Wiadomości do pacjentów NFZ wysyła od lutego 2020 r. Przypomnienie dotyczy wizyt pierwszorazowych z 40 świadczeń m.in.: kardiologii, ortopedii, operacji jaskry, endoprotezoplastyki, gastroskopii, kolonoskopii, tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego.
Pacjent otrzymuje SMS na cztery dni przed umówioną wizytą, czy badaniem. W treści smsa podane są informacje o świadczeniu, terminie wizyty, i co ważne, również numer telefonu, pod który pacjent może zadzwonić, aby odwołać wizytę. Aby otrzymać SMS-a z NFZ, wystarczy, że pacjent podczas rejestracji poda poprawnie swój numer telefonu komórkowego.
Na podstawie sygnałów i skarg od pacjentów, NFZ wie, że nie zawsze pacjent może dodzwonić się do placówki medycznej, aby odwołać wizytę. Warto jednak podkreślić, że wraz ze świadczeniem usług zdrowotnych, placówka medyczna powinna zagwarantować pacjentom możliwość realnego kontaktu, w tym odwołania wizyty, na co zwraca uwagę również Rzecznik Praw Pacjenta. Skala nieodwołanych wizyt jest znacząca. W NFZ monitorowane są nieodwołane wizyty oraz rezygnacje w ramach 40 świadczeń.
– W 2023 r. w skali kraju takich wizyt było prawie 1,3 miliona. W przypadku Lubelszczyzny było prawie 73 tysiące nieodwołanych wizyt – mówi Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Najwięcej, bo ponad 20 tys., przypadków nieodwołanych wizyt dotyczy świadczeń z zakresu ortopedii i traumatologii narządu ruchu, 16,5 tys. z kardiologii, z fizjoterapii ambulatoryjnej prawie 11 tys., 10 tys. z endokrynologii, 4 tys. z onkologii, a ponad 3 tys. nieodwołanych wizyt wystąpiło w przypadku badań rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej – podkreśla Małgorzata Bartoszek.
Nieodwołana wizyta to stracona szansa na zdrowie dla innego pacjenta.
– Jeśli wiemy, że nie możemy pojawić się u lekarza na umówioną wizytę, odwołajmy ją. Dzięki temu, z tego terminu skorzysta inny pacjent – zaznacza Małgorzata Bartoszek.
Nieodwołana wizyta to stracony termin dla innego pacjenta. Gdyby nieobecność została zgłoszona z wyprzedzeniem, inny pacjent mógłby wcześniej skorzystać z pomocy lekarskiej. Nasze postępowanie ma wpływ na zdrowie innych. Dlatego bądźmy odpowiedzialni i jeśli wiemy, że nie pojawimy się na badaniu, odwołajmy je, dzięki temu termin wizyty nie przepadnie, bo zostanie wykorzystany przez inną osobę z listy oczekujących.
W przypominaniu o odwołaniu wizyty, czy badania ważną rolę odgrywa edukacja, dlatego Narodowy Fundusz Zdrowia, oprócz wysyłania SMS-ów, dołączył do kampanii społecznej „Odwołuję. Nie blokuję”, która zwraca uwagę na zjawisko nieodwołanych wizyt lekarskich. Kampania trwa od 2022 r. W jej ramach działania informacyjne i uświadamiające prowadzą publiczne i prywatne placówki medyczne.
Więcej o kampanii „Odwołuję. Nie blokuję”: https://odwolujenieblokuje.pl/
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie jak wyżej. Niech panie w rejestracji łaskawie odbieraja, jak człowiek chce się dodzwonić, żeby odwołać wizytę. Nie zawsze przychodzi SMS, na którego trzeba odpowiedzieć TAK lub NIE, żeby potwierdzić bądź odwołać wizytę. Raz że problem z dodzwonieniem się, żeby się zarejestrować, drugi z odwołaniem. Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. Tyle nowoczesnych rzychodni a mentalność w rejestracji niewiele się zmieniła…pani rejestratorka ważniejsza niż lekarz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
We wtorek mam wizytę i żadnego powiadomienia nie dostałem🤨
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W prywatnej służbie zdrowia wpadli na to już lata temu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Weź się człowieku dodzwoń. Najpierw trzeba odsłuchać pierdoły o RODO, nagrywaniu rozmów a na koniec wybrać nr co się chce. Zaczyna się melodyjka i czas oczekiwania -jesteś 20 w kolejce. I weź tu człowieku bądź zdrowy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A druga kwestia to termin wizyty jest za pół roku. To chyba coś tu jest nie tak..? Nikt tego nie kontroluje?