Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek w na ul. Ogrodowej w Lublinie. Około północy na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że znajduje się w samochodzie i nie może go opuścić. Na pomoc skierowana została straż pożarna.
Jak wyjaśnia nam st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie, mężczyzna wszedł na przestrzeń ładunkową Citroena Berlingo, po czym w pewnym momencie drzwi auta się zamknęły. Nie mogąc ich otworzyć zdecydował się wezwać pomoc.
Strażacy wskazują, iż cała akcja trwała bardzo krótko. Wystarczyło bowiem jedynie nacisnąć klamkę, aby drzwi się otworzyły. Dodają, iż mężczyzna nie potrzebował interwencji medycznej.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
u mnie klamki bagażnika są 2 , jedna od wewnątrz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Musi naćpany
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jeden z tych co to alkoholu nie tyka bo wie, że jest ciamajda pasującym do systemu😂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to the bil oczy zamyka jak otwiera bagażnik że nie wie o istnieniu klamki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ta, tylko klamka była na zewnątrz, geniuszu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale gleba na dzielni.Aaaaa…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie z dziesięć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie numery to w OSP
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile zastępów wysłano🤨 5😅
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeden dla Twojej satysfakcji. Zadowolony?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden powiadasz… to jakoś oszczędnie. Jeszcze z pół roku temu zadysponowano by 4-7 zastępów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patrząc na dzisiejsza młodzież to takich zuchów będzie coraz więcej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obecna młodzież w porównaniu tej z komuny to są po prostu matoły, niedorozwoje i łajzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli chodzi o poziom życia i możliwości, i tak wolałbym być dzisiejszą młodzieżą, a nie tą z czasów komuny.