Po konferencji prasowej zorganizowanej w Lublinie przez przedstawicieli Konfederacji, Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej głos w sprawie zabrał Tomasz Fulara, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju. Spotkanie polityków dotyczyło obecności studentów z zagranicy na lubelskich uczelniach, polityki migracyjnej oraz — jak wskazywali uczestnicy konferencji — potrzeby większej kontroli nad wykorzystywaniem wiz studenckich.
Podczas konferencji przedstawiciele Konfederacji przekonywali, że część cudzoziemców może wykorzystywać status studenta niezgodnie z jego przeznaczeniem. Rafał Mekler mówił, że temat obecności obcokrajowców na lubelskich uczelniach wywołał potrzebną debatę publiczną. W trakcie wystąpienia wskazywał, że „wizy studenckie są narzędziem, były w ostatnich latach narzędziem zatrudniania cudzoziemców oraz dostępu do strefy Schengen”. Z kolei Piotr Zduńczyk podkreślał, że sami studenci z zagranicy „nie są żadnym zagrożeniem”, ale — jego zdaniem — system powinien być bardziej przejrzysty i kontrolowany.
Do tych wypowiedzi odniósł się Tomasz Fulara, który zarzucił politykom Konfederacji rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Jak stwierdził, skoro „żadne argumenty nie trafiają do polityków Konfederacji”, którzy nadal w internecie i podczas konferencji prasowych mówią o „rzekomych nielegalnych migrantach w Lublinie”, postanowił odwołać się do danych pokazujących liczbę obcokrajowców studiujących w mieście.
Wiceprezydent Lublina zaznaczył, że chodzi o studentów uczących się na lubelskich uczelniach i przebywających w mieście legalnie. Jak podkreślił, są to osoby posiadające dokumenty określające zasady, czas oraz warunki pobytu w Polsce.
— Studenci — obcokrajowcy przebywający w Lublinie są tu legalnie, na podstawie dokumentów dokładnie określających zasady, czas i warunki, na jakich dostali zgodę na pobyt — wskazał Tomasz Fulara.
W swojej wypowiedzi zastępca prezydenta miasta odniósł się również do kwestii nielegalnej migracji. Stwierdził, że jeżeli w Lublinie są osoby przebywające nielegalnie, to — jak ocenił — mogą to być jedynie migranci wpuszczeni do Polski w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tym kontekście przywołał ustalenia Najwyższej Izby Kontroli dotyczące procederu handlu wizami. Fulara wskazał, że według kontroli NIK urzędnicy ministerstwa dopuścili do nielegalnego procederu, a w jego centrum miał znajdować się były wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.
Tomasz Fulara podkreślił, że obecna sytuacja prawna i stan zabezpieczenia granic nie pozwalają — jak stwierdził — ani na taką skalę migracji, ani na nielegalne przekraczanie granicy, jak miało to mieć miejsce w okresie rządów prawicy. Wiceprezydent stanowczo odrzucił sugestie, że obecność studentów z zagranicy w Lublinie można określać mianem nielegalnej migracji.
Ważnym elementem jego stanowiska były również dane dotyczące studentów z krajów afrykańskich. Fulara poinformował, że ich liczba stanowi 0,7 procent całej populacji Lublina. Jak ocenił, taki odsetek trudno uznać za zjawisko masowe.
— Mówienie, że to „masowa” migracja jest zwyczajnym wprowadzeniem w błąd dla politycznych interesów albo dla celowego wywoływania niepokojów społecznych — zaznaczył.

Wiceprezydent stwierdził również, że narracja o „masowej migracji” nie znajduje potwierdzenia ani w danych, ani w podstawowej analizie liczb. Jak dodał, przeczy temu „zarówno logika, jak i podstawy matematyki na poziomie szkoły podstawowej”.
Konferencja Konfederacji wywołała szeroką dyskusję dotyczącą roli Lublina jako ośrodka akademickiego, obecności studentów z zagranicy oraz wpływu umiędzynarodowienia uczelni na lokalną społeczność. Przedstawiciele środowisk narodowych wskazywali m.in. na kwestie rynku mieszkaniowego, kosztów najmu i potrzebę uszczelnienia systemu wizowego. Zduńczyk mówił, że napływ studentów z zagranicy może wpływać na popyt na mieszkania i akademiki, a także na ceny najmu.
