Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie żyje motocyklista, który zderzył się z hondą. Kolejny tragiczny wypadek w tym miejscu (zdjęcia)

Tragicznie w skutkach zakończył się wczorajszy wypadek na trasie Lublin - Krasnystaw. Tym razem przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu motocykliście.

Pomimo starań lekarzy, nie udało się uratować życia 31-latniego kierowcy motocykla, który uczestniczył we wczorajszym wypadku koło Krasnegostawu. Jak już informowaliśmy, około godziny 20 w miejscowości Zakręcie doszło do zderzenia motocykla i samochodu osobowego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący hondą mężczyzna wykonywał manewr skrętu w lewo, w drogę gruntową prowadzącą do posesji. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającemu z naprzeciwka motocykliście. W wyniku tego zajechał mu drogę i doprowadził do zderzenia obu pojazdów.

W wypadku ranna została jedna osoba. Kierującego jednośladem z poważnymi obrażeniami ciała przetransportowano do szpitala. Tam mężczyzna zmarł. Teraz policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia.

Jest to kolejny tragiczny w skutkach wypadek w tej miejscowości. Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni życie straciły tam trzy osoby. Pod koniec kwietnia czołowo zderzyły się tam dwa samochody osobowe: ford i volkswagen. Zginął wtedy 47-latek z volkswagena. W ubiegłym tygodniu nieznany na razie sprawca potrącił rowerzystę. Cyklista również nie przeżył.

Do tego trzeba doliczyć ofiary wcześniejszych wypadków m.in. mężczyznę z volkswagena, który roztrzaskał się o drzewo, czy dwie osoby podróżujące BMW, które zderzyło się z fordem. Jednak to tylko nieliczne zdarzenia, jakie miały tam ostatnio miejsce. Było ich znacznie więcej, pozostałe jednak zazwyczaj kończyły się na rozbitych autach i obrażeniach ciała u uczestników.

(fot. KP PSP Krasnystaw\Policja Krasnystaw)

21 komentarzy

  1. Tolek
    Odpowiedz

    MZ 250 spokojnie wyciąga 140 km/h i to w dwie osoby. Wiem bo kolega mnie wiózł kiedyś.

  2. Zdruzgotany ...
    Odpowiedz

    Czas zacząć surowo karać sprawców takich zdarzeń. Może to sprawi, że ludzie zaczną myśleć na drodze ? Ile ludzi jeszcze musi zginąć w taki sposób ?

  3. Rgsnic nie
    Odpowiedz

    Czas zmienic organizacje ruchu w tej wiosce

  4. Kierowca
    Odpowiedz

    A motocykl miał sprawne i włączone oświetlenie? Godz. 20-ta to może nie jest jeszcze ciemno ale jeśli jechał pod drzewami to pani kierująca samochodem mogła go poprostu nie zobaczyć.

    Gdzie jest policja, która łapie za prędkość a nie kontroluje oświetlenia samochodów/motocykli czy traktorów? Ostatnio jakiś traktorzysta skręcał i sygnalizował tylko że z tyłu miał zawieszony sprzęt rolniczy, który światła całkowicie zasłaniał. I czyja wina? Oczywiście wyprzedzającego bo przecież „ja skręcałem i sygnalizowałem”.

    1. Tomek
      Odpowiedz

      Świateł nie miał włączonych, a może jechał na długich i oślepiał, a może kask miał czarny, może motocykl zielony i się zlał z otoczeniem, a może miał cichy wydech i go nikt nie usłyszał …. wszystko żeby wybielić kierowcę auta, który po prostu zajechał mu drogę …. masakra

      Poza tym jaka „PANI KIERUJĄCA”??? Najprostszego tekstu nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem, to nie ma się co dziwić że takie bzdury wypisujesz

      „….Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący hondą MĘŻCZYZNA wykonywał manewr skrętu w lewo, w drogę gruntową prowadzącą do posesji. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającemu z naprzeciwka motocykliście. …”

    2. jerzy
      Odpowiedz

      Kierowco hulajnogi, nie wymyślaj bzdur. Pani kierująca niech sobie okulary sprawi, bo jutro TIR-a nie nie zobaczy. Ty też z oczami masz coś nie hallo jak na fotkach nie zauważyłeś lamp na opryskiwaczu. Masz kompleksy bo pewnie nie dane ci było poruszać się motocyklami. Pewnie nie miał atestu na kask albo żarówka mu się przy tablicy rejestracyjnej spaliła. ,,I czyja to wina?”

  5. Tomek
    Odpowiedz

    Jerzy… daj spokój… „franio” to typowy gnojek za klawiaturą, który o niczym nie ma pojęcia, do tego nie ogarnia tekstu pisanego, czego dał przykład w komentarzu pod artykułem o omijaniu radiowozu.
    Co do wypadku… wyrazy współczucia dla rodziny

    Motocyklista na pewno jechał grubo ponad 200… przecież doskonale to widać choćby po uszkodzeniach motocykla, które są niewielkie 😛

  6. jerzy
    Odpowiedz

    Zginął młody chłopak. Może czyjś mąż, ojciec, syn, wnuk, brat. W w/w tekście wyraźnie napisano, że to nie on był sprawcą wypadku. ,,ha,ha,ha – przynajmniej miał pierwszeństwo” śmiej się Franiu. Zabytkowy motocykl nie bije rekordów prędkości, ale zawsze znajdą się znawcy, którzy nie mieli do czynienia z motocyklami nawet jako pasażerowie.

    1. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu
      Odpowiedz

      jerzy – miał pierwszeństwo, ale od myślenia nikt go nie zwolnił… gdyby tak o 10 km/h mniej, to nie spotkaliby się.

      1. jerzy
        Odpowiedz

        Albo o 10km/h więcej to też nie spotkaliby się. Skąd wiesz z jaką prędkością jechał?

      2. Gsxr
        Odpowiedz

        Gdyby w ogóle pozostał w domu nic by się złego nie wydarzyło, a może baran z samochodu gdyby jechał wolniej i gdyby zechciał zastosować się do przepisów ruchu drogowego to do wypadku by nie doszło? A może ty go zwolniłeś od myślenia?

      3. Tomek
        Odpowiedz

        A kto zwolnił od myślenia kierowcę hondy?? Gdyby ustąpił pierwszeństwa też by się nie spotkali.
        Niesamowite to jest… zginął Bogu Ducha winny człowiek, który jechał prawidłowo, ktoś wjechał mu pod koła a i tak znajdzie się ktoś, kto będzie winił motocyklistę. To tak jakbyś rzucił w kogoś cegłą i miał pretensje że ten uderzony szedł akurat w tym miejscu … przecież mógł pomyśleć i w ogóle z domu nie wychodzić

  7. Franio
    Odpowiedz

    Być może denat to jeden z tych, którzy po potrąceniu pieszego na pasach śmieją się słowami: „ha, ha, ha – przynajmniej miał pierwszeństwo”.

  8. szczera
    Odpowiedz

    Ciekawe ile pan motocyklista jechał na/h… bo mi ostatnio wyjechał jeden- tak miał pierwszeństwo i choć zachowałam pełną uważność, nie byłam w stanie przewidzieć, że jakiś kretyn, który emocjonalnie nie dojrzał do jeżdżenia na takim sprzęcie wyjechał zza zakrętu przynajmniej 120km/h (ograniczenie do 50). … proponuję dla wszystkich kierowców obowiązkowe testy psychologiczne, a przy wątpliwościach psychiatryczne … raz, dwa zminimalizowałoby psychicznie zaburzonych kierowców… co swe ego i nie TYLKO muszą powiększać takimi rozrywkami !!!!

    1. Tagedia
      Odpowiedz

      A ile mógł jechać, jak nie było śladów hamowania…

    2. D.
      Odpowiedz

      ale ile mógł jechać starą MZką? 80-90? Te sprzęty więcej nie jeżdżą. Poza tym takie motocykla nie kupuje się do szybkiej jazdy a uratowania fajnego klasyka skazanego na gnicie gdzieś w pokrzywach za stodołą.

    3. Franio
      Odpowiedz

      Skąd kierujący motocyklem ma wiedzieć z jaką bezpieczną prędkością może się poruszać, skoro duża część motocyklistów nie posiada PJ na motocykl. Odsetek braku PJ, wśród motocyklistów jest większy niż wśród rowerzystów.

    4. Franio
      Odpowiedz

      Zaraz Cię admin pouczy, że kierowca to osoba kierująca samochodem, a nie motocyklem.

    5. zuza
      Odpowiedz

      MZ raczej nie dał rady tak się rozpędzić…

  9. -----------
    Odpowiedz

    trzeba by tam wprowadzić odcinkowy pomiar prędkości

    1. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu
      Odpowiedz

      Albo pomyśleć o budowie obwodnicy tego feralnego miejsca, można też zacząć myśleć o tym co się dzieje gdy siedzimy za kółkiem

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia