Zgłoszenie o kradzieży samochodu marki Mazda lubelscy policjanci otrzymali w miniony poniedziałek. 36-latek poinformował funkcjonariuszy, że pozostawił samochód na parkingu przy ulicy Piłsudskiego. Rano, gdy chciał jechać do pracy, okazało się, że samochód zniknął.
Sprawą zajęli się policjanci z „mienia”. Funkcjonariusze z komendy miejskiej rozpoczęli czynności operacyjne. Gdy okazało się, że żaden z monitoringów nie zarejestrował samochodu, policjanci zaczęli mieć podejrzenia co do okoliczności zgłoszenia. Dlatego postanowili sprawdzić okoliczne parkingi osiedlowe.
Jak się okazało, pojazd stał zaparkowany przy ulicy Nadbystrzyckiej. Samochód nie nosił żadnych śladów włamania.
Samochód wrócił do właściciela, a sprawa kradzieży została umorzona. 36-latek przyznał, że ma problemy z orientacją w Lublinie.
(fot. Policja Lublin)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mgła Covidowa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Omniktron
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
” przyznał, że ma problemy z orientacją w Lublinie.” Typowy kierowca bolta 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każe BMW KAŁDI I BOLT powinny być CODZIENNIE prewencyjnie KONTROLOWANE.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Yaksówkarz lubelski z brakiem orientacji w Lublinie. Wariat?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A od czego GPS?
„Na rondziu szczałeczka prościutko!”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taksówkarz musi zdać egzamin ze znajomości miasta, to nie Uber/bolt itp.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś musiał. Teraz już nie.