Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zator na ekspresówce na 40 km. Trasą do Warszawy jedzie się z prędkością, jak w terenie zabudowanym (zdjęcia)

W trzech miejscach na drodze ekspresowej S17 Lublin - Warszawa ruch jest znacznie spowolniony. Warto mieć to na uwadze, gdyż podróż zajmie sporo więcej czasu niż zwykle.

Otrzymaliśmy szereg sygnałów od kierowców podróżujących drogą ekspresową S17 od strony Lublina w kierunku Warszawy. Alarmują oni o zatorze, jaki utworzył się na jezdni prowadzącej w stronę stolicy. Wskazują, iż w wielu miejscach pojazdy poruszają się 20-30 km/h, a średnia prędkość wynosi 50 km/h.

Wiele osób sugerowało, że na trasie doszło do wypadku, stąd też utrudnienia w ruchu. Jak jednak ustaliliśmy, służby drogowe zarówno z naszego regionu, jak też z województwa mazowieckiego, nie zanotowały żadnego zdarzenia drogowego. Potwierdzają to kierowcy, którym udało się pokonać zator i dotarli już do celu podróży. Zaznaczają, iż zatorów jest kilka, jednak w pewnym momencie ruch wraca do normy. Jednak po przejechaniu kolejnych kilku kilometrów znów następuje znaczne spowolnienie.

Nie brakuje też głosów, iż do sytuacji doprowadzają tzw. „niedzielni” kierowcy, którzy trasą szybkiego ruchu poruszają się z niewielką prędkością wynoszącą ok. 50-70 km, przez co inni uczestnicy ruchu zmuszeni są do nagłego hamowania. To z kolei właśnie doprowadza do spowolnienia. Do tego dochodzi znaczne natężenie ruchu spowodowane powrotami ze świąt.

Obecnie pierwszy zator na tej trasie zaczyna się na obwodnicy Ryk i ciągnie przez kilka kilometrów. Kolejny jest na wysokości Gończyc, zaś trzeci, najdłuższy, od Górzna przez całą obwodnicę Garwolina aż do Gocławia przed Kołbielą. Łącznie jest to ok. 40 km.

Z kolei służby drogowe tłumaczą, iż podobna sytuacja występuje na wielu drogach szybkiego ruchu w naszym kraju. Zakorkowana jest m.in. autostrada A4 między Tarnowem a Krakowem, droga ekspresowa S7 między Radomiem a Warszawą, czy też autostrada A2 od Strykowa do Warszawy.

(fot. nadesłane – Krzysztof)

21 komentarzy

  1. Abukk
    Odpowiedz

    To nie wina niedzielnych kierowców, Ci radzą sobie całkiem dzielnie. Na drogi wyruszył ktoś gorszy – kierowca odświętny, na dodatek poświętny i nie dzisiejszy, a wczorajszy.

  2. walec x
    Odpowiedz

    Poprostu jadą ostrożnie by słoiki się nie potłukły.

  3. erwin
    Odpowiedz

    i tu powinna wkroczyć policja z dronami ,nakładając mandaty na zawalidrogi …ale znając życie to zrobiłby się wiekszy korek i do tego nie ma tu przejsć dla pieszych gdzie mogli by strzyc owieczki na gruby hajs

    1. Franio
      Odpowiedz

      Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby ktoś jechał za wolno, czym utrudniał ruch innym. Jedynie w internecie oglądałem szeryfów. Tj. tych, którzy zwalniali tych którzy (w/w zdaniem szeryfów) za wolno wyprzedzali.

      1. Zxc
        Odpowiedz

        Jak się nedzi rowerem po chodniku to tego nie widać, ale wystarczy się wyjechać ma drogę szybkiego ruchu albo autostradę.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy