Trwa prokuratorskie postępowanie w sprawie wczorajszej akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, jaka miała miejsce w Lublinie. Jak już informowaliśmy, działania przeprowadzone zostały we wtorkowe popołudnie w jednym z lubelskich biur. Jak wyjaśniał szef CBA Temistokles Brodowski, trzy osoby spotkały się w nim w celu podpisania umowy na wykonanie wszelkiej dokumentacji umożliwiającej przeprowadzenie inwestycji. Chodziło o załatwienia pozwolenia na budowę i wymaganych prawem zgód w związku z budową wieżowca przy ul. Zana w Lublinie w zamian za korzyść majątkową w wysokości 1 mln zł.
Agenci zatrzymali wszystkich uczestników spotkania na gorącym uczynku. Dodatkowo czwartą osobę zatrzymano w miejscu zamieszkania. Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego dodał również, że agenci zgromadzili materiał dowodowy, z którego wynika, że osoby te działały w porozumieniu i powoływały się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych, m.in. w Urzędzie Miasta Lublin. Wszyscy zatrzymani to mężczyźni, są też mieszkańcami Lublina. Co więcej, w zamian za łapówkę mieli się podjąć załatwienia pozwolenia na budowę i wymaganych prawem zgód.
Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Jednak ze względu na dobro prowadzonych czynności, śledczy na dzień dzisiejszy odmówili udzielania jakichkolwiek informacji w tej sprawie. Tak samo jeżeli chodzi o osoby zatrzymane. Więcej szczegółów nie chciało też na razie podawać Centralne Biuro Antykorupcyjne. Z kolei lubelski ratusz zapewniał, że nie wpłynęły do niego żadne informacje, aby w sprawę zamieszani byli pracownicy Urzędu Miasta.
Po południu wyszło na jaw, że jednym z zatrzymanych jest były przewodniczący Rady Miasta Piotr Kowalczyk. W listopadzie ub. roku, wraz z powołaniem Rady Miasta nowej kadencji, po 12 latach pracy w samorządzie pożegnał się Urzędem Miasta. Głównym powodem takiej decyzji miało być napisanie doktoratu. Obecnie z jednym z architektów prowadzi spółkę, w której jest prawnikiem. Piotr Kowalczyk, w przesłanym do mediów oświadczeniu potwierdził, że wtorkowe działania CBA związane były m.in. z jego osobą. Co więcej miały miejsce w jego biurze. Zapewnił jednak, że padł ofiarą prowokacji wykonanej przez agentów CBA.
Informację tą zdaje się potwierdzać CBA, które mówi wprost, że cała akcja przeprowadzona została nie po informacji z zewnątrz, lecz w oparciu o materiały własne. Piotr Kowalczyk wyjaśnia, że rzekomym inwestorem ze Słowacji, który miał być zainteresowany budową wieżowca, okazał się podstawiony agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Z kolei umowa, którą zawierał z nim w dobrej wierze, dotyczy przygotowania dokumentacji niezbędnej do realizacji inwestycji znajdującej się przy ulicy Zana na prywatnym gruncie, dla którego od 2007 r. obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Zaznacza również, że w umowie, ani w żadnej innej formie, nie zobowiązał się do czynności innych, niż wykonanie koncepcji architektonicznej, prac projektowych i dokumentacji prawnej niezbędnej do realizacji inwestycji.
Podpisana umowa ma zaś być związana z obecną działalnością zawodową byłego przewodniczącego Rady Miasta. Piotr Kowalczyk tłumaczy w oświadczeniu, że dołoży wszelkich starań, aby w pełni wyjaśnić tę sytuację, która ma być absurdalną próbą oczernienia i dyskredytowania zarówno jego, jak też jego rodziny. Zapewnia również, że będzie walczył o swoje dobre imię, prawdę i udowodni przed niezawisłym sądem, że wczorajsze zdarzenie to bezprawny i haniebny atak w jego kierunku.
(fot. archiwum)
47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prowokacja prowokacją, jakby był porządnym człowiekiem prowokacja by się nie udała.Dobrze mu tak!.Ciekawe kto mu pomoże?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czuję, że to tylko płotka… a gdzie główny rekin biznesu?
Jak to mówią, pod latarnią zawsze najciemniej, szczególnie dla białych kołnierzyków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko ucinanie rąk uchroni kraj od złodziejstwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden prowadzi burdelhostel na godziny, a drugi podpisuje umowy z deweloperem.
Czym oni się różnią? Niczym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mój sąsiad też tak mówił że to była „prowokacja” jak w sklepie w oknie z kratami zostawili niedomknięte okno, bo jak by nie zostawili uchylonego okna to by nie musiał się włamywać do środka. No a teraz siedzi za tą prowokację..:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prosze wiemy dlaczego deweloperka rosnie w sile za lysego i jego podwladnych. Ciekawe ile bokiem wyparowalo ? poczekajmy na rozwój wydarzeń. …..Wszystko ladnie zalatwione i to zgodnie z prawem . Ale Azory beda szczekac….a mialo byc tak ladnie na bogato.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wstyd ,ale trzeba wiedzieć co to jest.A z urzędu to cieknie jak że starego sita,tłumaczenie o przeciekach to śmiech.Jest tak szczelny jak „Czajka”w stolicy 2mie.temu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe ile za Górki Czechowskie wzięli?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
szkoda słów, za komuny to było wiadomo oficjalnie że władza to złodzieje i co gorsze często bandyci. Dziś nie ma jak się do takich dobierać, założenie drobnej sprawy często przerasta możliwości zwykłego kowalskiego .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łon to do Adamowicza podobny no i też wychowanek Żunia…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze. Jest wiele spraw do odkrycia w tym mieście. Dlaczego miasto nie buduje swoich biurowców tylko sprzedaje ziemie i wynajmuje?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… coraz bliżej …