Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W Lublinie w jeden dzień zatrzymano 20 praw jazdy za nadmierną prędkość

W Lublinie w miniony piątek m.in. policjanci z grupy "Speed" zatrzymali 20 praw jazdy. W Zamościu przez weekend 11 kierowców pożegnało się na trzy miesiące z blankietem uprawnień do kierowania. Mundurowi przypominają, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.

W miniony piątek w Lublinie policjanci ruchu drogowego skontrolowali 364 kierujących w tym 292 z powodu przekroczenia prędkości. 20 kierujących straciło uprawnienia z powodu przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

W niedzielę policjanci z ruchu drogowego zatrzymali siedmiu kierowców, którzy w terenie zabudowanym poruszali się z prędkością powyżej 100 km/h. W miejscowości Michalów czterech kierujących znacznie przekroczyło dozwoloną prędkość.

Najwięcej bo 127 km/h miał 23-letni mieszkaniec gminy Ostrówek kierujący BMW, z niewiele mniejszą prędkością – 113 km/h poruszał się seatem 26-latek z gminy Sułów. Prędkość o ponad 50 km/h w Michalowie przekroczyli również 27-latek z gminy Radecznica siedzący za kierownicą skody oraz 26-latek z gminy Turobin poruszający się seatem.

Tego samego dnia policjanci w Sitańcu zatrzymali również, 29-latka z gminy Zamość, który kierując BMW poruszał się z prędkością 124 km/h, a w miejscowości Zwódne 32-latka z tej samej gminy, który na liczniku volvo miał 105 km/h. Ponadto policjanci w Zamościu na ul. Hrubieszowskiej zatrzymali do kontroli drogowej 35-latka z gminy Zamość, który jak się okazało za zbyt szybką jazdę posiadał już zakaz prowadzenia pojazdów.

W sobotę czterech kierujących na 3 miesiące pożegnało się z uprawnieniami do kierowania pojazdami. Policyjny radar w miejscowości Komarów Dolny zmierzył prędkość z jaka poruszał się 28-letni kierujący samochodem marki Skoda. Wynik wskazał, ze na liczniku w terenie zabudowanym miał 104 km/h. Podobną prędkość – 107 km/h zmierzył radar w Komarowie Osada, tym razem z taką prędkością poruszał się volvo 33-latek z gminy Hrubieszów. Natomiast w Łabuniach 22-latek z gminy Kutno siedzący za kierownicą samochodu marki Renault w terenie zabudowanym poruszał się z prędkością 105 km/h. Zaś w Jatutowie 43-latek z Katowic motocyklem marki Yamaha w terenie zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o 57 km/h.

Kierujący, których prędkość jazdy została zmierzona przez policyjne radary na 3 miesiące stracili uprawnienia, za popełnione wykroczenia otrzymali również mandaty i 10 punktów karnych.

(fot. Policja Lublin)

44 komentarze

  1. Lucas
    Odpowiedz

    Większość w przedziale 22-29 lat. Głąby pierdo**ne, a dożywotnio zabierać prawko, po 1000 grzywny i miesiąc od rana do wieczora sprzątanie po wypadkach (wraków i szczątek ofiar)

  2. Bimmerdriver
    Odpowiedz

    Coś słabo do informowani. Kolega na wyścigowej w piątek stracił prawko 132km/h.

  3. To kropla w morzu
    Odpowiedz

    Wciąż za mało Policji na drogach i brak surowszych mandatów. ZA MAŁO!

  4. nieKrytyKrytyk
    Odpowiedz

    czekajcie jak ja jadę w zabudowanym ponad 100 i jedzie nie oznakowana Beemka za mną bez bomb bo mnie namierza, aby pomiar był prawdziwy musi utrzymać taka samą prędkość, mierzy załóżmy 103 włącza bomby zatrzymuje mnie, chce mi zabrać prawko bo przekroczyłem prędkość o 50 na godzinę. ale on zrobił to samo w czasie gdy jeszcze nie był pojazdem uprzywilejowanym, chociaż to że był też nie wchodzi w grę bo w ustawie jest napisane że każdy pojazd a nie że z wyłączeniem uprzywilejowanych:)
    ale że to polska i prawa są równe i równiejsze także zabierają tylko Tobie 🙂 czy mi

  5. Dard
    Odpowiedz

    Wtórny analfabetyzm I złośliwość są widoczne na drogach (też) to cecha narodowa Polaka, tylko zdecydowana walka u podstaw przyniesie ogólno społeczną korzyść

  6. xxx
    Odpowiedz

    Ilu ukarano rowerzystów nie przepuszczających pieszych na przejściach przez ścieżki rowerowe ?

  7. jonas
    Odpowiedz

    Mazowieckiego – praktycznie zero ruchu pieszego , rowerowego, wolne pasy dla włączających się do ruchu ale jest 50 i non stop BMW lub Astra – po co !!! Chyba tylko dla statystyki.

  8. Bartek
    Odpowiedz

    Uważam to za mega słaby wynik. Wystarzy kilka godzin pojeździć po mieście by zauważyć że astra i bmka mają tylko dwie ulubione ulice. Na innych można zdowo cisnąć. Dwa radiowozy na takie miasto kpina.

    1. abc
      Odpowiedz

      Tam łatwiej o „piratów”. Muszą mieć miejsce na zrobienie pomiaru z zoomem 26x 😉 Nie będą jeździć po ulicach gdzie ledwo ruszysz spod świateł i już trzeba hamować.

  9. ixi
    Odpowiedz

    widzę że w większości piszą ci co jeżdżą szybko i bezpiecznie a te 2860 śmiertelnych ofiar z zeszłego roku to byli zwykli frajerzy którzy nie umieli jeździć albo przechodzić przez jezdnię.

  10. stary szybki i wściekły
    Odpowiedz

    Nie jestem święty, też przekraczam dopuszczalną prędkość w mieście . jednak jestem przekonany , że stanowię mniejsze zagrożenie dla innych użytkowników drogi od gadających , bądź to obsługujących swoje telefony bezmózgich drajwerów, jakich w naszym mieście pełno . Codziennie pokonuję kilkadziesiąt kilometrów i gdybym tylko chciał to jednego dnia złapałbym więcej kierujących z telefonem przed oczami niż przekraczających prędkość i wcale nie musiałbym długo jeździć, śmiem twierdzić , że godzina by w zupełności wystarczyła.

    1. Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
      Odpowiedz

      @stary szybki, wściekły i głupi

      Jesteś typowym do bólu polskim kierowcą, który pilnowałby przestrzegania prawa u innych, a zawsze znajdzie wymówkę, żeby go nie przestrzegać u siebie. Czyli „ja przekraczam prędkość, ale to nieważne – łapcie tych, którzy podczas jazdy gadają przez komórkę”. Ci, którzy notorycznie gadają przez telefon podczas jazdy mówią natomiast „nam dajcie spokój – łapcie tych, którzy jeżdżą autem nawaleni”. Drogowi menele z kolei mówią: „tyle razy jechałem pod wpływem i nigdy nic nikomu się nie stało – łapcie tych, którzy jeżdżą jak wariaci, pomimo tego, że są trzeźwi”.

      I tak to góówno toczy się dalej. Czyli zawsze to ci inni mają przestrzegać przepisów – nigdy ja. Ja sobie ignoruję jakiś przepis, ale przecież mam ku temu powody i jestem dogłębnie przekonany o tym, że to właśnie ten przepis, który ja olewam jest tym „bezsensownym” i „nieżyciowym”. Tylko z opiniami jest jak z dziurami w doopie – każdy ma swoją. I jeżeli to osobiste opinie i przekonania stanowią przesłankę do tego, aby jednych przepisów przestrzegać, a innych nie, to en masse wszyscy kierowcy nie przestrzegają jakichś przepisów, a to już wprost prowadzi do chaosu i agresji na drodze, bo przecież „to moja racja jest najmojsza” i tylko ja mam prawo nie przestrzegać arbitralnie przez siebie wybranych przepisów PoRD.

      1. Chichot Losu
        Odpowiedz

        Trzeba przyznać, że pieknie to przedstawiłeś i… trafnie.
        Ciekawe ilu posiadaczy praw jazdy* to pojmie

        * – posiadacz prawa jazdy, to ktoś zupełnie inny niż kierowca i kieruje się on resztką tego co przyjęte jest jako rozum

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy