Wczoraj na przejściu granicznym w Dorohusku funkcjonariusze służby celno-skarbowej, podczas kontroli pociągu międzynarodowego relacji Kijów – Warszawa, w śmietnikach składu znaleźli pięć płóciennych worków.
Wewnątrz znajdowały się żywe pijawki lekarskie – okazy wpisane na światową listę ginących gatunków CITES.
Żadna z podróżujących pociągiem osób nie przyznała się do próby przemytu zwierząt.
Pijawki natychmiast zostały przewiezione do ogrodu zoologicznego w Zamościu. Trafia tam większość żywych zwierząt zatrzymywanych na granicy w woj. lubelskim i podkarpackim.
Do zamojskiego ogrodu trafiły już m.in. raki, pająki ptaszniki, papugi i żółwie. Ogród ma też już w swoich zasobach bardzo duże ilości pochodzących z przemytu pijawek. Teraz został wzbogacony o kolejne 3408 sztuk.
2018-05-25 13:52:50
(fot. KAS)


6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przemyt pijawek? No no… Ktoś jest naprawdę odważny, skoro próbuje posłów przemycać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijaweczki będą robić za żarełko dla ni e ktorych ryb i ptaków w zoo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
5 worków z PIJAKAMI?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Największa pijawka jeszcze nie została złapana
Chcieli by Polacy na nich pracowali do 67r życia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten Chyży Rój to nie pijawka tylko glista ludzka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niema większej pijawki niż moja żona, niejaka Amelia – żeby tak ją jacyś dzielni celnicy załatwili…