Przed budynkiem Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie trwa pikieta producentów owoców, w której biorą udział również sadownicy z naszego regionu. Jak już informowaliśmy, wczoraj zorganizowano tam „Malinowy targ wkurzonych”. Krzysztof Chmiel z powiatu kraśnickiego wyjaśniał, że rolnicy czują się pomijani i niepotrzebni. Do tego interwencja państwa dotycząca rządowego skupu malin sprawiła, iż cena tych owoców spadła jeszcze bardziej. Rolnik wskazywał, iż koszt wyprodukowania maliny mrożonej wynosi ok. 8 zł. Do tego należy doliczyć koszt pracownika w kwocie 2 zł. Tymczasem w niektórych skupach otrzymują oni za maliny poniżej 4 zł za kg.
Dziś pikietujący przywieźli pod ministerstwo kilkaset kilogramów owoców, z czego samych czereśni było pół tony. Do tego maliny, porzeczki i agrest. Ustawili stoisko, na którym sprzedawali je mieszkańcom Warszawy znacznie taniej, niż w sklepach. W ten sposób postanowiono pokazać, ile za owoce dostaje ich producent, oraz jak dużo zarabiają pośrednicy.
Zabrani poruszyli też jeszcze jeden problem. Mianowicie chodzi o działania firm skupujących owoce. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak tłumaczył, że potrafią one wstrzymywać przyjmowanie owoców, aby za kilka dni kupić je w niższej klasie za bezcen. Sytuację potwierdził Łukasz Cmiel, który przywiózł do stolicy czereśnie ze swojego sadu. Wyjaśnia, że dzień wcześniej ich nie sprzedał.
– Te czereśnie zostały odrzucone, bo ogonek jednej z czereśni był lekko przysuszony. To są chore oczekiwania tylko po to, by specjalnie zbić cenę. A później za darmo każdy chętnie weźmie. To jest mafia – mówił producent owoców.
Jak podkreślają sadownicy, zainteresowanie mieszkańców Warszawy owocami w jak to określili, uczciwej cenie, było ogromne. Sprzedali 500 kg czereśni i ok. 100 kg malin. Jutro planują ponownie przyjechać pod ministerstwo ze swoimi owocami.










29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pazerne chłopstwo.
Powinni rozdawać a nie sprzedawać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i tak powinno być. Powinni przy każdym dużym markecie rozstawić skrzynki z owocami i warzywami i sprzedawać po trochę niższych cenach niż markety. Towar by im schodził jak świeże bułeczki. Brawo za pomysłowość sadowników.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Człowieku. Czy ty nie znasz mentalności polskiego wieśniaka? To za ludzie wyjątkowo pazerni i chciwi. Nigdy nieczego nie podaruje za darmo. Myśli tylko jak najwięcej zarobić. I całe życie narzeka że mało! Że tanio! Że susza ,że mokro.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że na ulice nie wysypali i co można zarabiać na doplatach do hektara ,do paliwa i jeszcze sprzedawać beż paragonu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciągle im źle, daj dopłatę na ciągnik, na nawozy, na paliwo, na za tanie zboże, na wszystko co można. Masakra
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wszystkie te wymienione przez ciebie „dopłaty” sprawiły że ceny wyjściowe tychże ciągników, nawozów itd poszybowały w górę w niewytłumaczalny sposób
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Paragony wydają ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pamięta ktoś żeby kiedykolwiek polski rolnik czy producent rolny był zadowolony?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty pamiętasz żeby kiedykolwiek w tym chorym kraju ktoś otrzymał godziwą zapłatę za swoją pracę?
Polska to kraj złodziei, konfidentów, cwaniakow i krętaczy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no tak w Warszawie sprzedają na ulicy jak w skupie a w Lublinie cena na ulicy droższa niż w markecie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co można? Można, tylko trzeba się ruszyć a nie oczekiwać w skupie ceny detalicznej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ukrainie trzeba dac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie co roku będzie owocowe eldorado za 15 zł kilogram.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale nawozy, opryski i minimalna będą szły do góry czy nie ??
Kij ma 2 końce, przez tanie maliny z Ukrainy wcale te produkty nie są tańsze dla klienta końcowego – zarabiają na tym tylko pośrednicy.
W zeszłym roku zboża zdrożały i chleb też, teraz zboża są tańsze a słyszałeś aby chleb potaniał ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie tłumacz mu, on jest za głupi żeby to zrozumieć