– Wzmożone kontrole „hałaśliwych kierowców” to już swego rodzaju norma. Jest to reakcja na zgłoszenia od mieszkańców Lublina, którym doskwiera uciążliwy hałas. Tym razem policjanci z komendy miejskiej w Lublinie prowadzili działania w piątkową i sobotnią noc. Podczas patroli skupili się przede wszystkim na osobach rażąco naruszających zasady bezpieczeństwa – relacjonuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Mundurowi prowadzili kontrole prędkości, a także sprawdzali trzeźwość kierujących, stan techniczny pojazdów oraz tradycyjnie głośność wydechów. Weekendowe kontrole to kontynuacja zapoczątkowanych w ubiegłym roku działań „Stop-drift”. Funkcjonariuszy można było spotkać głównie w ścisłym centrum miasta, skąd dochodziło najwięcej sygnałów o łamaniu prawa przez kierowców.
– Policjanci podczas patroli skontrolowali 75 pojazdów i ujawnili tyle samo wykroczeń. Podczas działań nałożyli 63 mandaty i skierowali 3 sprawy do sądu. Niezmiennie znaczna część naruszeń dotyczyła nadmiernej prędkości. Niestety w dalszym ciągu na ulicach miasta pojawiają się kierowcy z niedozwolonymi przeróbkami układu wydechowego pojazdów lub innymi niezgodnymi z prawem modyfikacjami. Z tego powodu zatrzymano aż 21 dowodów rejestracyjnych. Ponadto policjanci zatrzymali jednego pijanego kierowcę – podsumowuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski.
52 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Normalna praca która powinna być codziennością urasta do rangi akcji specjalnej… POlska w ruinie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście, że to jest specjalna akcja.
Normalnie to policja pilnuje by parami nie jeździć na hulajnogach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedy kontrola nieuzasadnionego uruchamiania syren policyjnych w korku? Tak głośnych sygnałów dźwiękowych nie mają nawet karetki, w dodatku policja ich nadużywa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo za akcję. W następnej kolejności należy zająć saię tymi kierowcami, którzy za swoimi pojazdami zostawiają kłęby trującago dymu z nieprawidłowo spalanego oleju napędowego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tym to przede wszystkim diagności powinni się zajmować. Jak to jest, że z samochodu leci tyle dymu co z lokomotywy i taki pojazd jest uznany za sprawny?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
uznany mógł być kilka miesięcy temu, a w międzyczasie się zepsuć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
aha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…proste…najlepiej nasrać na stychu i zgonić na diagnostę.