Przed godziną 9 zawyły w Lublinie syreny alarmowe. Otrzymaliśmy już pierwsze zapytanie „czy to wojna?”. Uspokajamy, to sygnał, którym rządząca partia postanowiła uczcić 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Niestety pomimo apeli i próśb, zdecydowano się włączyć syreny w całym regionie.
Miasto Lublin zapowiadało, że dzisiaj nie włączy syren alarmowych. Przekazało jednocześnie, że służby wojewody lubelskiego mają możliwość uruchomienia syren z pominięciem Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Tak też się stało.
Niestety rządzący nie wysłuchali próśb o nie włączanie syren, ze względu na sytuację na Ukrainie. Do Polski przybyli uchodźcy z tego kraju. Jak wskazywano, dźwięk syreny prowadzi do traumatycznych przeżyć wśród obywateli Ukrainy. Sam pomysł określony został też mianem sadyzmu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji broniło się wskazując, że posiadacze ukraińskich kart SIM otrzymają wiadomości SMS z informacją o włączeniu syren.
Jak było słychać o poranku, apele te nie pomogły.
(fot. UM Lublin, wideo nadesłane)
95 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie to jest sk…. ń stwo . Ludzie nie chcą ,mieszkańcy nie chcą ,włodarze miasta również nie chcą ale zawsze znajdzie się jakiś *** co postanowi uszczęśliwić ludzi wbrew ich woli . A tfu !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
d3b1l3 z PiSu – brawo !