarówno ochronę ekosystemów, jak i potrzeby lokalnych społeczności. Kluczowe jest, by w jego tworzeniu uczestniczyły wszystkie zainteresowane strony – od mieszkańców i właścicieli gruntów, przez ekspertów z zakresu ochrony przyrody, aż po Polski Związek Łowiecki.
Edukacja i monitoring
Zdaniem burmistrza, konieczne jest również prowadzenie działań edukacyjnych i informacyjnych, które zwiększą świadomość społeczeństwa na temat ekologii bobrów. Jednocześnie wskazuje na potrzebę powołania specjalistycznych służb zajmujących się monitoringiem i kontrolą populacji tych zwierząt.
– Unikalna biologia i ekologia bobrów wymagają fachowego podejścia i specjalistycznej wiedzy – zaznacza burmistrz.
Władze miasta apelują o pilne podjęcie działań w celu rozwiązania tego narastającego problemu. Bez odpowiednich rozwiązań systemowych konflikty na linii człowiek–bóbr mogą się nasilać, przynosząc coraz większe straty dla środowiska oraz lokalnej społeczności.



20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zlot ekodurni 3.2.1…a sory już są
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do Wód Polskich pisać, to tak jak listy do biblijnych Koryntian, którzy byli analfabetami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najczęściej komentują osoby które bobry to widziały w bajkach dla dzieci i nie mają wiedzy o ich populacji oraz „dokonaniach” w przyrodzie a obecnie nie ma rzeki, rzeczki czy cieku wodnego bez bobrów a ich ilości są olbrzymie w całym kraju i nie ma ich gdzie przenosić a żeby to zrozumieć trzeba myśleć ale nie wszyscy mają czym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie to k u * w y.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„bobry niszczą drzewa ”
więcej niszczą inżyniery projektujące ulice czy ścieżki rowerowe w miastach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bober zapewnia naturalną mała retencję. A gdzie robi za dużo tej retencji można mu zburzyć domek i już. Niech się odbudowuje. Albo jakieś wydry sprowadzić niech go żrą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Burmistrz niech napisze do ryżego, on nie lubi bobrów od czasu powodzi na Dolnym Śląsku przez te stworzonka w jego durnym rozumku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wytarmosić bobra
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
CHYBA będzie dużo powodzi w najbliższych czasach …, albo burmistrzowa zażyczyła sobie od męża futerko bo z norek się znudziło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Pan Burmistrz to suszy nie widzi? Wara od bobrów. W tym kraju tylko one próbują zrobić coś aby cała woda nie spłynęła do Bałtyku. Zdjęcie z tamą doskonale pokazuje jak to powinno się robić.