Najostrzejsze słowa podczas konferencji padły ze strony Pawła Króla z Młodzieży Wszechpolskiej, który krytykował środowisko akademickie i sugerował konflikt interesów po stronie uczelni. W jego ocenie uczelnie mają być zainteresowane utrzymywaniem wysokiej liczby studentów zagranicznych ze względów organizacyjnych i finansowych. Wypowiedzi te spotkały się z jednoznaczną odpowiedzią ze strony przedstawiciela władz miasta.
Tomasz Fulara zaapelował do mieszkanek i mieszkańców Lublina, aby nie ulegali nieprawdziwym informacjom.
— Nie dajmy się fake newsom. Zachowajmy zdrowy rozsądek, opierajmy się na faktach, rzetelnych danych oraz informacjach przekazywanych przez nasze uczelnie, ekspertów i odpowiedzialne media — przekazał zastępca prezydenta miasta.
Spór wokół studentów z zagranicy w Lublinie ma więc zarówno wymiar lokalny, jak i polityczny. Z jednej strony przedstawiciele Konfederacji domagają się większej kontroli nad systemem przyjmowania cudzoziemców na uczelnie, z drugiej władze miasta podkreślają legalność pobytu studentów oraz ostrzegają przed wykorzystywaniem tematu do budowania napięć społecznych.
🔴PRZECZYTAJ
Konfederacja w Lublinie o studentach z zagranicy. „Czas to Eldorado ukrócić”
Źródło: Tomasz Fulara
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Robi się ciekawie dzisiaj w sejmie padło nazwisko naszego prezydenta Lublina w kontekście tej sprawy że studentami z Zimbabwe czyżby szykowali referendum..i tutaj
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fulara nie nadaje się do niczego,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale co chcesz od człowieka? Zobacz w jakim stanie zostawił MPK Lublin przed przejściem w nagrodę do ratusza. Jest takim wybitym specjalistą że dalej zasiada w radzie nadzorczej MPK – wg oświadczenia majątkowego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dopiero co odwołali prezydenta Krakowa. Lecimy z tematem!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gościu a naliczanie opłaty za śmieci od ilości zużytej wody dla osób mieszkających w blokach jest też fekniusem? Gdzie jest zachowana równość obywateli wobec prawa?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pan Fulara manipuluje faktami. NIkr nie ma pretensji do studentów. Nawet z afryki. Nie mam z nimi żadnego problemu. JUż lepiej, że są to rodziny z dziećmi. Ale miejmy na uwadze, że zajmuja się tym prywatne pseudouczelnie gdzie nikt inny nie chce studiować. I wtedy to nie edukacja tylko biznes migracyjny. Radni i koledzu dewloperzy wtedy się cieszą bo maja komu i pod co sprzedawać i wynajmować mieszkania.
A dla takich pseudo uczelni miejsca być nie powinno. Bo po ich bienzesach koszty społeczne poniesiemy my.
Widac to ewidentnie po typach z Blimbable, którzy jeżdzą narabąni jak meserschmity po ulicach jak bardzo źle potrafia się zintegrować.
A Natalia Cherun czy jak jej tam powinna być odwołana w trybie natychmiastowym bo to nie licuje z powaga urzędu. Bo albo pracuje dla mieszkańców miasta albo swoich pobratyńców. Jak jest taka dumna ze swoje misji to nie organizauje na ukrainie. Case taki sam jak podmiejskimi radnymi. Mierni, bierni ale wierni
Doskonale widać jak u nas leży polityka migracyjna i jak wielkie ma pole do nadużyć. A jak zwykle wszystie macki prowadzą do polityków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten gościu chyba nie jeździ zbyt często po Lublinie, dlatego nie widzi problemu. Ja widzę. Ale to co się teraz dzieje to wynik 8 lat „pisiostwa”!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
:)) Mówił o tych studentach, co to ściągani są z całymi rodzinami a miasto pomaga im znaleźć mieszkania itp..? Ostatnio chwaliła się tym na wizji jakaś dziunia, Ukraińskiego pochodzenia z Urzędu Miasta. Bezczelny gostek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jedna dezinformacja jest na fotce ktòra mikro przykłada 🙂
Pingback: Konfederacja w Lublinie o studentach z zagranicy. „Czas to Eldorado ukrócić” : Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Konfa? Zadymiarze. Jak można ich popierać?