W sobotę wieczorem 40-letni mieszkaniec gminy Stanin w powiecie łukowskim postanowił samodzielnie naprawić auto. Za pomocą podnośnika uniósł je do góry, a następnie wsunął się pod spód, po czym zajął się naprawą. W pewnym momencie peugeot zsunął się z lewarka i przygniótł mężczyznę.
Na miejsce wezwane zostały służby ratunkowe, jednak zanim dotarli ratownicy, na pomoc ruszyli sąsiedzi. Wydostali 40-latka a następnie przekazali załodze pogotowia ratunkowego. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala.
Jak informują lekarze, mężczyzna jest nieprzytomny i doznał wielu poważnych obrażeń ciała. Jego stan jest ciężki. Teraz policjanci ustalają przyczyny zdarzenia. Sprawdzane jest, czy pojazd był w jakikolwiek sposób zabezpieczony.
Zaledwie tydzień temu do podobnego wypadku doszło w Rykach. Na terenie jednej z posesji 71-letni mężczyzna naprawiał samochód. Ustawił pojazd na lewarku i wszedł pod spód. W pewnym momencie został przygnieciony przez pojazd. Ratownicy przez kilkadziesiąt minut prowadzili akcję reanimacyjną jednak nie przyniosła ona skutku.
(fot. policja)
2016-06-13 21:38:50
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nagroda Darwina
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mówią , że Bóg jak chce człowieka pokarać to mu rozum odbiera- pasuje jak ulał do tego i poprzedniego przypadku też
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaorać i postawić pomnik.najlepiej smoliński.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co się dzieje w tym kraju ? Ludzie jeżdżą takimi szrotami, że aż się włos jeży na głowie… I w dodatku sami tak te szroty „drutują”, że jeszcze bardziej robi się smutno. Zdrowia mimo wszystko…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wystarczyło bodaj pniaka podstawić jak nie stać na koziołka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też racja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Evasion po przejściach i naprawa na podwórku. Naprawdę nie ma nikogo z kanałem wśród sąsiadów/krewnych? No to trzeba sobie koziołek przygotować chociaż, przecież to ze stówę (przynajmniej taki do dwóch ton) kosztuje, a sam najtańszy „piórnik” (trumna znaczy się) wielokrotność tej sumy, a nie sam podnośnik ładować. Zawiniło lenistwo i „jakoś to będzie”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo szkoda parę złotych na mechanika.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„igi”, „gigi” i inne „gi” – w samochodach trafiają się tak drobne usterki, że dojazd do najbliższego warsztatu, znacznie przewyższa koszty naprawy.
Nie z oszczędności więc, a z chłodnej kalkulacji, można coś dokręcić, przykręcić czy nawet drutem przywiązać, żeby do wspomnianego warsztatu nie wlec za sobą tego co już trze po jezdni.
Można to zrobić w 5-20 minut samemu byle zabezpieczyć autko przed spadnięciem z podnośnika, czy innego lewarka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W chłodnej kalkulacji nie kładę się pod samochód na podnośniku do kół.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kanał niech sobie wykopie albo do sąsiada pojedzie na kanał, głupota ludzka nie ma granic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a mi się wydaje że wychodzi 101 napraw i będzie pan …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wpełzającemu pod samochód stojący tylko na lewarku należy życzyć: „niech ci samochód lekki będzie”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bieda bieda bieda wychodzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaka bieda?! Mógł podłożyć koło czy jakiegoś klocka!! To głupota nie bieda!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
brak wyobraźni