W miniony piątek policjanci z drogówki, z zespołu „Speed”, prowadzili działania na terenie miasta, które miały na celu eliminację z ruchu drogowego kierowców rażąco łamiących przepisy.
W trakcie kontroli pojazdów mundurowi zwracali uwagę na przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, sprawdzali także stan trzeźwości kierujących oraz stan techniczny pojazdów.
W trakcie kilkugodzinnej akcji mundurowi skontrolowali kilkadziesiąt pojazdów, ujawniając przy tym 85 wykroczeń. Zatrzymanych zostało aż 10 praw jazdy, za przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym. Dodatkowo funkcjonariusze zmuszeni byli zatrzymać 4 dowody rejestracyjne, z uwagi na niesprawność pojazdów.
(fot. lublin112.pl)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapomnielscie jescze o łebkach palących lolki w bramie. Czy policja zajmie się w końcu tym co powinna czyli ściganie prawdziwych bandytów…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Złodzieje tak próbują ratować budżet
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
speed moze mi naskoczyć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To i tak nic nie zmieni. Będą jeździć bez uprawnień. Jakby była wysoka grzywna, ok 10 tyś, to może by się zastanowili.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I bardzo dobrze!!!!! Niedługo lubelskie cebularze będą chodzić pieszo lub jeździć mpk.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Maksymalny mandat za przekroczenie prędkości w kraju Mozarta „kosztuje” teraz 2180 euro. Od tegorocznych wakacji wzrośnie ponad dwukrotnie – do 5000 euro. Austriacki rząd uznał, że dotychczasowe kary przestały być skuteczne. Według statystyk coraz więcej osób regularnie przekracza prędkość.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może zainteresowali by się ryczącymi motocyklami? Bo być może niektórzy z motocyklistów minimalnie przekraczają dopuszczalną prędkość. Takie mam podejrzenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja powinna zająć się nie tylko prędkością, ale kierowcami tzw.niedzielnymi. Przykład: pozdrawiam panią z niebieskiego volvo v40 t3, która z Filaretów skręciła w J.Pawła w prawo, ale jadąc całą drogę lewym pasem od głębokiej 40km/h i przed wiaduktem na filaretów włączyła kierunkowskaz prawy będąc na lewym pasie ( myślałem że będzie zmieniać pas na prawy, ale nie i tak przed samym rondem z lewego pasa na prawy w zakręt w J.Pawła.) Poza tym widzę że każdy jedzie przepisowo lewym pasem 40, a prawym 45 lub odwrotnie i oba pasy zablokowane przez takich mułów, ale jadąc tak żaden nie zatrzyma się przed przejściem dla pieszych bo przecież jadą przepisowo, lub jak ich uda się wyprzedzić i to ja zatrzymuję się przed przejściem, to oni jadąc 40 wyprzedzają mnie, stojącego przed przejściem. Tacy kierowcy, a najlepsze są matki jadące z dziećmi, które same nie zatrzymują się żeby przepuścić dzieci na przejściu i to na drogach osiedlowych. Takie obserwacje mam codziennie. Teraz jak cieplej się zrobiło i nie ma śniegu to wyjechali Ci wspaniali kierowcy co w zimie nie jeździli bo się bali, ale oczywiście uważają że jeżdżą ostrożnie i przepisowo bo mniej niż kodeks pozwala tylko że jeżdżą jakby za karę i w stresie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile wypadków było spowodowanych przez jazdę lewym pasem?
Jeżeli ktoś gorzej sobie radzi na drodze, choć jeździ w miarę poprawnie, to nie mam nic przeciwko temu, żeby pas zmienił sobie wcześniej niż w ostatnim momencie znacznie zwiększając prawdopodobieństwo kolizji.
Wolę na drodze takie „zawalidrogi” niż jeżdżącym szybko, ale bezpiecznie. Wole dojechać kilka minut wolniej, niż czytać o kolejnym trupie na drodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale wyczyn, teraz pewnie liczą na podwyżkę. Chwalić to się potrafią ale przyznać się ze kogoś nie dogonili to już im ciężko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mnie też tak średnio cieszą informację, że ktoś dostał mandat, bo za szybko jechał Mazowieckiego, czy Solidarności, gdy na osiedlu, pod blokiem (w trefie 30) „niepiraci”, lecz normalni ludzie: rodzice, matki, ojcowie dziadki, itp. jeżdżą wolno i bezpiecznie, po 50 czy 60 km/h, bo nawet nie mają pojęcia, że tam obowiązuje limit [30].
Co to piratów z bezkolizyjnych dróg miejskich to jestem za ta, bo za pewne ktoś kto jedzie 120km/h w mieście, też w innych miejscach jeździ za szybko, ale jestem także zdania, że takie akcje mogą wywoływać u ludzi pogląd, że: fotoradary, drogówka, mandaty, ograniczenia, przepisy są niepotrzebne, że chodzi o „łupienie” kierowców itp.