Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pierwszy na świecie implant płatniczy coraz popularniejszy. Ten lubelski wynalazek sprzedaje się głównie za granicą

Firma Walletmor ogłosiła właśnie, że sprzedała swój tysięczny implant płatniczy. Premiera tego wynalazku miała miejsce w ubiegłym roku, a za wszystkim stoi Polak, a dokładnie lublinianin. Jednym z dwóch założycieli i współwłaścicieli firmy jest Wojciech Paprota. Pochodzi on z Lublina i jest absolwentem Liceum im. Królowej Jadwigi.

Lubelski startup jest niewielkim urządzeniem umieszczanym pod skórą człowieka, które zastępuje gotówkę oraz kartę płatniczą. Należność przy kasie uiszcza się dosłownie przyłożeniem dłoni do terminala. Implantu nie można zapomnieć ani też zgubić.

Wynalazcy zapewniają, że nie da się go również zeskanować, sfotografować ani zhakować, tak jak ma to miejsce w przypadku karty kredytowej czy debetowej, aby później użyć wydrukowanych na niej danych. Implant jest dosłownie zawsze pod ręką, dzięki czemu możemy realizować płatności np. na plaży, basenie, w dyskotece, czy po prostu w każdym ze sklepów.

Działanie implantu oparte jest na powszechnej na całym świecie bezdotykowej i bezprzewodowej technologii NFC, wykorzystującej fale radiowe w celu udostępniania cyfrowych informacji i wysyłania ich na odległość od kilku do kilkunastu centymetrów. Jest ona również wykorzystywana m.in. przy płatnościach kartami VISA czy Mastercard. Co niezwykle istotne implant, jest urządzeniem pasywnym, a więc nie wymaga własnego źródła zasilania.

Samodzielnie implant nie wytwarza też jakichkolwiek fal i uruchamia się wyłącznie przy płatności zbliżeniowej, tylko wtedy, gdy zbliża się do niego terminal płatniczy i to na bardzo krótki dystans. W żaden sposób nie będzie mógł służyć zatem do śledzenia czy inwigilacji jego właściciela, tak jak ma to miejsce np. poprzez GPS czy komórkę.

Implant z numerem 1000 został zakupiony przez mieszkańca Turku w Finlandii. Ta geograficzna lokalizacja nie jest zaskoczeniem dla Walletmor, bowiem Skandynawia stanowi 20 proc. całej sprzedaży globalnej firmy.

– Uważam, że przekroczenie bariery 1000 implantów to przejście naszego startupu na kolejny, wyższy poziom. Podobnym kamieniem milowym było uzyskanie w 2021 r. certyfikatu biozgodności ISO 10993-5:2009E. Wtedy ten pierwszy punkt zwrotny w historii firmy dowiódł bezpieczeństwa naszej technologii na arenie międzynarodowej. Od dziś, sprzedaż implantów, którą będziemy liczyć już w tysiącach, stanowić będzie wyraźny sygnał dla rynku, że nasz startup dopiero przyspiesza – mówi Wojciech Paprota, prezes i założyciel Walletmor.

Stworzony przez lublinianina implant ma 28 mm długości i 7 mm szerokości. Wszczepia się go najczęściej w dłoni za pomocą skalpela lub też specjalnej igły. Całość kosztuje 199 euro, czyli przy obecnym kursie ok. 930 złotych. Wynalazek znajduje swoich nabywców w całej Europie, jednak również w Polsce korzysta z niego wiele osób.

Obecnie forma pracuje z jednostkami badawczymi nad możliwością bezpiecznego umieszczenia w implantach sensorów monitorujących podstawowe parametry życiowe jak np. poziom glukozy i tlenu we krwi, ciśnienia czy temperatury, a także danych medycznych, w tym np. dotyczących alergenów i przebytych chorób.

(fot. Walletmor)

34 komentarze

  1. Witold Janusz
    Odpowiedz

    Ja nie chcę. Sobie wsadź i podyrdaj.

  2. Gieroy
    Odpowiedz

    Niewolników płacących kartami, telefonami i podających numer telefonu karty biedronki, apka Lidla, żabki, stokrotki, które dadzą Ci rzekome 2 złote rabatu…. A teraz jeszcze Chip to już 100% zniewolenie….. Końcówka świata

  3. Uk
    Odpowiedz

    Nie tak zagłosujesz albo będziesz miał inne poglądy blokada konta w banku i jesteś bez grosza do tego dążą i zostaniecie z plastikową kartą płatniczą ale ciemnota się cieszy bo chcą być nowocześni jak na zachodzie prawda jest taka że unia to syf i wyzysk czas wszystko zweryfikuje.

  4. loki
    Odpowiedz

    Wiecie co oznacza, pozbycie się tradycyjnej waluty, a w zastępstwie pieniądz elektroniczny, że w każdej chwili będą mogli zablokować ci środki, albo wyobraźcie sobie gigantyczną awarię banku w którym trzymasz kasę, będą wiedzieli wszystko o tobie, nawet jak pójdziesz kupić piwo na stacje benzynową, 100 % inwigilacji, a to dopiero początek niewolniku .

    1. dobrarada
      Odpowiedz

      tobie powinni prad odciac bo ewidentnie ci promieniuje na dekiel

    2. rozbawiony
      Odpowiedz

      Nie trzeba sobie wyobrażać- w Chinach już to testują. Mogą zdecydować co możesz kupić i kiedy oraz czy i gdzie mozesz wyjechać. Nadają środkom datę ważności… To idealny pieniądz dla każdej władzy – kontrola absolutna i brak mozliwości jakiegokowiek buntu.

  5. gall
    Odpowiedz

    Apokalipsa św. Jan się spełnia.

    1. duchowny ojciec
      Odpowiedz

      nie czytaj bajek to ci sie nie spelni

  6. Stefanek
    Odpowiedz

    Łatwiej będzie zidentyfikować zwłoki 😉

  7. Uk
    Odpowiedz

    Heniek większego syfu jak na zachodzie nie ma nigdzie tylko ludzie zacofanijeszcze się tym podniecają.

    1. paczes
      Odpowiedz

      No bo na wschodzie mniej zacofani ludzie 🙂

      A nie czekaj z Polaki to w centrum są, mądrzejsze od tych że wschodu, z zachodu, z północy i południa. Ogólnie najmądrzejsze 🙂

    2. Witold Janusz
      Odpowiedz

      Racja. Byłem widziałem.Więcej nie chcę.

      1. koscielny dzban
        Odpowiedz

        ja cie nie ciagne do jasnego a ty mnie w ciemnosciach tez nie trzymaj

  8. Heniek
    Odpowiedz

    Nic dziwnego że sprzedaje się za granicami kraju u nas jeszcze dzicz co widać po komentarzach..A z Kraśnika się śmieją.

    1. rozbawiony
      Odpowiedz

      Heniu, czasy takie że owa dzicz ma wiecej zdrowego rozsądku niz postępowy zachód. Papierowy pieniądz to wolność , Tylko ty i sprzedajacy decydujesz co, kiedy i gdzie kupisz i nikomu nic do tego. Płatność chipem to zupełnie inna bajka… Bank może uznać, ze od jutra ów chip działa tylko na jednym z osiedli i? Ruszysz tyłek poza miasto??? Ja wolę robić co , gdzie i kiedy chcę a nie to na co mi pozwolą, a Ty ? a jak tam oświecony uważa :))

  9. to-t
    Odpowiedz

    „Lubelski startup jest niewielkim urządzeniem umieszczanym pod skórą człowieka…”
    Poczułam się jak w matriksie. Startap pod skórą mieć, no no…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy