W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o skierowaniu do prokuratury oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosku o wszczęcie postępowania wobec firmy Uber. Wskazano tu na wprowadzanie w błąd opinii publicznej oraz klientów, którzy pomimo zapewnień nie mogą czuć się bezpiecznie. Petycję stworzyło Stowarzyszenie Kierowców Aplikacji po tym, jak funkcjonariuszy lubelskiej drogówki zatrzymali kierowcę dacii, który świadczył usługi przewozu osób. Obywatel Zimbabwe poruszał się ul. Muzyczną szybciej, niż jest tam dozwolone. W związku z tym policjanci podjęli wobec niego kontrolę. Jak się okazało, przekroczenie prędkości to był dopiero początek.
Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami na terenie Polski, a samochód, którym się poruszał, nie przeszedł obowiązkowego przeglądu. Kiedy funkcjonariusze przyjrzeli się bliżej pojazdowi, wyszło też na jaw, że znajduje się on w fatalnym stanie technicznym, ogumienie było kompletnie zużyte. Dlatego też, z uwagi na zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zabronili dalszej jazdy. Pojazd został zabrany z miejsca kontroli na lawecie.
Stowarzyszenie Kierowców Aplikacji wskazało, że sytuacja ta nijak się ma do niedawnego oświadczenia Ubera, w którym firma zapewnia, że kierowcy wykonujący przewozy osób poprzez ich aplikację są w pełni zweryfikowani pod kątem chociażby posiadanego prawa jazdy. Dzięki temu pasażerowie mają czuć się bezpieczni.
Tymczasem firma Uber przesłała do nas oświadczenie, w którym zapewnia, że ów kierowca dacii nie był jej współpracownikiem. Zapewnia jednocześnie, iż operuje wyłącznie z licencjonowanymi kierowcami, którzy spełniają wszystkie wymogi określone w polskim prawie – w tym Ustawy o Transporcie Drogowym. Każdy z nich, zanim zacznie korzystać z aplikacji Uber, musi osobiście pojawić się w jednej z dedykowanych placówek, gdzie sprawdzane są oryginały wymaganych dokumentów – m.in. polskiego prawa jazdy, zaświadczenia o niekaralności i badań lekarskich.
Firma szczyci się także tym, że jako pierwsza wprowadziła weryfikację kierowców w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem technologii, co obecnie jest wymogiem dla wszystkich pośredników w przewozach taxi. Codziennie mają być również weryfikowane uprawnienia wszystkich kierowców aktywnych na platformie z bazą CEPIK, co pozwala natychmiastowo wykryć przypadki wygaśnięcia prawa jazdy lub jego utraty. W takich sytuacjach konto kierowcy jest automatycznie blokowane do czasu wyjaśnienia sprawy. Co więcej, nie wystarczy samo przesłanie zdjęcia dokumentu tożsamości, a pracownicy Uber korzystają ze sprzętu do weryfikacji dokumentów wykorzystywanego m.in. przez Straż Graniczną.
Biuro Prasowe Uber wyjaśnia nam, iż na podstawie dostępnych danych i przeprowadzonej weryfikacji firma nie odnotowała żadnych przejazdów ani raportów dotyczących tego kierowcy lub pojazdu w ramach współpracy z platformą Uber. Nie negujemy tego, gdyż wielu kierowców autem oklejonym logiem Bolt potrafi jeździć dla Ubera i odwrotnie. Logo aplikacji czy naklejka nie jest tu wyróżnikiem. Zastanowiło nas jednak, skąd Uber posiadał dane kierującego dacią. Ustaliliśmy bowiem, że firma nie zwracała się w tej sprawie do policji. Tu przedstawicielka Ubera wyjaśniła nam, że weryfikacji dokonano… na podstawie naszego artykułu, a dokładnie obywatelstwa kierowcy i samochodu, którym się poruszał.
Warto wskazać, że także pozostałe funkcjonujące w Polsce platformy do zamawiania przewozów, a więc Bolt i Freenow zapewniają, że pracujący dla nich kierowcy są dokładnie sprawdzani, dzięki czemu pasażerowie mogą czuć się bezpieczni. Zastanawiające są tu jednak wyniki policyjnych akcji. W trakcie ostatniej z nich, przeprowadzonej w ubiegłym tygodniu w Warszawie, skontrolowano 989 pojazdów.
Okazało się, że 24 kierowców nie miało prawa jazdy, a 4 prowadziło mimo sądowego zakazu. Do tego dochodzą fałszywe dokumenty, nielegalny pobyt w Polsce, a nawet ujawnienie poszukiwanych w strefie Schengen obywateli Pakistanu, Zimbabwe i Uzbekistanu. Wśród skontrolowanych większość, gdyż aż 600 osób, stanowili cudzoziemcy.
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to niech gawkowski szybka zamyka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To pewnie student zaproszony do Polski przez niejakiego Przemysława, albo robotnik sezonowy do pomocy rolnikom w pracach polowych. Przemysław w Polsacie chwalił się, że wielu takich studentów i pracowników z Afryki do pomocy rolnikom zaprosił. Czy on ma jakieś IQ ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PS :,nie da rady, uważaj żeby cię ten Gruzin nie wydymał ha ha ha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy firmy nielubelskiej radnej spod Lublina zostały już sprawdzone ?
cyt. Jawny Lublin: „10 najbardziej wpływowych kobiet w Lublinie. Królowa może być tylko jedna”
„Jedna z naszych zamiejscowych radnych. Podobnie jak cztery jej koleżanki zamieniła ciasne blokowisko na przestronny dom poza miastem. Ten Ryfki, w Wólce pod Lublinem, ma też spory ogród i staw. Co lubi podkreślać, jest przedsiębiorczynią z 30-letnim doświadczeniem. Po Lublinie (ale i Krakowie) jeździ coraz więcej aut z logiem Ubera/Bolta/Freenow, które są własnością jej spółek.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja tam popieram złotowy aby zlikwidować te ubery i inne badziewia. I tak nie jeżdżę taksówkami. Raz pojechałem to Jakiś czeczen co sekundę łamał przepisy i nie słuchał poleceń gdzie jechać. Do tego gadał przez 2 telefony trzymając je w ręku. To był szczyt. Nigdy więcej. Miliony tych aut zagradzają duże miasta. Nie ma gdzie parkować. Kto to finansuje ?.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta kampania nic wam nie dam. Z sałatą co ma złotówy w oczach nie jechałem już 11 lat, cena kosmos wyssana z jakiegoś goownianego czytnika (pseudo-taksometr), buractwo podobne … i to nawiązywanie na siłę dyskusji … Wole posłuchać kilka min gruzińskiej muzy