Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ten samolot ma wyjątkową historię, groziło mu zesłanie do muzeum. Udało się go uratować i znów lata (zdjęcia)

Liczne starania władz oraz członków aeroklubu o uratowanie tego, posiadającego wyjątkową historię samolotu, przyniosły efekt. W ubiegłym tygodniu oficjalnie zaprezentowano, jak maszyna prezentuje się w nowych barwach.

Przed kilkoma dniami na lotnisku Aeroklubu Świdnik oficjalnie zaprezentowano nowe barwy samolotu Antonov 2 o znakach rejestracyjnych SP-KSA. Uroczystość była jednocześnie podsumowaniem starań członków aeroklubu o uratowanie tej maszyny. Pomimo swojego wieku samolot ma bardzo niewielki przebieg, do tego jest w doskonałym stanie technicznym. Dzięki temu spokojnie może latać przez wiele kolejnych lat. Pojawił się jednak poważny problem, z którym aeroklub nie był w stanie sobie samodzielnie poradzić.

Chodziło o konieczność wymiany płóciennego poszycia samolotu. W tym przypadku resurs nie jest liczony od zużycia czy też wylatanych godzin, lecz wraz z upływającym czasem. Tymczasem z uwagi na duży koszt nowych szat maszyny, szacowany na ok. 150 tys. złotych, aeroklubu w obecnych trudnych czasach po prostu nie było stać było na tak duży wydatek. Wsparcia postanowiono szukać wśród sympatyków lotnictwa, byłych członków, pilotów i spadochroniarzy, lecz nie tylko. Ogłoszono zbiórkę środków na ten cel, jednak udało się w ten sposób zgromadzić jedynie nieco ponad 20 tys. zł.

Liczył się też czas, bowiem gdyby nie udało się w porę wymienić poszycia, maszyna mogłaby jedynie trafić do muzeum. Takie są przepisy, w których, ze względów bezpieczeństwa, nie ma żadnych ustępstw. Dlatego też, pomimo posiadania tylko części środków, w sierpniu ub.r. An-2 opuścił Świdnik kierując się na lotnisko w Mirosławicach. Tam trafił w ręce specjalistów z firmy Aeroplan. W międzyczasie do akcji włączyła się spółka Lubelski Węgiel Bogdanka. Dzięki temu maszyna przeszła gruntowną inspekcję, przeprowadzono też kompleksowe naprawy wszystkich wykrytych usterek, a przede wszystkim wymienione zostało płótno. Dodatkowo zamontowano nowe oszklenie kabiny.

Prace zakończyły się w połowie kwietnia. Dzięki nim życie „Antka” zostało przedłużone o 14 lat, tyle bowiem pozostało do kolejnych, obowiązkowych działań serwisowych przy maszynie. Jak jednak zapewniają piloci, jest on w tak dobrym stanie, że może latać jeszcze nawet z 50 lat.

W uroczystości oficjalnego odsłonięcia nowych barw na dwupłatowcu, oprócz władz i członków aeroklubu, wziął udział również prezes zarządu LW Bogdanka Artur Wasil. Jak podkreślał, spółka od lat wspiera różnego rodzaju wydarzenia kulturalne i sportowe, dlatego też postanowiła pomóc również w ratowaniu historii materialnej naszego regionu. W ramach podziękowań na samolocie naniesiono nazwę Bogdanka. Po przecięciu symbolicznej wstęgi uczestnicy wydarzenia wsiedli na pokład, po czym „Atek”wzbił się w powietrze i skierował nad Bogdankę.

Antonov 2 SP-KSA jest jedną z ostatnich aktywnie użytkowanych tego typu maszyn w Polsce. Do tego absolutnie wyjątkową, czy też jak podkreślają członkowie aeroklubu, wprost bezcenną. Wszystko dlatego, że samolot ten posiada niezwykłą historię. Na pokładzie gościł największe gwiazdy polskiej muzyki m.in. zespoły Bajm, Budka Suflera, Brathanki czy też Wilki, do tego astronautów oraz laureatki konkursów Miss Świata. Za jego sterami siedział Prymas Józef Glemp, brano w nim nawet ślub. Maszyna odwiedziła wiele krajów Europy, dostarczano nią pomoc dla powodzian zarówno w naszym kraju jak też w Czechach.

Antek przez wiele lat latał w barwach zespołu Bajm, trafił też na okładkę płyty „Chcę inaczej”. Zagrał również w wielu filmach, ostatnio w 2019 roku w najnowszej produkcji Jacka Bromskiego. Niejednokrotnie uświetniał też swoją obecnością pokazy lotnicze. Można go było podziwiać w Poznaniu, Gdyni, Dęblinie, Stalowej Woli, Roskilde Vamtrup, Odense i wielu innych. Latano nim od Aleksandrii do Kopenhagi. Do tego kilkuset pilotów zdobywało w nim swoje pierwsze doświadczenia w lataniu.

Antonov ten został wyprodukowany w 1986 roku w WSK Mielec jako jeden z ostatnich egzemplarzy tego typu. Wówczas w świdnickim aeroklubie spłonął An-2 wykorzystywany do szkolenia spadochroniarzy. Dlatego też zapadła decyzja o zakupie nowego. Tak też maszyna trafiła do naszego regionu.

(fot. Aeroklub Świdnik)

15 komentarzy

  1. i już
    Odpowiedz

    Świetna inicjatywa. Brawa dla Bogdanki! Półgłówki nie doceniają jak istotne są takie inicjatywy. To, że można zabytkowy już niemalże samolot obejrzeć w powietrzu, w pełni sprawny. Wielkie brawa i podziękowania.

  2. maniek
    Odpowiedz

    Jakby Bogdance zależało na samolocie, to nie pozwoliła by na oszpecenie go tą reklamą.

    A tak, to tylko niesmak…

    Praktycznie rzecz biorąc – wykupili dość drogą latającą reklamę.

  3. kierowca fiata
    Odpowiedz

    dobrze ze to antek a nie bmw bo by sie juz dawno to rozpadlo w powietrzu… taka prawda niestety…

  4. Józef 01234
    Odpowiedz

    Całe szczęście że EURO jest po 3 (trzy) złote bo Aeroklub by padł :-))), ) na pysk za to przepłótnienie (ga . w . na ruskiego). CYRK !!! Jeszcze parę chwil, prosimy o cierpliwość. Rozliczymy tłuste Koty!!! Stałym bywalcem Aeroklubu był facet od respiratorów, rozliczymy !!!!

  5. Józef 01234
    Odpowiedz

    Oj, czy to są te Trzy tłuste koty z pis które przecinają wstęgę ? ;-))). To jest prywatny AN2 !!! Ci którzy znają historię zebrali zaledwo wielkimi siłami raptem 20 tys ;-)))). Teraz wiecie dla czego węgiel jest taki drogi ;-)))!!!??? Bo pijar pisowski musi tłoczyć w mózgi propagandę. Z drugiej strony K.J. zawsze znajdzie frajera na sponsoring ;;;-))))))). „Tyle samo startów co lądowań” (ruskie g…o ! To dowód co potrafi zrobić propaganda z pół mózgiem)

  6. Mietek
    Odpowiedz

    Jeszcze chwilę i nie będzie miał kto nim latać. Zwłaszcza przy obecnych cenach paliwa.

  7. Model
    Odpowiedz

    Super robota . Wielki szacun .

  8. Nie lataj bo zlecisz
    Odpowiedz

    Z Januszem Kasperkiem w tym samolocie wodę źródlaną rozlewalismy… fajnie było

    1. Trawa
      Odpowiedz

      Za dużo polewał i rozlewał, nie masz się czym chwalić, wręcz przeciwnie. A koniec żałosny i tragiczny, zabite dwie osoby po ,,lądowaniu” w Modlinie.

  9. hirek
    Odpowiedz

    Beata nie lata tylko jeździ BMW.

    1. POLAK
      Odpowiedz

      Beata teraz moze tylko latac . Prawka nie ma tylko licencję pilota

  10. nikoGO
    Odpowiedz

    Jakby wszystkie te „gwiaSdy” co nim latały rzuciły po „ochłapie” to samolot byłby dawno po remoncie. Ale po co? jak z tego nie byłoby rozgłosu .Zostają miłośnicy i zajawkowicze.
    No i jakby nie LW Bogdanka to samolot by poleciał,ale do muzeum.
    Szacun dla Bogdanki.

    1. Turysta
      Odpowiedz

      Konkordat daje kaskę na kościół, po co wam pieniądze w lubelskim na inwestycję skoro tłumy na wyznawcach wiary. Jak to jeden mówił z polityków platformy ”… a ch*** z ta polska wschodnią”.

      1. janko
        Odpowiedz

        A ja słyszałem, że ciemny lud to kupi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy