W ostatnim czasie dość głośno jest na temat Legionu Ukraińskiego w Polsce. Chodzi o nową formację złożoną z ukraińskich ochotników zamieszkujących w Polsce. Jego utworzenie zapowiedział już latem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jak wówczas wskazywał, każdy obywatel Ukrainy, który zdecyduje się zaciągnąć do Legionu, będzie mógł podpisać kontrakt z Siłami Zbrojnymi Ukrainy.
Początkowo formowanie Legionu szło z oporami, głównie ze względu na zbyt małą liczbę chętnych. W międzyczasie jednak strona ukraińska podjęła działania, których celem było poinformowanie swoich obywateli mieszkających w Polsce o rekrutacji jak też wypromowanie tego procesu. W związku z tym na początku października Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło start rekrutacji.
Nabór prowadzi Konsulat Ukrainy w Lublinie i jak ustaliliśmy w ubiegłym tygodniu, wpłynęło kilkaset zgłoszeń. Dokładnej liczby nie zdradzono, jednak wskazano, że jest to znacznie ponad pół tysiąca. To sprawiło, że sformowano pierwszą grupę, która przeszła już wojskową komisję lekarską, która ocenia zdolność kandydatów do służb i obecnie odbywa się szkolenie. Ochotnicy uczą się pod okiem polskich żołnierzy, co ma potrwać około miesiąca.
Jak się okazało, Legion Ukraiński stał się solą w oku Rosji. Na znajdującym się na Telegramie kanale Два майора (Dwa Majory), gdzie Rosjanie publikują szereg propagandowych wpisów o rzekomych sukcesach podczas wojny na Ukrainie, poruszono także i ten temat. Jak wskazano, Polska w dalszym ciągu zatrudnia najemników dla Ukrainy.
– Po nieudanym zwerbowaniu wystarczającej liczby bojowników spośród Ukraińców, którzy uciekli do Polski, powstał tzw. ośrodek werbunkowy. Legion Ukraiński rozpoczął przyjmowanie wniosków od obywateli państw trzecich. Podaje się, że w sumie otrzymali oświadczenia o gotowości do śmierci na Ukrainie od około 500 osób z 30 krajów – przekazano.
Jednocześnie zaapelowano do przeprowadzenia ataku na to miejsce sugerując jego podpalenie. Podano też dokładny adres. Tu jednak trzeba zaznaczyć, iż Konsulat Ukrainy zlokalizowany jest w strzeżonym przez pracowników ochrony biurowcu. Dodatkowo całą dobę jest on dozorowany przez funkcjonariuszy policji.
Co więcej, z uwagi na zamieszczony wpis, nie przewidziano żadnych dodatkowych środków bezpieczeństwa. Przekazano nam bowiem, że podobnych treści w sieci, zamieszczanych przez rosyjskich czy białoruskich propagandystów, nie brakuje. Niejednokrotnie groźby potrafią dotyczyć nawet konkretnych osób. Z tego też m.in. względu żołnierze czy też funkcjonariusze straży granicznej pełniący służbę na polsko-białoruskiej granicy są zamaskowani a na ich mundurach nie ma tzw. imienników.
60 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie nasza wojna, nie pchajmy się do konfliktu zbrojnego…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie nasza wojna? Gdyby to samo mowili Brytole czy Francuzi w 1939 to dzis w najlepszym razie mowilbys po niemiecku, a bardziej prawdodpobne, ze by cie w ogole nie bylo. Na szczescie oni wtedy zawczasu rozumieli ze jesli nie kiwna palcem to po Czechoslowacji i Polsce przyjdzie kolej i na nich…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
90% komentujących to mają IQ żaby, sami nie pojmują zależności świata, a ty im nie wytłumaczysz, bo za g_upi są
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I to samo powiedzą Niemcy, Francuzi i Hiszpanie, gdy ruskie onuce zaatakują kraj nadbałtyckie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co my możemy się pchać, czy nie pchać jak Polska jest sprzedana już dawno, a rządzący żyd ma swoĵ interes na ukrainie i wojuje z Rosja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy Polska kogoś atakuje? Mam nadzieję, że służby namierzają takich jak ty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Namierzają za co? Synek/córcia komunisty? Marzy się zamykanie ryjów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie umiesz czytać ze zrozumieniem! Skończ ohp i dopiero się udzielaj