Znajdująca się w upadłości od 2022 r. spółka Ursus zamierza wznowić produkcję. Nie tak dawno zarządzający majątkiem firmy syndyk ogłosił sprzedaż przedsiębiorstwa. Cenę wywoławczą wyznaczono na 124,5 mln zł. Nie znalazł się jednak nikt, kto by zdecydował się na przejęcie marki. Wiadomo już, że niebawem ogłoszony zostanie kolejny przetarg, tym razem kwota ma być niższa i wyniesie 99 mln zł.
W międzyczasie firma sukcesywnie zaczyna wznawiać pracę. W zakładzie w Dobrym Mieście na Mazurach powstają już maszyny rolnicze, a w Lublinie mają powstawać ciągniki. Dokładnie w halach po dawnym Daewoo ruszy produkcja traktorów Ursus C-325. Tym razem ma to być własny produkt, a nie pojazd składany z chińskich podzespołów, jak to miało miejsce poprzednio.
Jak poinformował portal farmer.pl, obecnie trwają prace nad ostatecznym wyglądem ciągnika. Ma to być mała maszyna o mocy do 50 KM z przeznaczeniem do zastosowań hobbistycznych, prac w ogrodzie, czy też w firmach komunalnych. Pod maską znajdzie się 3-cylindrowy silnik Perkinsa. Sprzęt będzie dysponował napędem na cztery koła, wspomaganiem kierownicy oraz tylnym podnośnikiem o udźwigu 750 kg.
Cena ciągnika ma wynosić niecałe 50 tys. zł netto i stanowić konkurencję dla maszyn firm Solis, Kubota i Farmtrac, które są liderami w tej kategorii maszyn. Pojazdy mają trafić do sprzedaży na przełomie lipca i sierpnia.
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobre Miasto to nie Mazury.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a czym jest Warmia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To mały ciągnik dla ogrodników, do komunałki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda że nie ma polskich silników.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę że rolnicy się rzucą, wszak trzeba kupować nasze, polskie… A nie! Oni kupią Deutza albo Fendta a później powiedzą że wszystko wykupują niemcy. Nam każą kupować polskie truskawki a jak nie będzie popytu to zablokują drogi. Coś pominąłem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otoja zanim coś powiesz to się naucz czegoś 50KM to możesz mieć kosiarkę do koszenia 20arow trawnika a nie pracy w gospodarstwie chyba że jak napisali hobbistyczny rolnik pewnie kupi bo 10 ha pola będzie oral od wiosny po zimę a trzeba jeszcze mieć czas to uprawić zasiać i zebrać chyba że ty to zrobisz wtedy za rolnika .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie są te odlewnie i produkcja?? Jak było za czasów Wałęsy. Mogę się mylić ale na pewno z państwowych rezerw i kolejnych stołków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W doopie mam sprawy partii rządzących. W fabryce mieli ludzie robotę a 30-tki do dziś pomagają na małych gospodarstwach.
Jak trolom nie pasuje to wypad z baru, szwaby i inni czekają na niewolników. To bardzo odważny krok, że „reanimują” tą produkcję i szacunek dla nich.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niska cena raczej wyklucza dobrą jakość, w sensie trwałość. Niestety.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kobiety na traktory! No i ja gorąco zachęcam feministki, mogą one przyczynić się do budowy nowego państwa poprzez pracę w sektorach, które wcześniej były uważane za zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn! Zamiast małego autka siadajta na ursusy!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gdyby nawiązali współpracę z Lidlem i sprzedawali pod marką Parkside, to by sprzedaż ruszyła z kopyta 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cena jest bardzo obiecująca, jeżeli jakość też będzie zadowalająca to rynek jest chłonny. Stare fergusony kosztują połowę ale 40 lat już pracują i coś powinno ich zastępować. Niech to będzie polska produkcja bo tylko ona daje miejsca pracy i wzbogaca nasz budżet.