Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

W 2021 r. sięgniemy głębiej do portfeli. Słodzone napoje gazowane droższe nawet o 35%, wyższe opłaty m.in. za prąd i wywóz śmieci

2021 rok przywitał nas podwyżkami i zapowiedziami podwyżek. Przeciętna rodzina każdego miesiąca zapłaci za prąd o ponad 10 zł więcej, głębiej do kieszeni sięgniemy w sklepach, a także podczas płacenia za wywóz śmieci czy podatku od nieruchomości.

Dalszy wzrost cen towarów i usług w 2021 roku jest niestety nieunikniony. Motorem inflacji, oprócz nowych podatków i opłat, będą drożejące paliwa, a także wzmożona konsumpcja, która została odroczona na skutek wprowadzonych obostrzeń.

Analitycy Banku Pekao w raporcie „Czas na postpandemiczną odbudowę. Perspektywy na 2021 rok i dalej” prognozują, że w całym 2021 inflacja wyniesie średnio 2,6%.

Większość zapowiedzi dotyczących głębszego drenowania kieszeni konsumenta właśnie weszła w życie. Zapłacimy wyższe rachunki za prąd, podrożały już napoje słodzone, opłaty za wywóz odpadów, abonament RTV i za posiadanie psa. Głębiej sięgną do portfela również właściciele nieruchomości mieszkalnych oraz przeznaczonych na prowadzenie działalności gospodarczej. Dlatego eksperci rankomat.pl sprawdzili jakie podwyżki czekają Polaków w 2021 roku.

 

Ceny energii elektrycznej w górę – wyższe taryfy, opłata OZE i opłata mocowa

Zgodnie z decyzją Urzędu Regulacji Energetyki (URE) od stycznia 2021 roku obowiązywać będą nowe taryfy dla gospodarstw domowych. Opłaty za energię elektryczną wzrosną średnio o 3,5%. Zatwierdzone przez URE zmiany w najpopularniejszej grupie taryfowej G11 prezentuje poniższa tabela:

Wyższe taryfy to jednak nie jedyny czynnik wpływający na wysokość tegorocznych rachunków za prąd. Kolejnym elementem jest opłata OZE. Co ciekawe obciążenie to w 2017 r. wynosiło 3,70 zł/MWh netto, w trzech kolejnych latach opłata nie była pobierana (choć była wymieniana na rachunku za energię elektryczną), a w 2021 r. opłata została ustalona na poziomie 2,20 zł/MWh netto, czyli 2,71 zł/MWh brutto.
Pozostając przy trzyosobowym gospodarstwie domowym zużywającym 1.777 kWh rocznie, wprowadzenie opłaty OZE spowoduje wzrost rachunku za prąd o około 4,80 zł w skali roku.

 

Opłata mocowa – im więcej zużyjesz tym więcej zapłacisz

Kolejnym elementem wpływającym na wysokość rachunku jest tzw. opłata mocowa, która ma być przeznaczona na wzmocnienie infrastruktury energetycznej i zapewnienie stałych i bezproblemowych dostaw prądu. Wysokość opłaty mocowej ustalana jest według rocznego zużycia prądu przez gospodarstwo domowe. Obowiązujące stawki w cenach brutto prezentują się następująco:
– 2,30 zł przy zużyciu mniejszym niż 500 kWh rocznie,
– 5,51 zł przy zużyciu od 500 kWh do 1200 kWh rocznie,
– 9,19 zł przy zużyciu powyżej 1200 kWh do 2800 kWh,
– 12,87 zł przy zużyciu powyżej 2800 kWh.

Opłata mocowa mieści się w przedziale od 2,30 do 12,87 zł brutto miesięcznie. Najwyższą stawkę zapłacą podmioty zużywające powyżej 2800 kWh rocznie. Nasze modelowe gospodarstwo domowe zostanie obciążone zatem opłatą mocową w wysokości 9,19 zł miesięcznie, co daje łącznie 110,28 zł w skali roku.

Podsumowując wprowadzone podwyżki rodzina zużywająca 1.777 kWh rocznie korzystająca z usług Tauron Sprzedaż w 2021 roku zapłaci za prąd około 138 zł brutto więcej. Na podwyżkę złoży się:
– wzrost cen dla odbiorców w taryfie G11 o 1,89 zł brutto miesięcznie (około 22,68 zł rocznie),
– opłata mocowa 9,19 miesięcznie (około 110,28 zł rocznie)
– opłata OZE 2,20 zł/MWh (około 4,80 zł rocznie)

 

Podatek cukrowy – więcej zapłacimy za napoje słodzone

W 2021 roku naturalnie nie ominą nas podwyżki w sklepach spożywczych. Jednym z elementów wpływających na wzrost cen napojów słodzonych jest podatek cukrowy. Danina ta ma mieć charakter prozdrowotny i wpływać na ograniczenie spożycia cukru przez Polaków. Na podatek cukrowy składają się dwa elementy przeliczane na 1 litr napoju:
– opłaty stałej w wysokości 0,50 zł, kiedy w 100 ml napoju zawartość cukru jest niższa lub równa 5 g lub kiedy napój zawiera dowolną ilość substancji słodzącej innej niż cukier.
– opłaty zmiennej w wysokości 0,05 zł z każdy gram cukrów powyżej 5 g w 100 ml napoju.

Napoje zawierające substancje aktywne jak tauryna czy kofeina będą dodatkowo objęte opłatą w wysokości 0,10 zł na litr napoju. Zgodnie z przepisami maksymalny podatek na 1 litr napoju nie może przekroczyć 1,20 zł. To jedna z wyższych stawek w Europie. Wyprzedza nas Norwegia, Irlandia, Estonia i Wielka Brytania. Należy przy tym pamiętać, że podatek od napojów słodzonych nie występuje we wszystkich krajach. Daniny nie wprowadzili np. Niemcy, Czesi czy Słowacy.

Jak wprowadzenie podatku cukrowego wpłynie na ceny na sklepowych półkach?

Wiele zależy od tego czy producenci będą gotowi ponieść część kosztów związanych z podatkiem cukrowym i podzielić się nimi z dostawcami i sieciami handlowymi, zmniejszając tym samym obciążenie samego konsumenta. Analitycy z Credit Agricole w „Kwartalniku agrobiznesu | Zima 2020” postawili hipotezę, że w przypadku całkowitego przerzucenia podatku cukrowego na klienta wzrost cen będzie bardzo zróżnicowany:
– około 35% wzrosłyby ceny słodzonych napojów gazowanych o wysokiej zawartości cukru o niskiej cenie za 1 litr zawierające dodatkowo substancje aktywne np. kofeinę,
– około 10% wzrosłyby ceny soków, nektarów i innych napojów o zawartości soku wynoszącej min. 20% (naliczany jest wtedy tylko zmienny element podatku),
– nieznacznie mniejszy względny wzrost cen miałby miejsce w przypadku napojów energetycznych, które charakteryzują się relatywnie wysoką ceną za 1 litr.

Hipotetyczny wzrost cen poszczególnych napojów słodzonych przy założeniu całkowitego przeniesienia podatku cukrowego na konsumenta oraz przy niezmienionym składzie napojów prezentuje poniższy wykres:

Najwyższy, około 45% wzrost ceny, dotknąłby wielbicieli Hoop Coli w dwulitrowej butelce. Na kolejnych miejscach znalazłby się Fanta Pomarańczowa (ok. 40% wzrost) oraz Coca-Cola i Pepsi (ok. 36% wzrost). Mając jednak na uwadze potencjalny spadek popytu producenci prawdopodobnie będą zmniejszać swoje marże i szukać innych sposobów na ograniczenie skali podwyżek.

 

Opłata od „małpek” czyli wyższa cena za alkohol w małych butelkach

Od 1 stycznia 2021 roku zaczęła obowiązywać opłata od małpek, czyli alkoholi w butelkach mniejszych niż 300 ml. Danina ta obciąży hurtowników zaopatrujących sklepy w napoje alkoholowe tego typu. Ostatecznie dodatkowy koszt zostanie prawdopodobnie przeniesiony na konsumenta.

Co ważne, opłata nie będzie dotyczyć sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia na miejscu. Wysokość opłaty ustalono na poziomie 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu, który sprzedawany będzie w opakowaniach nieprzekraczających 300 ml. Przykładowo oznacza to wzrost ceny o:
– 0,75 zł w przypadku 250 ml wina 12%,
– 1 zł w przypadku 100 ml wódki 40%
– 2 zł w przypadku 200 ml wódki 40%,
– 3,5 zł w przypadku 200 ml śliwowicy 70%.

Jak wynika z badania firmy Synergion „Dokąd płynie mała wódka” liczbę osób spożywających każdego dnia alkohol w małych butelkach można szacować łącznie na 3 mln. Nowa danina dotknie zatem istotną grupę konsumentów, a wzrost ceny 100 ml „małpki” o 1 zł generować może 3 mln zł dodatkowych wpływów podatkowych dziennie.

 

Podatek od nieruchomości – maksymalne stawki w górę

Zgodnie z obwieszczeniem Ministerstwa Finansów w 2021 roku obowiązywać będą nowe stawki maksymalne podatku od nieruchomości. Właścicieli lokali może czekać około 4% podwyżka. To jednak stawka maksymalna i nie wszystkie gminy muszą zdecydować się na wykorzystanie jej w pełnym wymiarze.

Właściciele nieruchomości mieszkalnych mogą zostać obciążeni maksymalnym podatkiem wynoszącym 85 gr za metr kwadratowy. Przedsiębiorcy mogą zapłacić nawet 24,84 za metr kwadratowy, co stanowi wzrost o 94 gr w stosunku do 2020 roku. Skalę podwyżek w 2021 r. dla wybranych rodzajów nieruchomości prezentuje poniższa tabela.

 

Warto w analizowanym kontekście także sprawdzić, jak będą kształtować się stawki podatku od nieruchomości mieszkalnych i gruntów w miastach wojewódzkich, ponieważ stosowne uchwały w tym zakresie zostały już podjęte.

 

Aż 10 miast wojewódzkich (Warszawa, Gdańsk, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Białystok, Olsztyn, Bydgoszcz, Szczecin) zdecydowało się na wprowadzenie maksymalnych stawek proponowanych przez Ministerstwo Finansów. Najniższe podatki od nieruchomości mieszkalnych i gruntów obowiązują w Zielonej Górze i są one niemal o połowę niższe od stawek maksymalnych (0,44 zł za dom lub mieszkanie i 0,28 zł za grunt pod budynkiem mieszkalnym).

 

Podatek od handlu detalicznego – bez decyzji TSUE

Ostateczna decyzja TSUE w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej jeszcze nie zapadła, ale Ministerstwo Finansów przewiduje, że pozytywne rozstrzygnięcie będzie zgodne z polską argumentacją. Oznacza to, że podatek handlowy wszedł w życie z początkiem 2021 roku.

Daniną obłożeni będą wszyscy sprzedawcy detaliczni prowadzący działalność w Polsce. Kwotą wolną od podatku jest przychód ze sprzedaży detalicznej w wysokości 17 mln zł miesięcznie. Nadwyżki obciążone zostaną w następujący sposób:
– 0,8% od miesięcznego przychodu przekraczającego 17 mln zł, ale nie wyższego niż 170 mln zł,
– 1,4% od nadwyżki ponad 170 mln miesięcznego przychodu.

Wprowadzenie podatku obciążającego handel w obecnej sytuacji gospodarczej może mieć szereg negatywnych skutków. Zwracają na to uwagę specjaliści z Głównej Szkoły Handlowej w raporcie „Społeczno-gospodarcze skutki wdrożenia podatku od sprzedaży detalicznej”. Poza wyraźnym wzrostem średniej ceny sprzedaży i zwiększenia inflacji kosztów podstawowych artykułów spożywczych wymienia się m.in.:
– osłabienie sektora żywnościowego w Polsce,
– likwidacje miejsc pracy (estymowana wysokość nawet na poziomie 25 tysięcy),
– ograniczenie inwestycji i innowacji,
– wzmocnienie spowolnienia gospodarczego,
– ograniczenie działalności charytatywnej i społecznej.

(fot. nadesłane rankomat.pl)

55 komentarzy

  1. m7
    Odpowiedz

    Bankier widać nic nie masz skoro takie bzdury piszesz ,jakbyś miał kilka nieruchomości to byś wiedział jakiego rzędu będą to podwyżki .Ludziom dochody spadają a nasz cudowny rząd co robi ? podatki podnosi ….a co tam niech nieroby 500+ mają za co pić .

    1. Bankier
      Odpowiedz

      Nieruchomości już nie przynoszą zysku w obecnych czasach.

  2. patogen
    Odpowiedz

    no i proszę, druga irlandia. Marzenia się spełniają.

  3. .
    Odpowiedz

    no, najbardziej potrzebujemy do życia słodkich napojów gazowanych.
    ktoś bardzo chce, to kupi i droższe. ale są szkodliwe i tak samo zbędne w życiu jak papierosy.

  4. Bankier
    Odpowiedz

    Jak ciemnogród głosował za dobrą zmianą to teraz niech nie narzeka tylko płaci więcej za wszystko. A tak swoją drogą to te podwyżki są groszowe jak się dobrze zarabia.

    1. W. Nadzieja
      Odpowiedz

      Jak trzeba było pomagać pseudo businessmanom i ciemnogrodowi prowadzącemu pseudo interesy z rządowych pieniędzy to było dobrze ? – a wytłumacz mi co ma podwyżka napojów gazowanych do głosowania w wyborach – Bankierze ! Dobrze że udzielasz się na lublin112 a nie w banku !

      1. Bankier
        Odpowiedz

        A to ma do wyborów że tylko ta durna władza wymyśliła sobie te podatki. Żal mi takich ludzi jak Ty którzy dalej bronią PiS

        1. abc
          Odpowiedz

          Jeszcze, żeby tacy ludzie tylko sobie szkodzili…

  5. Bankier
    Odpowiedz

    Wisi mi to czy są podwyżki czy nie ma… Jak się dobrze zarabia to naprawdę to są groszowe podwyżki. Tylko po co te marudzenie że ta władza gorsza czy poprzednia. Jak glupie ludzie głosowały za PiSem to teraz niech nie płaczą tylko płacą więcej za te ukryte podatki. A jak będą wybory to i tak ciemnogród zagłosuje za dobrą zmianą.

  6. Grażyna73
    Odpowiedz

    Nie ma co narzekać. Są przynajmniej 13 i 14-ki, 500+. A PO nic piniędzy nie dało. A kto chce ten pije a podatek jest od napoji słodzonych i ma za zadanie walkę z otyłością. Niech ludzie nauczą się pić wodę mineralną albo napoje ze słodzikami kture są znacznie zdrowsze od cukru i nie objęte podatkiem od zwalczania otyłości.

    1. tc
      Odpowiedz

      podatek „cukrowy” napoje słodzone słodzikami też obejmuje!!

  7. Rumak
    Odpowiedz

    Jak was nie stać na podwyżki to do Anglii Francji czy niemiec tam rez możecie narzekać, tam pod mostami nie narzekają

    1. maszynista01
      Odpowiedz

      Milioner, podam Ci numer konta przelej mi 200 tyś. PLN. Wydam na jakieś bzdury, co nie przelejesz? Nie stać Cię?
      Sasin wydał 70mlnPLN na wybory, na respiratory których nie ma poszło 200mlnPLN i myślisz że skąd oni sobie te pieniądze odbiorą? Z Twojego portfela!!! Pracujesz i oddajesz swoje pieniądze które idą w błoto. A wiesz co jest najlepsze? Że jak już zabiorą Ci te pieniądze które sami wydali na bzdury to przyjdą i zabiorą Ci jeszcze więcej i znów przetrwonią na totalne bzdury, a Ty będziesz stał i się z tego cieszył że wspomagasz państwo płacąc podatki i że Cię stać. Równie dobrze mógłbyś 50% swojej wypłaty wsadzić do pieca i spalić, też byłbyś wtedy szczęśliwy?

  8. Pryzmat
    Odpowiedz

    Zawsze się możecie wyprowadzić, Niemcy Francja Belgia Anglia, ale i tam będziecie narzekać

    1. Thor
      Odpowiedz

      Widzę, że wpadasz w retorykę pusu i Adriana.
      Brawo! Prawdziwy polak! Celowo małą literą

  9. ***** ***
    Odpowiedz

    Tak jak w nicku!!!

    1. Separator
      Odpowiedz

      Kupuję samogłoskę „e”

      *e*** *e*

      Odgaduję hasło :

      Je##ć peo

      ?

      1. abc
        Odpowiedz

        Brawo! W nagrodę możesz ucałować zdjęcie wielkiego wodza 🙂

  10. obiektywny
    Odpowiedz

    ssoross podniósł stawkę 😉

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy