Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 14 na al. Solidarności w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Prusa zderzyły się trzy samochody osobowe: BMW, volkswagen i nissan. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, wszystkie auta jechały w kierunku Warszawy. Kierowca BMW widząc wjeżdżającą na skrzyżowanie karetkę pogotowia z uruchomionymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi zatrzymał się, aby umożliwić przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu.
Za BMW zatrzymał się kierowca volkswagena a po chwili w pojazdy wjechał kierujący nissanem mężczyzna. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Zablokowany jest jeden pas jezdni.




(fot. lublin112)
12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panowie tzw. „kierowcy” przepisy ruchu drogowego wyraźnie mówią, że pojazd uprzywilejowany ma pierwszeństwo przejazdu. Zastanówcie się co by było gdyby karetka z ciężko chorym stała w korkach. Za nim coś napiszecie to zastanówcie się. A wina ewidentna tego kto najechał na tył pojazdu. wcale nie musiała być to karetka, wystarczy że ktoś zahamował bo stworzył się zator. Ot kultura POlskich kierowców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
komentują posiadacze praw jazdy wygranych na odpustowej loterii oraz nie mający osób bliskich mających szanse na podróż w karetce oczekującej na przejazd
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głosy przeciwne do twojego tylko potwierdzają, jaka jest znajomość przepisów i kultura drogowa u nas. O etyce czy myśleniu o innych nawet nie ma co mówić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Art. 9. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.”
-ale to jest trochę jak z autobusami, czyli trzeba wpuścić, ale w razie kolizji to winny jest kierujący autobusem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się, ale po co tu polityka? Jak już to mniej kulturalni są kierowcy będący wyborcami innej partii, takiej z nazwą, która jest zaprzeczeniem tego co robi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najlepiej, zobaczy tylko taki drajwer coś na sygnale i pierwsze co to heble wciska w podłogę. Nie popatrzy w lusterko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A niby po co patrzeć w lusterko? Przecież ten z tyłu musi zachować odstęp umożliwiający zatrzymanie się bezpieczne.
Za kierownicą trzeba myśleć!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stoi przy tym nisanie typowy LEMING .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ty jestesTypovyD@biI
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu BMW . Przecież nie musiał się zatrzymywać . To kierujący karetką musi uważać .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie jest także prawdą, że nie musiał się zatrzymać. Otóż musiał, bo:
„Art. 9. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.”
Masz rację tylko w jednym. Kierujący karetką musiał uważać. To prawda. Musiał uważać tak samo jak każdy inny kierujący na skrzyżowaniu, czyli zachować szczególną ostrożność. Musiał jeszcze się upewnić, że może wjechać bezpiecznie na skrzyżowanie, bo miał (zapewne) czerwone.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Karetka nie ma nic do tego zdarzenia. To było zwyczajne najechanie na poprzedzający pojazd. Równie dobrze, na drogę mógł wybiec pies i też pierwszy kierujący miał prawo się zatrzymać. Mógł nawet zatrzymać się bo poczuł, że traci przytomność, dostaje zawału, ataku padaczki itp.