Sobota, 23 maja, to tak naprawdę pierwszy dzień obowiązywania nocnej prohibicji w Lublinie. Postanowiliśmy sprawdzić, jak zakaz sprzedaży alkoholu wyglądał w sklepach. Przede wszystkim — jak klienci reagowali na wprowadzone zmiany.
Z uwagi na to, iż na razie zakaz obowiązuje od godziny 23:00, większość sklepów pracowała zupełnie normalnie. Były one bowiem otwarte do godziny 22:00 lub właśnie do 23:00. Inna sytuacja miała miejsce w niektórych marketach Biedronka, które czynne są do godz. 23:30.
Jeden ze sklepów tej sieci w centrum miasta. Kilka minut przed wprowadzeniem zakazu przed kasą stoi kolejka. Średnio, co druga osoba z butelką piwa, czy też mocniejszego trunku. Nagle kasjerka ogłasza, że nikomu już więcej alkoholu nie sprzeda. Wszyscy są zdziwieni, na twarzach niektórych daje się nawet dostrzec wręcz zszokowanie.
Niektórzy dopiero teraz przypominają sobie, że rzeczywiście coś słyszeli o nocnej prohibicji, nie wiedzieli jednak, że już teraz zaczyna ona obowiązywać. Inni przyznają, że w ogóle pierwszy raz słyszą o czymś takim. Dają się słyszeć prośby, żeby jeszcze im sprzedać alkohol. Inni pytają, czy mogą wypić go na miejscu. Kobieta za kasą stanowczo jednak zaznacza, że nie ma takiej możliwości.
Odwiedzamy kolejną Biedronkę, tym razem przy ul. Gęsiej. Przed sklepem stoją grupki, głównie młodych osób. Dają się słyszeć rozmowy o tym, jak tu wykombinować jakikolwiek alkohol. Wszak jest weekend, do tego pogoda idealna na posiedzenie w plenerze. W pewnym momencie widać euforię.
– Przecież prohibicja obowiązuje tylko w Lublinie. Po flaszkę trzeba jechać za miasto. A jesteśmy przecież przy samej granicy. Tuż obok, w Konopnicy, jest stacja paliw. Tam kupimy zaopatrzenie – mówi jeden z mężczyzn.
Po chwili młodzież rusza w kierunku miejsca, gdzie zakaz sprzedaży alkoholu nie obowiązuje. Do przejścia mają 2 km, jednak nie robi to na nich żadnego wrażenia. Za nimi ruszają kolejne osoby. Nie wszyscy jednak decydują się na tak długi spacer. Inni, zachęceni rozwiązaniem problemu, zamawiają taksówkę.
Z danych Urzędu Miasta wynika, iż nocny zakaz sprzedaży alkoholu objął ok. 70 placówek. Wśród nich są całodobowe sklepy z alkoholem. Odwiedzamy jeden z nich. Punkt przy ul. Bocianiej — z daleka widać czerwony neon z napisem „Alkohole 24h”. Dostępu do drzwi broni jednak solidna krata. Na szybie znajduje się kartka z informacją o prohibicji i nowymi godzinami otwarcia. Podobnie sytuacja wygląda w innych podobnych punktach.
Mija północ, udajemy się na stację paliw w drugiej części miasta. Co kilka minut pojawiają się osoby zainteresowane zakupem mocniejszego trunku. Pracownik informuje, że zgodnie z uchwałą Rady Miasta nie może w nocy sprzedać nikomu alkoholu. Co ciekawe, sam jednak proponuje, aby udać się za miasto, gdyż tam problemów z zakupem nie będzie.
Patrząc na to wszystko, musi minąć jeszcze sporo czasu, aby mieszkańcy przywykli do nowych przepisów. Należy jednak pamiętać, że od 1 stycznia przyszłego roku nastąpią kolejne zmiany. Wówczas nocna prohibicja zacznie obowiązywać już od godziny 22:00. Tym samym obejmie jeszcze więcej punktów sprzedaży alkoholu.



45 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie zakazy przerabialiśmy w okresie PRL-u i nic z tego nie wyszło, zaraz będzie wysyp ,,met” .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prohibicję już przerabialiśmy, przerabiali i inni.
Tylko czekać a pojawią się „mety”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie. Wszelkie narkotyki też powinny być zalegalizowane. „Zakazy nie działają” i to widać, bo środki odurzające też są teoretycznie zakazane, a i tak ludzie ćpają, ile wlezie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rynek nie znosi próżni.Za obecnej neokomuny,podobnie jak za pierwszej,mety z atkoholem (a przy okazji i z czymś innym) pojawią się jak grzyby po deszczu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tak im dopomóż Bóg !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu meliny zarobia .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ograniczanie wolności obywatela ciąg dalszy 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I cyk, za chwilę tuż za tabliczką „Lublin” z każdej strony powstaną budki z alko🤭
Ja tam nie piję ale nie jestem zwolenniczką takich zakazów.
Zobaczymy co ten zakaz zmieni. Myślę, że niewiele.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby chodzi o zaprzestanie pijaństwa ale jednak punkty gastro, klubu i dyskoteki mogą nadal sprzedawać alkohol…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
moczymordy dostali kociej mordy przed drzwiami sklepów… hehehe
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Zamówili taksówkę”, czyli Anna Marta znowu zarabia. Już wiecie komu był ten zakaz potrzebny. 😆 Wszystko dla naszego dobra i zdrowia. 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zapraszam do mnie na metę OPEN 24h