W środę, 5 listopada, dokładnie o godzinie 14:20, księżyc znalazł się w perygeum, czyli najbliższym punkcie swojej orbity względem Ziemi. Jest to odległość około 357 tysięcy kilometrów od naszej planety. To sprawia, iż podczas obserwacji wydaje się on rekordowo duży i niezwykle jasny.
Właśnie można obserwować superpełnię, czyli najjaśniejszą pełnię od początku roku. Zjawisko to jest niezwykle efektowne, więc warto wyjść na wieczorny, lub też nocny spacer. Szczególnie, że najlepsze warunki wystąpią po północy. Niebo ma być bezchmurne, więc nic nie powinno przeszkadzać w podziwianiu srebrnego globu w całej okazałości.
Warto jednak pamiętać, iż najlepiej wybrać się w miejsce, gdzie jest jak najmniej sztucznego światła. Dlatego najlepsze będą tereny poza miastem, aby w zasięgu wzroku nie było latarni i innych punktów świetlnych, które nie dość, że mogłyby razić w oczy, to jeszcze ograniczają skalę wizualną zjawiska.
Trwająca właśnie pełnia określana jest mianem „bobrzego księżyca”. W tym przypadku źródła nie są zgodne, jedne wskazują, iż nazwa wzięła się od Indian, którzy zastawiają w listopadzie pułapki na bobry, inne zaś, że nazwa pochodzi od zwiększonej aktywności bobrów o tej porze roku. Często nazywa się ją także „mroźnym księżycem”. W tym przypadku wiąże się to z faktem, że jest to pierwsza pełnia w okresie ujemnych temperatur.


7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będzie cofka na Wiśle jak Bałtyk się podniesie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie es rajcie się od tej pełni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wtem się księżyc odwrócił i pokazał ci d….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tak co 28 dni. Czym tutaj się podniecać?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mówisz o menstruacji?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Twój nick wiele wyjaśnia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po czym poznać chama,wiecie?
Po antence na berecie!