Do wypadku doszło we wtorek przed godziną 7 w Małaszewiczach w powiecie bialskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku kolejowym. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz przedstawiciele kolei.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta przechodząc przez torowisko została potrącona przez pociąg osobowy relacji Łuków – Terespol. Niestety, pomimo przeprowadzonej reanimacji, życia 62-latki nie udało się uratować.
Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności zmierzające do ustalenia szczegółowych okoliczności tego tragicznego wypadku.
(fot. Policja Biała Podlaska)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie rozumiem jednej rzeczy… Pociąg jedzie po torach -prosta droga. Nie ma zakretu 90 stopni ze nagle z za rogu wyjeżdża. Po pierwsze słychać po drugie tory nie sa zarosniete krzunami ze nic nie widać czy coś jedzie czy nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja przepraszam że się wtrącę ale jestem w szkole kolejowej w tej miejscowości i maszynista to inaczej mechanik ;))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie uwierzę, że nie widziała, nie słyszała pociągu, czy zasłabła na jego widok bo z naddźwiękową szybkością wyskoczył zza zakrętu, albo z krzaków (jak np. policjant z radarem).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Serio Gwincie mogła go nie widzieć, nie słyszeć. Przechodziła tamtędy co dzień w czasie, kiedy nic tamtędy nie powinno jechać. I pech. Rutyna skończyła się tragedią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli to nie było samobójstwo,to widziała i pewnie nie raz tak przechodziła,tylko tym razem się nie udało,bo myślała,że zdąży,ale ale nie zdążyła. Szkoda tylko mechanika 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten :mechanik” w lokomotywie to nazywa się maszynista, panie Czujnybocian. 😆
Ale rzeczywiście szkoda go bo przez nieostrożność, albo chęć popełnienia samobójstwa przez ową, tak czy inaczej, biedną kobietę, nie dość, że sprawdzą czy Boże broń, w ostatnich 3 latach nie wąchał alkoholu, ale powypadkowa trauma zostanie mu do końca życia.