Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 17 na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Białka w powiecie radzyńskim.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Fiat Punto, 37-letni mieszkaniec gminy Radzyń Podlaski z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruch, którym poruszał się pojazd ciężarowy marki Scania, kierowany przez 35-letniego mieszkańca powiatu pruszkowskiego.
W wyniku zderzenia kierowca fiata zginął na miejscu. Kierujący ciężarówka był trzeźwy. Droga krajowa zablokowana była do późnych godzin wieczornych, a ruch odbywał się wyznaczonymi przez policjantów objazdami. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia.

(fot. Policja Radzyń Podlaski)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
prawdopodobnie samobójstwo, jakich tysiące co roku. Niestety statystyki takiego rodzaju samobójstwa ujmują w śmiertelnych wypadkach komunikacyjnych, a nie mają one z tym nic wspólnego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ZGODA. TO SAMOBÓJSTWO. ZRESZTĄ TO CAŁKIEM DOBRA METODA.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I po co takie insynuacje? Od ustalania jest policja, a nie forumowi mędrkowie. Czy takie plotki to na pewno coś co jest potrzebne teraz rodzinie tego człowieka? Jeśli nie można ulżyć ich cierpieniu, to może warto go nie pomnażać?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patrząc na okoliczności to taka opcja sama się nasuwa. Policja nie wnikając w szczegóły zawsze pisze o niedostosowaniu prędkości i sprawa zamknięta. A problem samobójstw w ten sposób popełnianych jest, także tzw. rozszerzonych gdzie giną inni ludzie. Dochodzi do tego kwestia odszkodowań itd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czego zjechał? Pewnie coś wyprzedzał , myślał że zdąźy , mówię źe pośpiech to jest wskazany przy łapaniu pcheł. Widzę nieraz jak mnie wyprzedzaja i cisną po pedale gazu, a ja jadę swoim rytmem i zawsze dojeźdźam gościa gdzieś przed rondem i zastanawiam się co mu dało takie jechanie???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dokładnie, nieraz bywa i tak, że dojeżdżasz a tam gościo nie na rondzie a na drzewie, słupie, w rowie itp…. no ale oni są mądrzejsi od reszty świata…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla nich to jest dzika satysfakcja człekokształtnego z pianą na pysku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie niektórzy kierowcy coś chcą udowodnić na trasie , nie wiem komu ale myśla , że są mistrzami kierownicy, wymuszenie , wyprzedzanie na podwójnej , hamowanie , no i to najgorsze co może być to kiedy są wyprzedzani zamiast zwolnić przyśpieszają,
Brakuje kultury, wyobraźni i komunikatywności.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@Bez podpisu Może po prostu inni nie po to robili prawo jazdy aby jechać z prędkością 40 km/h po prostej w niezabudowanym albo zwyczajnie jedziesz tak, że ani za tobą wrzucić 3 bieg, bo za wysokie obroty, ani wrzucić 4, bo silnik się dławi. To, że dla Ciebie jakiś sposób jazdy jest komfortowy nie znaczy, że dla innych też będzie. Ludzie są różni, mają róże umiejętności, różne samochody, z różnymi silnikami i różnie zestopniowanymi skrzyniami biegów więc to, że ktoś cię wyprzedza nie zawsze oznacza, że zaspokaja swoje chore ambicje (chyba, że jest to bmw E36 z dziurawym tłumikiem). Mnie tam przepisowa jazda nie przeszkadza, ale wyprzedzam w momencie gdy trafia się jakaś sierota, która nie potrafi jechać płynnie i co chwilę zmienia prędkość nawet na prostym odcinku gdzie nie ma przeszkód. Najbardziej uwielbiam sytuacje gdy jadę swoim tempem, za plecami nie mam nikogo, ale ktoś wyjeżdżający z bocznej uliczki nie potrafi poczekać aż przejadę tylko ryje mi się przed maskę, zmusza do hamowania i potem jeszcze wlecze 30 km/h wolniej niż pozwalają znaki. Ciekaw jestem ilu takich potem wypisuje komentarze że: ludzie to są wariaci i tylko wyprzedzać potrafią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zdjęcie szokuje – jedno z bardziej drastycznych zdjęć na Lublin112.pl choć nie ma na nim krwi.
Współczuję kierowcy samochodu ciężarowego – będzie musiał z tym żyć (choć to nie jego wina) i oczywiście rodzinie kierowcy, który nie przeżył.