Skrzyżowanie al. Lotników Polskich i ul. Racławickiej w Świdniku od lat przoduje w ilości zdarzeń drogowych w tym mieście. Jednak dlaczego się tak dzieje, na to pytanie nie potrafi chyba nikt odpowiedzieć. Dobra widoczność, odpowiednie oznakowanie, a jednak nie ma tygodnia, by przynajmniej raz nie doszło w tym miejscu do kolizji czy też wypadku. Władze Świdnika od dłuższego czasu starają się zwiększyć bezpieczeństwo w tym miejscu, jednak bezskutecznie.
Na jedni namalowane zostały dodatkowe oznaczenia w przyciągającym wzrok kolorze, gdy to nie pomogło urzędnicy wpadli na pomysł, by zamontować dodatkowe oznakowanie pionowe. Podświetlane pulsujące znaki miały przypominać kierowcom, że znajdują się na drodze podporządkowanej. Jednak żadne z tych rozwiązań nie przyniosło zamierzonego skutku, a służby ratunkowe jak jeździły do wypadków w tym miejscu, tak wciąż jeżdżą. Jak zaznaczają policjanci, to nie jest wina oznakowania, iż dochodzi tam do tylu zdarzeń drogowych. Ustawienie nawet stu znaków nie pomoże, gdy powodem jest nieuwaga i pośpiech kierowców, którzy wymuszają pierwszeństw przejazdu.
Dlatego też miejscy radni, po raz kolejny zajęli się tematem poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym w tym miejscu. Powołano nawet specjalną komisję, w skład której weszli również policjanci drogówki. Przeanalizowane zostały rożne sposoby, mające sprawić, by kierowcy zaczęli zwracać uwagę na to co się dzieje dookoła. Wspólnie uzgodniono, że najwłaściwszym z nich będzie przebudowa skrzyżowania na tzw. rondo turbinowe. Tego typu rozwiązanie od dłuższego czasu jest już obecne na rondach wzdłuż przebiegającej przez miasto drogi wojewódzkiej nr 822 prowadzącej do Portu Lotniczego. Co więcej, odkąd powstały tam ronda turbinowe, zdarzenia drogowe ustały praktycznie całkowicie.
Ze względu, że rondo niedawno przeszło remont, nie będzie prowadzona jego kompleksowa przebudowa, gdyż nie ma takiej potrzeby. Separatory oddzielające pasy ruchu i wymuszające jazdę po okręgu, a nie na wprost, zostaną wykonane ze sztucznego tworzywa i zamocowane do nawierzchni. Co więcej, prace nad zmianą organizacji ruchu w tym miejscu, powinny rozpocząć się już niebawem a na wiosnę wszystko ma być gotowe.
(fot. lublin112)
2016-02-08 18:27:10
reklama
// < ![CDATA[
//
38 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i dlaczego nie jest dokończona ul. J Kilińskiego? – żeby ZMSPowcy, straż pożarna i pogotowie miały dojazd do spółdzielczych zmsowskich bloków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i dlaczego nie jest dokończona ul. J Kilińskiego?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kiedy zrobicie porządek z tą pseudo ulicą ŚRODKOWĄ?????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może to śmigłowiec rozprasza.. 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie, hamaki z hamburka niegdy nie potrafili jeździć. Nie powinno się ich wpuszczać do Lublina. Las wegas, burakowo zalane betonem na potrzeby fabryki. Podobnie jak Łyncna. He he
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Witam, Tak obserwuję tą dyskusję i szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem. Większość wypadków jest powodowana przez samochody z ,,obcymi” rejestracjami (tak, jak miało by to jakiekolwiek znaczenie :)) Według mnie większość ,,kierowców” nie potrafi korzystać z tzw. ronda i jego kolejna przebudowa niczego nie zmieni. Wszystkie kolizje w przeszłości i te przyszłe 🙂 powodowane są przez wymuszenie pierwszeństwa tylko i wyłącznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko przez to, że w Świdniku rejestracja LSW daje +10 do pierwszeństwa, a w połączeniu z helikopterem naklejonym z tyłu auta daje +30… Nie każdy z przyjezdnych o tym wie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rondo niebezpieczne? Wystarczy spojrzeć jak LSW jeżdżą po Lublinie. Dla wielu rondo to prawdziwe wyzwanie, tak jak blokowanie lewego pasa to dla nich norma i co się dziwić, że tam są kolizje jak ci ludzie nie potrafią jeździć. No i teraz czekam na odpowiedzi Lubiących Swoją Wieś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę bardzo, odpowiadam: mam rejestrację LSW więc logicznym jest że dużo jeżdżę po Świdniku. W swej 19-letniej 'karierze’ kierowcy miałem miałem 4 kolizje, jedną dość poważna, jedną powiedzmy, standardową i dwie małe stłuczki. Wszystkie SPOWODOWANE przez auta na lubelskich blachach, dwie w Lublinie i dwie poza nim, na przedmieściach. W Świdniku nigdy nic przykrego mnie nie spotkało, nawet jakiegoś gwałtowniejszego hamowania nie przypominam sobie. To teraz ja zapytam jak to się ma do Twojej teorii? Bo jeżdżę zbyt długo żeby to można uznać za przypadek lub błąd statystyczny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie we wsi Świdnik są inni… Trzeba być pijanym albo niepełnosprawnym żeby się wpakować pod kogoś na normalnym, najzwyklejszym rondzie. Może to jedyne rondo we wsi Świdnik, innego nie widziałem. Żenada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A wracając do tytułu… „Koniec z wypadkami na “rondzie z helikopterem” – taka opcja jest najmniej prawdopodobna, bo jakby nie wiem jak przerobić to rondo to i tak znajdą się tępaki, które doprowadzą do wypadku.
Pytanie: kto pierwszy? 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odpowiedź brzmi: Świdnik. Dziękuję dobranoc
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przenieś się, jak Ci nie pasuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co powiecie na ronda w Łęcznej? Opuszczają rondo z wewnętrznego pasa nie patrząc czy ktoś nie jedzie zewnętrznym. Włos się jeży… Jeden w bmw to mnie o mało nie pobił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odnośnie rond w Łęcznej, można jak najbardziej zjeżdżać z wewnętrznego pasa, ale TYLKO w kierunkach Lublin – Włodawa, czyli przecinając krajówką przez całą Łęczną. Natomiast NIE MOŻNA z wewnętrznego pasa zjeżdżać w kierunku WAMEX – NETIA (pierwsze rondo od świateł), oraz Ludwin – Milejów (drugie rondo od świateł). No ale niestety niektórzy o tym nie wiedzą, mimo iż jest wyraźnie oznakowane. Ja również kilka razy nie miałbym wypadku jadąc poprawnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To tak samo jak w Rzeszowie, z wewnętrznego w prawo. Co ciekawe co od czasu do czasu zdarzają się mistrzowie co zatrzymują się na środku ronda i się przypuszczają bądź też nie wiedzą jak zjechać 😉 istny cyrk 🙂