Do zdarzenia doszło 22 października na skrzyżowaniu Al. Tysiąclecia i ul. Lubartowskiej. Zderzyły się tam samochód osobowy marki Skoda oraz ciężarówka marki Scania. Na miejsce przyjechały służby ratunkowe.
Jak ustalili policjanci, kierująca Skodą wyjeżdżała z ul. Lubartowskiej od strony Bazaru. Nie ustąpiła pierwszeństwa ciężarówce jadącej Al. Tysiąclecia w kierunku Felina, doprowadzając do zderzenia pojazdów. W chwili zdarzenia sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu nie działała.
Żadna z osób podróżujących samochodami nie doznała obrażeń. Funkcjonariusze zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję i ukarali kierującą Skodą mandatem karnym.
Przez kilkadziesiąt minut w rejonie skrzyżowania występowały utrudnienia w ruchu.
Źródło: lublin112.pl
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale może warto się zastanowić nad tym czy ktokolwiek przez centrym miasta hjedzie zgodnie z ograniczeniem prędkości.
Wyścigi bananowych chłoptasiów oraz zadyfanych w sobie doopków w mocniejszych autach nie bakuj. Jest pełno agresji, poganiania i przekraczania prędkosci.
A policji i służb nie widać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem jaki mandat dostała ta paniusia ale złamała nakaz jazdy w prawo bo chciała wykonać prawdopodobnie manewr albo jazdy na wprost lubartowską albo w lewo w aleje tysiąclecia a to jest niedozwolone. Tu powinna być zbitka mandatów za kolizję oraz za złamanie zakazu jazdy na wprost i nakazu jazdy w prawo. Pieprzenie że nie powinna być ukarana bo rozbiła sobie samochód to gadanie i pisanie bez sensu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co mandat, została już ukarana. Niech zbiera na nowy samochód, bo tego się raczej nie wyklepie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo jeżeli popełnia się wykroczenie to dostaje się za to mandat. Tak to powinno wyglądać w cywilizowanym kraju.
Menel który wywali się na rowerze i stłucze butelkę z alkoholem też dostaje 2500PLN mandatu, choć już został ukarany utratą alkoholu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby jeździć osobówkami po drogach dla ciężarówek.