W poniedziałek po godzinie 18 strażacy z powiatu puławskiego otrzymali zgłoszenie o pożarze ciągnika rolniczego w miejscowości Bałtów.
Na miejscu interweniowała straż pożarna z Puław, Żyrzyna i Bałtowa oraz policja. Pomimo przeprowadzonej akcji gaśniczej pojazd częściowo spłonął. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności pojawienia się ognia oraz szacowanie strat.




(fot. OSP KSRG Żyrzyn)
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś nie bardzo widzę polisę agrocasco u tego gościa…
Faktycznie sprawna gaśnica to jest to
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że właściciel miał na tyle „zimnej krwi”, ze zadzwonił na 112, a nie padł na kolana i nie zaczął się modlić o deszcz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy że było to w podobnych odległościach od jednostek i liczy się kto pierwszy dojedzie. Jakbyście byli właścicielem ciągnika za 100tys to pochwalili byście takie wysyłanie a tak z przed kompa to żale….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakbym był właścicielem ciągnika za 100 tys. to nie żałowałbym na jedną, albo dwie solidnej skuteczności gaśnice – nawet jakby miały kosztować po 2-5 tys. zł za sztukę.
Ubezpieczyciel nie powinien mu wypłacić odszkodowania jak miał taką z a 10-20 zł, albo co gorsza, żadnej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przed chwilą rozmawiałem o tym przypadku ze specem „mojego” alaskańskiego ubezpieczyciela…
Powiedział wprost, że gdyby podobny pożar trafił sie tu, u nas, gość, który nie miał, albo miał, ale nie użył gaśnicy nie mógłby nawet liczyć na odszkodowanie.
W Polsce myśli się inaczej, więc moooże dostanie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ulod – jakbym był właścicielem… powiadasz…
Jestem i nie tylko ciągnika… ale nie szczędziłem kasy na wyposażenie na nowoczesny sprzęt gaśniczy.
Każdy z moich pojazdów wyposażony został w gaśnice z płynem NOVEC (poczytaj o im w necie), po za tym wszystkie stanowiska startowe dla helikopterów, przykryte kopułami mają systemy gaśnicze, a w gotowości do gaszenia awionetek i pobliskich budynków, stoi wóz gaśniczy f-my Rosenbauer „Panther” mający w zbiornikach kasetowych 4×1100 litrów wspomnianego płynu, który jest w stanie ugasić podobny pożar 20-30 sekundowym „chuchnięciem” z jednej z dwóch dysz sterowanych nie przez 4-5 dzielnych strażaków, a przez jednego kierowcę-operatora.
Kosztowało mnie to sporo, ale musiałem, bo najbliższa jednostka straży pożarnej istnieje w odległym o 180 km Fairbanks. Zacznijcie w końcu w tej Polsce myśleć – i to nie po szkodzie, a przed szkodą…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo w święto się nie zapier…. .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W święta zamyka się dzioby na kłódkę 😉 W pobliżu budynków inwentarskich, więc w polu nie pracował.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chłopie… gdyby rolnicy nic nie robili we wszystkie wymyślone przez „nierolników” święta to ie miałbyś co żreć przy tym swoim kompie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jaka marka ciagnika??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rzeczywiście za dużo wozów.
Może procedura dysponowania jest taka, że dyspozytor musiał wysłać tak wielu strażaków. Albo też konsekwencje tego, że zgłoszenie przyjęło 112 a nie PSP…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden jarający się ciągnik i cztery zastępy niewątpliwie dzielnych strażaków (gdzieś tak ok. 20 chłopów.
Drogo ta akcja kosztowała nasz biedny Skarb Państwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawy jestem kiedy nasi dzielni strażacy zaczną używać nowocześniejszych środków gaśniczych niż woda z pianką