W środę, 15 października, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o nieprzytomnym mężczyźnie znajdującym się w domu studenta przy ul. Prusa w Lublinie. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego. Na pomoc było już jednak za późno i ratownicy stwierdzili zgon.
W związku z tym sprawą zajęła się policja. Jak wstępnie ustalono, 30-latek we wtorek około godziny 22 położył się spać. Wraz z nim była jego partnerka. Kiedy ta następnego dnia wstała ok. godz. 11 nie mogła go dobudzić. Przestraszona wezwała pogotowie ratunkowe.
Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny. Ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Jest ona niezbędna aby poznać dokładną przyczynę zgonu mężczyzny.
Jak udało nam się ustalić, w zajmowanym przez 30 latka pokoju policjanci natrafili na szereg środków, które wstępnie okazały się narkotykami. Obecnie będą one analizowane, aby ustalić, czy nie miały one wpływu na śmierć mężczyzny.
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Studiował żeby go do wojska nie wzięli. Jeszcze tylko 30 lat i miałby spokój .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwłoki 30-latka w lubelskim domu studenta – bo ów 30-latek to pewnie jeden z tych utalentowanych studentów co to pięcioletnie studia kończą już po 10-ciu latach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szanowni Znawcy Tematów Różnych, przy Prusa są domy, które tylko z nazwy są akademikami, mieszkają tam ludzie w każdym wieku i nie muszą mieć nic wspólnego z żadną uczelnią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fajnie że samobój zaczyna być traktowany tak dobrze jak to wynika z komentarzy bo jeśli eutanazja będzie kiedyś legalna to też będzie akceptowana.