W sobotę w Janowie Lubelskim zawarte zostało porozumienie w sprawie budowy linii kolejowej od Szastarki przez Janów Lubelski do Biłgoraja. Dokument zatwierdzający współpracę samorządów w realizacji tej inwestycji podpisali: Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski, Starosta Janowski Artur Pizoń, Starosta Kraśnicki Andrzej Rolla, Starosta Biłgorajski Andrzej Szarlip, Wiceburmistrz Kraśnika Piotr Janczarek, Burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan, Burmistrz Janowa Lubelskiego Krzysztof Kołtyś, Burmistrz Modliborzyc Witold Kowalik, Wójt Gminy Biłgoraj Marian Różyński, Wójt Gminy Dzwola Wiesław Dyjach oraz Wójt Gminy Szastarka Artur Jaskowski.
W ramach inwestycji zbudowanych zostanie 18 km linii kolejowej od Szastarki do Janowa Lubelskiego oraz 38 kilometrów od Janowa Lubelskiego do Biłgoraja. Koszt budowy tej nowej linii kolejowej oszacowano na ponad miliard złotych. Większość, gdyż 85 proc. tej kwoty, zostanie pokryte z rządowego programu Kolej+. Resztę mają wspólnie sfinansować samorządy. Po ich stronie będzie też zapewnienie odpowiedniego dostępu do przystanków kolejowych, czyli zbudowanie dróg czy też chodników. Z kolei Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego ma zapewnić kursowanie po tej trasie przynajmniej 4 par pociągów każdego dnia.
Nowa linia kolejowa ma być jednotorowa, zelektryfikowana i dostosowana do przewozów pasażerskich i transportu ładunków towarowych. Przy ustalaniu lokalizacji przystanków będą brane pod uwagę potrzeby lokalnych społeczności, a przy umiejscawianiu bocznic kolejowych potrzeby przedsiębiorców. Trasą tą mają bowiem kursować nie tylko pociągi pasażerskie. W planach jest także transport towarów, w tym np. drewna, które obecnie z powiatu janowskiego wywożone jest ciężarówkami. Dzięki temu odciążone mają zostać drogi. Jak wyjaśniał Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski, linia kolejowa z Szastarki przez Janów Lubelski do Biłgoraja jest epokowym wydarzeniem dla Lubelszczyzny, daje również możliwość rozwoju inwestycyjnego tej części województwa lubelskiego.
Budowa nowej linii kolejowej ma zapewnić również poprawę dostępności transportu kolejowego w Kraśniku. Obecnie do Kraśnika dojeżdżają pociągi, jednak linia kolejowa, pamiętająca czasy pierwszej wojny światowej, została zbudowana na obrzeżach miasta. Ma to się zmienić poprzez dobudowę torów do Fabryki Łożysk Tocznych. Szacuje się, że czas przejazdu pociągów regionalnych przyspieszonych z Janowa Lubelskiego do Lublina, w zależności od prędkości pociągu i liczby przystanków, będzie wynosił od 60 do 75 minut. Budowa nowej linii kolejowej ma potrwać do końca 2028 roku.





(fot. Powiat Janowski/Alina Boś)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co jakiś czas swoim wyborcom trzeba podsuwać odświeżane „kotlety” by nie zapomnieli że są ich „zbawcami narodu „. Nich się cieszą że póki żyją bo i tak nie doczekają się tych obiecanek…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja popieram dobrze że chco pudowac trzymam kciuki za inwestycje aby zaczela się jak naszybcej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@Juras mogli ją „wyprostować” w latach ’20 i bodajże ’60 XX wieku. Ale z jakichś powodów tego nie zrobili. Możliwe, że w pierwszym przypadku poszło o ukształtowanie terenu i geologię. W drugim przypadku mogły zadecydować czynniki zewnętrzne, związane z sytuacją polityczną. Aczkolwiek to są tylko moje domysły. Niemniej spoglądając na mapę okolic Kraśnika można zauważyć sporą ilość górek, pagórków i dolin, które zdecydowanie utrudniają budowę. Roztocze i jego okoliczne pagórki, pomimo niezbyt dużych wysokości, wymagałyby dużej ilości obiektów inżynierskich. Pominę już tutaj zurbanizowanie terenu: drogi, obszary zabudowane itp. Tak więc prostowanie linii mogło by spowodować jej jeszcze większe „zakrzywienie”( dużo esów – floresów, zakrętów itp) i wydłużenie.
Proszę nie zapominać, że linia była budowana w czasie wojny, „po najmniejszej linii oporu” i nikt wówczas nie planował wykorzystania jej do celów cywilnych. Stąd taki a nie inny układ stacji i przebieg.
Na dzień dzisiejszy, tak drastyczna, przebudowa tej linii jest po prostu nieopłacalna. Kraśnik i jego okolice nie są w stanie wygenerować ani tak dużych potoków pasażerskich, ani przepływu towarów, które uzasadniałyby budowę nowej, równoległej do obecnej linii, oraz stacji gdzieś w „centrum” miasta. Taniej byłoby „przenieść” centrum, wraz z urzędami, w okolice obecnej stacji kolejowej.
Naprawdę musiałby się wydarzyć jakiś kataklizm samochodowy, i ludzie zaczęliby jeździć pociągami i wozić nimi towary. No i Kraśnik musiałby stać się większym węzłem kolejowym, gdzie krzyżowały by się szlaki północ – południe i wschód – zachód, oraz dużym ośrodkiem przemysłowym.
Może właśnie budowa LKA będzie takim przyczynkiem do zamiany podejścia ludzi a zwłaszcza władz do kolei. Tylko nie wiem czemu władzy na tej kolei nie zależy i robi wszystko, żeby ją jak najbardziej zmarginalizować?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No fajnie, nowa linia kolejowa na Lubelszczyźnie, bardzo mnie to cieszy, jako entuzjastę transportu szynowego. Nawet bym pochwalił władzę, ale muszę dodać łyżkę dziegciu do tej beczki miodu.
W Szastarce ta nowa linia będzie się łączyła z istniejącą linią nr 68. Jednotorową, o „trudnym” profilu, która już dzisiaj coraz częściej się zapycha. Dołożenie 4 par pociągów osobowych i zapewne kilku mniej lub bardziej regularnie kursujących towarowych spowoduje całkowity paraliż na odcinku Lublin – Szastarka. No chyba, że wydłużone zostaną obecne kursy do Szastarki i zlikwidowane te do Rozwadowa. Ale w to nie wierzę, gdyż naruszyłoby to „świętość obiegu” wyznawaną w PR czy tam Polregio. No chyba, że PLK zainwestują w drugi tor do Szastarki co najmniej, lub też odbudowę kilku zamkniętych dawno temu mijanek a w ostateczności wydłużenie i rozbudowa torów na istniejących stacjach. Ale to też nie ułatwi zbytnio.
Kolejna rzecz. Linia nr 66 Zwierzyniec – Stalowa Wola Południe, przy której leży Biłgoraj, jest na dzień dzisiejszy niezelektryfikowana, i nie zanosi się na jej „zadrutowanie”ani w bliższej ani dalszej przyszłości. A to komplikuje nieco sprawę przewoźnikom towarowym (i nie tylko), którzy chcieliby skorzystać z dobrodziejstw nowej linii i jeździć np. z Zamościa do Warszawy. No i biegnąca równolegle LHS, która musi kolidować z nowymi torami. Ale ma to ten plus, że w Biłgoraju mógłby powstać terminal przeładunkowy z toru szerokiego na normalny.
Kolejna rzecz, to poruszony wczeniej w kilku postach temat dawnej bocznicy do FŁT. Bez torów do Kraśnika Fabrycznego tworzenie LKA w osi Lublin – Kraśnik to pomysł, mówiąc delikatnie, niezbyt dobry. Najprostsze rozwiązanie, to remont i budowa stacji na końcu tejże bocznicy, gdzieś w okolicach obecnego targowiska miejskiego w dzielnicy Fabrycznej. Oczywiście, gdyby ta bocznica istniała. Ale nie istnieje. Obecnie Starostwo Powiatowe w Kraśniku wraz z Urzędem Miasta i Marszałkowskim chcą tam budować obwodnicę miasta w ciągu DW 833, która to obwodnica będzie się łączyła z obecną DW 833 gdzieś w okolicach ogródków działkowych przy ul. Urzędowskiej, zamiast omijać dzielnicę od północy i przy okazji Urzędów.
Generalnie uważam, że budowa nowych linii kolejowych bez rozbudowy istniejącej infrastruktury to tak trochę nie bardzo, i będzie generowało kolejne problemy. Chyba, że w tzw. międzyczasie miłościwie panujący będą chcieli wybudować kolejne tory, np. z Kraśnika przez Urzędów, Opole Lubelskie, Kazimierz Dolny do Puław i z Opola Lubelskiego do Lublina przez Poniatową i Bełżyce z jednej strony i z Biłgoraja przez Frampol, Bychawę do Lublina z drugiej. ? Ale to już jest taka fantastyka, że nie występuje nawet w najbardziej mokrych snach tych najbardziej zatwardziałych fanatyków kolei.
Niemniej, kupiłem popcorn i czekam na rozwój sytuacji. Ale znając polskie realia, to prędzej zostanę maszynistą w jakimś Intercity czy innym Cargo niż ten projekt wyjdzie poza etap konsultacji i planów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Plusik za merytoryczny komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentarz słuszny. Kolega abb666 pisze o budowie stacji w okolicach FŁT. A mnie jeszcze jedno zastanawia, dlaczego do tej pory nie wyprostowali biegu tej linii. Ja wiem, że kiedyś to wybudowali i tak już leci przez jakieś wsie typu Szastarka. Jak się spojrzy na mapę linii Lublin-Rozwadów to widać, że robi jakieś dziwne koło. Gdyby to trochę wyprostowali linia przebiegać by mogła mniej więcej pomiędzy dwoma dzielnicami Kraśnika, a nie na jej końcu. To byłby również ukłon w kierunku Miasta Urzędów, ale też np. Dzierzkowic, bo mniej więcej te miejscowości miałyby tą linię w zasięgu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak beda budowac w takim tempie jak most na Diamentowej, to nawet nasze wnuki sie nie przejada…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może w Janowie posprzątali by te tony buteleczek po małpkach walające się po całym centrum miasta ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Super!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kogoś chyba mocno upały zmęczyły. Chcecie doprowadzić tory do FŁT? Tam ma być dworzec dla ludności, czy chodzi o odbudowanie infrastruktury wojennej?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proponuję lubelską kolej aglomeracyjną doprowadzić do Białegostoku, Rzeszowa i Szczecina. A co, jak szaleć to szaleć. Lubelski Urząd Marszałkowski zapewni pasażerów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niecałe 100 km za miliard pln . Policzcie sobie ile wyniesie ok 1 km trasy .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@stary szybki i wściekły, no to wychodzi jakieś 10 baniek za 1km. Jak na linię kolejową, zelektryfikowaną, budowaną od podstaw, to nawet tanio. Tylko nie wiem, skąd wziąłeś te 100km. Chyba, że bierzesz pod uwagę jeszcze budowę drugiego toru z Zemborzyc do Szastarki. No to wtedy tak wyjdzie, te 100 km.