Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W morzu znaleźli samolot wyprodukowany w 1932 r. w Lublinie. Zostanie wydobyty i zrekonstruowany na 700-lecie miasta

Na jesieni ub. r. w Zatoce Puckiej odnaleziony został samolot Lublin RVIII bis. Został on wyprodukowany w roku 1932 w Zakładach Mechanicznych Plage & Laśkiewicz w Lublinie. Teraz ruszyły prace związane z jego wydobyciem.

W październiku 2015 roku cały kraj obiegła informacja o odnalezieniu w wodach Zatoki Puckiej samolotu Lublin RVIII bis. Maszyna ta została wypro­­­­du­­­­ko­­­­wa­­­­na w roku 1932 przez Zakłady Mecha­­­­niczne Plage­­­­&La­­­ś­kie­­­­wicz w Lublinie. Jak cenny jest to zabytek świadczy fakt, iż samolotów tego typu powstało zaledwie 9 sztuk. Ten odnaleziony służył w Dywi­­­­zjonie Lotni­­­­czym w Pucku, gdzie stacjo­­­­nował do wrze­­­­śnia 1939 roku. W dniu 8 wrze­­śnia 1939 roku podczas walk został zestrze­­lony przez lotnictwo niemieckie i spoczął w wodach zatoki.

Pasjonaci od razu po jego odnalezieniu rozpoczęli starania mające na celu doprowadzenie do wydobycia maszyny – Dzięki zaangażowaniu wielu osób oraz pasjonatów, przy pomocy nowoczesnej techniki, udało się go zlokalizować. Samolot leży na niewielkiej głębokości ok. 3 metry pod powierzchnią wody i jak udało się ustalić, jest w dość dobrym stanie. Teraz bardzo zależy nam na uratowaniu od zniszczenia znajdującego się w wodach Bałtyku samolotu. Jest to piękna pamiątka, zabytek z czasów II RP, tak bardzo związana z naszym pięknym miastem Lublinem – wyjaśniał nam Marek Massalski z Fundacji KOF.

Pomimo, że samolot leży dość płytko, sprawa wydobycia nie jest taka prosta. Na początku z dna Zatoki Puckiej wydobyto 4-metrowe śmigło samolotu, głównie ze względu na niebezpieczeństwo jakie stwarzało dla innych jednostek pływających. – Z powodu narażenia obiektu na kolizję z jednostkami pływającymi oraz dużego ryzyka jego zniszczenia, jak również ingerencję osób nieuczciwych, zabezpieczyłem i przekazałem najbardziej narażoną część do Muzeum Morskiego Dewizjonu Lotniczego w Pucku – wyjaśniał jesienią Jacek Dzienisiuk, pilot a po godzinach pasjonat historii i nurkowania. Później przygotowaniami do wydobycia maszyny zajęli się członkowie Fundacji KOF wraz z Muzeum Dywizjonu Lotniczego w Pucku.

Unikalne przed­się­­­­w­zięcie histo­­­­ryczne właśnie ruszyło. – Pierwsze małe elementy zostały już wydo­­­­byte. Zaś w tym roku pragniemy podnieść z dna kadłub, skrzydła i silnik. Do tego potrzebne jest jednak zbudo­­­­wanie specja­­­­li­­­­stycznej suwnicy pływa­­­­jącej, wyna­­­­jęcie nurków, łodzi z wypo­­­­sa­­­­że­­­­niem specja­­­­li­­­­stycznym, itp. Jednak dzięki temu, iż samolot jest zacho­­­­wany prawie w 70 procentach, istnieje ogromna szansa na urato­­­­wanie unikatu – wyjaśnia Marek Massalski. Po wydobyciu samolot zostanie zrekonstruowany. Zbierane są również środki na sfinansowanie przedsięwzięcia. Czasu nie zostało wiele, gdyż członkowie ekipy chcą, aby maszyna ta w pełnej krasie była gotowa na obchody 700-lecia Lublina, gdzie zostanie zaprezentowana publiczności.

Samolot Lublin R-VIII był pierwszą samodzielną konstrukcją, jaka powstała na zamówienie wojska w lubelskich zakładach ZM Plage & Laśkiewicz. Prototyp wykonał pierwszy lot w marcu 1928 r. Samolot miał typową konstrukcję dla tamtych czasów: był jednosilnikowym dwupłatem z otwartymi kabinami dla dwóch członków załogi Kadłub miał szkielet zespawany z rur stalowych, krytych sklejką, skrzydła składały się z drewnianych dźwigarów. Nowością była m.in. zamykana komora bombowa w kadłubie. Przeprowadzone w latach 1928-29 próby wojskowe samolotu nie dały jednak zadowalających wyników. Pomimo dobrych osiągów nie odbiegał on walorami od innych używanych w tym okresie maszyn. Był jednak sporo cięższy a przez to bardziej kosztowny w eksploatacji. Dlatego też powstało tylko 9 sztuk tej maszyny.

O dalszych pracach związanych z wydobyciem samolotu będziemy informować na bieżąco.

Portal lublin112.pl jest partnerem medialnym tego unikalnego przed­się­­­­w­zięcia.

(fot. nadesłane)
2016-07-30 16:50:13

10 komentarzy

  1. kamilo
    Odpowiedz

    fajne przedsiewziecie 🙂 popieram

  2. P.
    Odpowiedz

    Czy wiadomo jaki miał numer boczny?

    1. Marek
      Odpowiedz

      Nie.. nie wiadomo. Poszlaki wskazują na 801. Szukamy podobieństw do zachowanych zdjęć.

  3. Lublinianin
    Odpowiedz

    Podajcie nr konta to przeleje kilka złotych od siebie

  4. rysik
    Odpowiedz

    Przecież pisze jak byk ze kadłub był spawany z rur stalowych ,czytać a dopiero potem klepać .

    1. Fi
      Odpowiedz

      „…zespawany z rur stalowych, krytych sklejką…”, czytać do końca a dopiero „potem” klepać!

  5. m
    Odpowiedz

    Pewnie sam silnik znaleźli. Przecież wiadomo z czego w tym roku były robione samoloty .90 % zgniła.

    1. Qwerty
      Odpowiedz

      Hmmm gnicie drewna nie tylko w morskiej wodzie nie jest wcale tak oczywiste jak ci się wydaje

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy