Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

PILNE! Mężczyzna zginął potrącony przez samochód. Sprawca uciekł

Dzisiaj w nocy w Lublinie doszło do śmiertelnego wypadku. Nieustalony pojazd potrącił śmiertelnie pieszego.

Do wypadku doszło w środę około godziny 23:30 na ulicy Zorza w Lublinie. Pod kołami samochodu zginął mężczyzna. Jadący ulicą jeden z kierowców zauważył leżącego na jezdni mężczyznę, zatrzymał auto wysiadł i widząc, że ten nosi ślady wypadku wezwał na miejsce pogotowie ratunkowe. Niestety okazało się, że mężczyzna nie żyje.

Jak wstępnie ustalono, pieszy został potrącony przez samochód, którego kierowca odjechał z miejsca zdarzenia nie udzielając ofierze pomocy. Pieszy w wieku około 60 lat zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Funkcjonariusze lubelskiej drogówki ustalają teraz okoliczności zdarzenia oraz poszukują pojazdu, jak i kierowcy, który potracił pieszego. Na jezdni pozostały ślady, które są zabezpieczane. Droga jest całkowicie zablokowana. Nieprzejezdna będzie przez najbliższych kilka godzin.


(fot. lublin112)
2014-07-10 00:11:27

21 komentarzy

  1. Karolina
    Odpowiedz

    ******************************************************

    —————————
    Pani Karolino, następnym razem będzie blokada za spam. Pozdr

  2. ~kkk
    Odpowiedz

    Pieszy jak idzie, słysząc lub widząc nadjezdzający samochód sam powinien zejść i ustąpić pojazdowi. Przeciez to o jego życie chodzi, a piesi często po nocy chodzą sobie ubrani na szaro, albo najlepiej na czarno bez żadnych odblasków.

  3. Jachu
    Odpowiedz

    Po Głuskiej wczoraj ktoś przemykał sobie czymś na kształt/wielkość Corsy z prędkością przekraczającą 100km/h. Myślałem, że rozbije się o znaki albo latarnie na wysepce przy Głuskiej i Wyzwolenia. Skręcił w ulice Głuską i nie wiem, gdzie pojechał dalej. To było ok. godz. 21.

    Jakieś 45 minut po wypadku widziałem jak ten sam samochód skręca z Głuskiej w prawo – w ul. Zorza. Chwilę później zawrócił przejeżdzając po linii ciągłej/powierzchni wyłączonej i z dużą prędkością odjechał w stronę Wyzwolenia. Zmienił zdanie jak zobaczył światła radiowozu i pojechał gdzie indziej? Może to zwykły zbieg okoliczności, ale biorąc pod uwagę okoliczności, wyglądało to podejrzanie. Policja już dostała zgłoszenie w tej sprawie.

    1. morfeusz
      Odpowiedz

      akurat to był zbieg okoliczności

  4. ja
    Odpowiedz

    Jestem kierowć i normalnie mam strach przed oczami jak mam jechać jakąś boczną ulicą ! Ci co sąkierowcami wiedzą jak się poruszac po zmroku poboczem ulicy – na pewno:
    1. idą po prawidłowej stronie – czyli przeciwnej do kierunku jazdy;
    2. mają odblaski, lub świecą telefonem itp..i schodza z jedzni jak ma ich minąć samochód….
    Piesi to, ę jedziemy autem i mamy włączone światła to nie oznacza, że WAS widzmy wręcz przeciwnie – światła są własnie po to aby NAS KIERWOCÓW inny pojazd widział (co nie znaczy że ośietlaja nam drogi – ale nie na tyle aby zobaczyc pieszczego po zmroku ubranego na ciemnio!!!!

  5. aga
    Odpowiedz

    Podobno w sierpniu czy teraz wchodzą przepisy w życie, o obowiązku noszenia odblasków przez pieszych po zmroku. Tak mówiła policja drogowa na jednym z wykładów. Ciekawe jak to się odniesie do rzeczywistości.

  6. Pandora
    Odpowiedz

    Szkoda,że ludzie muszą płacić cenę życia, zanim odpowiedzialni za bezpieczeństwo danej drogi zainteresują się czy świeci latarnia, czy chodnik nie zarośnięty. Może i był ubrany na czarno, ale z pewnością nie zwalnia to kierowcy z odpowiedzialności za nieudzielenie pomocy. A jeśli zginął na miejscu, to odrobina szacunku dla człowieka też się należy a nie pozostawienie na drodze jak śmiecia. Jak potem taki człowiek może żyć i spokojnie patrzeć w lustro.Wypadki się zdarzają, wiadomo, że nikt ich nie chce, wynikają z głupoty czy nieostrożności, ale człowiek ma wpływ na to jak zachowa się później.

  7. Kacha
    Odpowiedz

    Znając życie pewnie był ubrany na czarno.Plaga pieszych chodzących poboczami którzy wyłaniają sie z mroku tuz przed autem jest koszmarna.Może policja by sie tak przejechała i waliła mandaty?Wina kierowcy jest bezsprzeczna bo uciekł ale coś mi się zdaje że pieszy też ponosi lwia część winy za to co się stało.Wcale się nie zdziwię jak po piwku był.

    1. Giza
      Odpowiedz

      w czarny worek

  8. mgr. Ćwierćcipkiewicz
    Odpowiedz

    Dla mnie najbardziej nagannym uczynkiem jest ucieczka z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy.
    Wypadek może spowodować stres u sprawcy, ale ucieczka przed odpowiedzialnością, a zwłaszcza brak jakiegokolwiek zainteresowania losem ofiary, to coś obrzydliwego.
    Takie postępowanie powinno być dodatkowo „nagradzane” przez Wysoki Sąd.

  9. Anula
    Odpowiedz

    Szkoda człowieka., zapewne szedł skrajem jezdni. Może wreszcie ktoś zainteresuje się jak wygląda chodnik i oświetlenie na ulicy Zorza i dalej w Abramowicach Prywatnych. Ludzie często wybierają niebezpieczne wyjście czyli skraj jezdni bo chodnik zarosły chwasty albo jest tak zniszczony, że strach nim iść. Latarnie też świecą wybiórczo. Gdzie są służby, które odpowiadają za stan chodników.

  10. Iwa
    Odpowiedz

    szkoda że ulice w mieście Lublinie jak widać na załączonym obrazku są nie oświetlone i wąskie to też jest przyczyną wypadków

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy