Do wypadku doszło w niedzielę po południu w Zamościu na ul. Kilińskiego.
Policjanci ustalili wstępnie, że jadący pojazdem marki Daewoo, od osiedla Majdan w kierunku ul. Legionów, 18-latek z gminy Zamość na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w hydrant, a następnie w przydrożne drzewo.
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Do szpitala trafił 18-letni kierowca oraz 15-letnia pasażerka. Policyjne badanie alkomatem wykazało, że kierujący był trzeźwy.
Funkcjonariusze zatrzymali 18-latkowi uprawnienia do kierowania pojazdami.
Trwa ustalanie dokładnych okoliczności i szczegółów zdarzenia.
2018-09-10 11:50:44
(fot. Policja Zamość)


10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I nie ma się co dziwić ja jeżdżę ponad 40-lat zawodowo i nie wiem czy bym opanował takiego repa ..a co mówiąc taki młody szofer jemu tylko BMW…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O i to jest piękna wiadomość.Więcej takich.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz rację – są jeszcze porządne drzewa na tym świecie i… hydranty też (żeby nie było, że olewam hydranty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to do dzieła, nikt cie nie powstrzymuje, co siedzisz bezczynnie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu na trasie z własnej woli ktoś zdechł????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przeczytaj artykuł to się dowiesz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wlew sugeruje paliwo lotnicze. To musi jaki lotnik, PJ mu nie potrzebne i nie jest to jego ostanie słowo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
solidne drzewo …oby wiecej takich ,bo nie ma lepszego „eliminatora „z dróg idiotów jak , drzewa rowy i przepusty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trudno siem s takom skrajnościom zgodzić, ale COŚ w tem jest!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po przyłożeniu w to drzewo i hydrantu, sam zrezygnowałby z prawka, po co mu je było zabierać.
P.S.dla mniej rozgarniętych, a ciekawych:
To samo napisałbym jakby takie spotkanie 3 stopnia przypadło na kogoś z mojej rodziny – przecież każdemu sie może zdarzyć.