Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Na drogach przybędzie nieoznakowanych radiowozów. GITD kupuje BMW z laserowymi miernikami prędkości

Jeszcze w tym roku na drogach Lubelszczyzny mają się pojawić kolejne nieoznakowane radiowozy BMW. Tym razem jednak nie będą nimi poruszać się policjanci, lecz inspektorzy transportu drogowego.

Inspekcja Transportu Drogowego zwiększa flotę pojazdów wykorzystywanych do kontroli prędkości. Właśnie został rozstrzygnięty przetarg na zakup 22 nieoznakowanych aut wraz z urządzeniami rejestrującymi prędkość innych samochodów. Na ten cel przeznaczono ponad 7 mln zł w ramach projektu zwiększenia skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym.

Wśród wymagań dla pojazdów były m.in.: co najmniej 4-cylindrowy silnik o pojemności nie mniejszej niż 1925 cm3 i mocy nie mniejszej niż 238 KM, napęd 4×4, automatyczna skrzynia biegów, 17-calowe koła i przyciemnione tylne szyby. Jedyną ofertę złożyła gdańska firma Zdunek, która dostarcza nieoznakowane radiowozy również dla policji. W tym przypadku do inspektorów również trafią auta BMW 330i xDrive.

Co jednak ważne, pojazdy nie będą wykorzystywane jako mobilne fotoradary. Z uwagi na zawirowania prawne dotyczące zatwierdzenia tego typu urządzeń przez Główny Urząd Miar, inspektorzy pracować będą z ręcznymi laserowymi miernikami prędkości. Są to urządzenia, jakie wykorzystują policjanci, jednak drugiej generacji. Posiadają one m.in. tryb rejestracji obrazu, moduł GPS zapisujący dane lokalizacyjne, dotykowy ekran i wiele innych.

W przyszłości w autach mają zostać zamontowane również stacjonarne urządzenia, wówczas wykroczenia będą rejestrowane automatycznie. Pojazdy mają zostać dostarczone do wszystkich oddziałów Inspekcji Transportu Drogowego w całym kraju jeszcze w tym roku.

Warto pamiętać, że choć podstawowym obrębem działań inspektorów są kontrole pojazdów ciężarowych, to jednak często zajmują się oni wykroczeniami popełnianymi przez kierowców aut osobowych. Posiadają bowiem uprawnienia zbliżone do tych, jakie mają funkcjonariusze drogówki. Dlatego też w trakcie swojej pracy reagują oni również na przekroczenia prędkości czy też inne „wyczyny” osób prowadzących także mniejsze rodzaju pojazdy. W takiej sytuacji spotkanie z nimi kończy się mandatem a nawet zatrzymaniem uprawnień do kierowania.

(fot. policja/zdjęcie ilustracyjne)

30 komentarzy

  1. Taka Prawda
    Odpowiedz

    Przetarg napisany pod jedną markę bo liczą się znajomości.

  2. WAS
    Odpowiedz

    Jak przystało na pojazdy tej marki, będą one po kolei, szybciutko wycofywane z wyścigu.

  3. lima
    Odpowiedz

    XDRIVE nie jest napędem stałym na 4 koła. System pcha samochód na kola rozkładając moment obrotowy w stosunku 68% tył 32% przód. Jest to zrobione po to by była frajda z jazdy takim trochę „tylnym” napędem. W sytuacjach bardziej niebezpiecznych system komputerowy przenosi moment obrotowy pomiędzy osiami co poprawia trakcję trudnych warunkach, jak również pozwala na eliminowanie tendencji do podsterowności czy nadsterowności.
    Więc jeżeli w specyfikacji zamówienia był zapis o stałym napędzie na 4 koła czyli wszystkie koła mają ten sam moment obrotowy zawsze (tzw. napędy AWD czy 4×4) to wybierając BMW z XDrive zrobiono wała.

    1. zadziwwiony
      Odpowiedz

      nie zawsze stały napęd oznacza równe rozłożenie momentu napędowegop

      1. boratpolska
        Odpowiedz

        Jakby nie było to stałych napędów już prawie nie ma. xDrive to shit, 4matic nie lepszy, a quattro to nie to samo co kiedyś. Jedyne stałe napędy w ostatnich samochodach to Subaru i Mitsubishi w modelu Evo.

  4. Oloo
    Odpowiedz

    Dzisiaj w lublinie już jedno bmw inspekcji widziałem podczas kontroli.

  5. Miś Uszatek
    Odpowiedz

    I będzie jak poprzednio (zanim to się okazało że sprzęt nie był legalizowany), mianowicie w większości przypadków samochody te stały w zatoczce autobusowej lub na poboczu i często nawet nie było w nich kierowców. W prostej linii będą to fotoradary przestawne bez konieczności informowania kierowców odpowiednimi znakami. Policjanci przynajmniej muszą wyjść wymierzyć lub też jechać za kimś włożyć w to trochę trudu – wykonywać pracę, którą czy się komuś podoba czy nie powinniśmy też szanować . W tym jednak przypadku praca będzie polegała na przestawianiu czterokołowego radaru. Czegoś takiego przynajmniej ja nie szanuję. Ciekawe tylko czy tym razem zadbają o legalizację. Dobrze to już było.

    1. Jo
      Odpowiedz

      Cytat z artykułu:
      „Co jednak ważne, pojazdy nie będą wykorzystywane jako mobilne fotoradary. Z uwagi na zawirowania prawne dotyczące zatwierdzenia tego typu urządzeń przez Główny Urząd Miar, inspektorzy pracować będą z ręcznymi laserowymi miernikami prędkości. Są to urządzenia, jakie wykorzystują policjanci, jednak drugiej generacji.”

      1. Miś Uszatek
        Odpowiedz

        Cytat z artykułu:
        „W przyszłości w autach mają zostać zamontowane również stacjonarne urządzenia, wówczas wykroczenia będą rejestrowane automatycznie. Pojazdy mają zostać dostarczone do wszystkich oddziałów Inspekcji Transportu Drogowego w całym kraju jeszcze w tym roku.”
        Po co pisać o nieoznakowanych pojazdach o jakiejś tam mega mocy skoro inspektor miałby mierzyć prędkość ręcznie? Chyba że będzie „strzelał” z tego laserka wychylając się przez okno w czasie jazdy
        W tym artykule opis tych aut i sposobu mierzenia prędkości jest wg mnie niejednoznaczny i dosyć mętny.

  6. Eryk
    Odpowiedz

    I super eliminować cwaniakow ,jak komuś przeszkadzają przepisy ruchy drogowego to do pks-ów

  7. !
    Odpowiedz

    Warto pamiętać, że choć podstawowym obrębem działań inspektorów są kontrole pojazdów ciężarowych, to jednak często zajmują się oni wykroczeniami popełnianymi przez kierowców aut osobowych. – coś mi mówi, że akurat te bmw samochody ciężarowe to rzadko będą widywać. Za wolno jeżdżą. Za mało kasy zarobią a przecież zakup musi się zwrócić w przeciwieństwie np. do karetek. Taka karetka uratuje chorego, zawiezie do szpitala, trzeba będzie wydać kupę kasy na leczenie. I po co? Jak umrze to nfz zaoszczedzi a i zus bardzo sie ucieszy. Za 4 tysie wykupi wszystkie, latami pobierane składki na emeryturę i kłopot z wypłatą z głowy! 8*

    1. Las
      Odpowiedz

      Proponuję jeździć taczką tylko do tego się nadajesz.

      1. zdrowy_chory
        Odpowiedz

        dla ciebie to nawet taczka jest zbyt skomplikowana

  8. Krzychoca
    Odpowiedz

    Większa ilość radiowozów spowoduje jedynie stres u kierowców i choroby z tym związane i potrąca prawo jazdy ci co jeżdżą ostrożnie , uważają na pieszych i piratów drogowych,bo najczęściej jest tak że nie wpadnie bandyta drogowy tylko taki co ma oczy dookoła głowy i jedzie 70km/h w terenie zabudowanym

  9. adam
    Odpowiedz

    Taa komu się skończyły? karpiniukowi z Lublina czy banakowi? Nie dają wam okradać Polski? Oj jaki bidulek. Won z PO i z resztą złodziei.

    1. kola
      Odpowiedz

      Jaki ty prosty jesteś w swoim rozumowaniu ze aż strach.

  10. Lolo
    Odpowiedz

    Rada dla Tuska. Przywrócić dawne zasady kar i wygrana w wyborach pewna

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy