Wakacje to okres w którym wiele osób wybiera się w krótsze lub dłuższe podróże. Cześć wybiera własny samochód, inni zaś przejazd autobusem lub pociągiem. Jednak nie ważne z jakiego środka komunikacji się korzysta, często w trakcie jazdy dopada głód. Wtedy podróżni za cel obierają dworcową restaurację czy też przydrożny bar zlokalizowany np. przy stacji paliw. Najczęściej serwowane są tam posiłki, na które nie trzeba długo czekać. Niejednokrotnie dania są podawane w ciągu kilku minut, co cieszy podróżnych, którzy nie muszą tracić i tak napiętego czasu.
Jednak warto pamiętać, że szybko nie oznacza dobrze. Pokazują to wyniki ubiegłorocznej kontroli, jaką na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadziła Inspekcja Handlowa. Sprawdzonych zostało 169 takich miejsc, oprócz różnego rodzaju jadłodajni także kilka sklepów, gdzie można kupić posiłek. W sumie inspektorzy sprawdzili 4975 partii produktów. Aż w 87 proc. w kontrolowanych obiektach zostały wykryte nieprawidłowości. Zastrzeżenia zgłoszono wobec 2180 sprawdzanych partii produktów. Dodatkowo nierzetelną obsługę konsumentów inspektorzy stwierdzili w co trzeciej skontrolowanej placówce.
Wśród najważniejszych nieprawidłowości, jakie zostały wykryte podczas kontroli, warto wymienić zamianę składników potraw. W grillowanych kotletach „z jagnięciny” zamiast jagnięciny były wołowina, wieprzowina i drób; dorsz został zastąpiony mintajem zaś oscypek okazał się roladą ustrzycką. Kolejny problem to podawanie mniejszych od zadeklarowanych porcji. W sprawdzanych dwóch porcjach smażonej soli brakowało w sumie 140 gramów, zamawiający zamiast deklarowanych 970 g dostali 830 g. Zmorą wielu tego typu barów jest również ważenie ryby razem z tackami.
Problemem jest także wprowadzanie klientów w błąd co do jakości zamawianego dania, m.in. że są one wykonywane na miejscu i wg. tradycyjnych receptur. Tymczasem w „klopsikach podkarpackich” ze znakiem „Babcine Receptury” znajdował się np. błonnik grochowy i aromaty. W innym przypadku, pomimo jasnych zapewnień, że potrawy są sporządzane po zamówieniu klienta, kucharz używał gotowych, zamrożonych wcześniej produktów. Nie brakowało też sytuacji, w których do przyrządzania potraw używano przeterminowanych składników, lub też świadomie wpisywano drogie renomowane produkty, a dodawano tańsze zamienniki.
W efekcie za fałszowanie składu potraw i wprowadzanie konsumentów w błąd Inspekcja Handlowa nałożyła 93 kary pieniężne na łączna kwotę 101 tys. zł. Dodatkowo sprzedawcy dostali 53 mandaty karne na blisko 11 tys. zł, za np. niewłaściwe warunki sanitarne czy wagi bez legalizacji. Inspektorzy skierowali także do sądu 10 wniosków o ukaranie za stosowanie przeterminowanych surowców i oszustwa. O nieprawidłowościach zawiadomili również odpowiednie organy, np. nadzór sanitarny.
(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No wlasnie szkoda ze nigdy nie sa podawane nazwy takich oszustow zeby omijac szerokim lukiem. I dalej nie wiadomo ktore miejsce jest ok a ktore be.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trasa. Lublin Lubartów. Bar oaza jedno danie zawsze świeże, pyszne i do syta za 15, 90 razem z zupą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uczciwy nie zarobi, oszust zawsze. Więcej takich kontroli w każdej branży.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To poprosimy o adresy i nazwy tych „przybytków”. Długo się nie utrzymają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niemcy zatrzymyja sie na parkingach pija herbate z termosow jedza kanapki salatki swoje. Chyba nas tez to czeka bo wszedzie w naszych barach oszukuja i brudno.wcale to nie jest takie zle zrobic przerwe w podrozy na swiezym powietrzu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma co się oburzać, te zamienniki są przynajmniej świeższe. Kupmy sobie tuńczyka, który zalega w ladzie w oczekiwaniu na klienta i zestawmy z karpiem, prosto ze stawu. Najważniejsze to dobry kucharz, świeże produkty i warunki sanitarne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma co się oburzać? Kupił byś karpia w cenie tuńczyka i to wg Ciebie ok? Nie jest ważne co zamawiasz i za co płacisz, ważne żeby to 'coś’ co dostaniesz było świeże, a kucharz dobry?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinna być dostępna lista tych barów to byłby jeszcze jakiś efekt, tak to tylko mandat wrzucony w koszty i do następnej kontroli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się. Wyniki kontroli powinny być upublicznione.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko mc donald
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli podczas podróży chcecie w miarę dobrze i niedrogo zjeść. to patrzcie przy których zajazdach parkują tirowcy, ewentualnie możecie zapytać na cb-radio – ja np polecam forszmak na trasie LN-Chełm (tam gdzie stoją krokodyle)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci „tirowcy” parkują zazwyczaj tam gdzie jest odpowiedni dla nich parking. Co ma to wspólnego z dobrym jedzeniem,to chyba sprawa dla Pogromców Mitów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mandaty nałożone i wszyscy zadowoleni…inspekcja bo zrobiła swoje ,biznesmeny restauranci bo zapłacą parę stówek mandatu i dalej można prowadzić biznes po staremu…za rok znowu przyjdą skontrolują wystawia śmieszne mandaty i tak to będzie trwało ku zadowoleniu obu stron….a klient frajer nadal będzie dymany