Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Subaru uderzyło w słup. Kierowcy nic się nie stało (zdjęcia)

Po południu na jednej z lubelskich ulic samochód osobowy uderzył w słup latarni. Wstępnie określono, że przyczyną kolizji było niedostosowanie prędkości do panujących warunków.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 15:30 na ul. Filaretów w Lublinie. W rejonie ul. Urmowskiego samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący subaru mężczyzna jechał w kierunku ul. Głębokiej. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło z jezdni i uderzyło w słup latarni.

Kierowca nie odniósł obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Wstępnie określono, że przyczyną kolizji było niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Nie było większych utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)

24 komentarze

  1. Colin
    Odpowiedz

    When in doubt – flat out!

  2. ArtxD
    Odpowiedz

    4×4 nie ma większych problemów z trakcją gdy ślisko ale hamujesz tak samo jak ośki. O tej ważnej zasadzie zapomniał.

  3. maddog
    Odpowiedz

    Nauka kosztuje,niestety całe życie się uczymy.

  4. Paweł K
    Odpowiedz

    To ten co z miesiąc temu latał bokiem na parkingu Agaty i tylko jemu mandat wpisali? Reszta uciekła…

    1. ja
      Odpowiedz

      Nie latał bokiem, a szkolił umiejętności wychodzenia z poślizgu…

  5. Gruby
    Odpowiedz

    Ej…kolego z tego subaru!!!
    Nie chcesz sprzedać Blindy z klapy bagaznika?
    I tak go nie naprawisz a mi sie przyda bo mam połamaną…
    Pozdro…

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      Dlaczego miałby nie naprawić?

  6. gg
    Odpowiedz

    To kartingowy pod ziemią budowanego osiedla, zero umiejętności, prawo jazdy do zebrania dożywotnie

  7. Abraham Srul Abdul Nasrallah
    Odpowiedz

    Wyprowadzić Subaru z równowagi to albo bardzo przegiął z prędkością albo łyse opony.

    1. abc
      Odpowiedz

      Nawet nie muszą być łyse. Wystarczy, że stare albo jakiś wyrób oponopodobny kupiony bo tani.

      1. PWJ200%
        Odpowiedz

        To ja jechałem tym autem. Opony to Nokiany, miały dobry stan bieżnika, ale faktycznie miały już 10 lat. Auto świeżo zakupione, jeszcze nie kupiłem do niego nowych opon. Nie jechałem niewiadomo jak szybko, miałem ok 60 km/h, ledwo wyjechałem z ul. Grażyny. Ironia losu jest taka, że jeździłem tym autem po mieście od samego rana i nawet gdy były najtrudniejsze warunki przez śnieg nie wpadłem w poślizg.
        Nauczka na przyszłość, żeby najpierw zadbać o opony.

        1. ja
          Odpowiedz

          Podziwiam odwagę do przyznania się publicznie do łamania ograniczenia w tym miejscu prędkości do 40km/h.

          1. VOLF

            Kto jeździ po mieście z takimi ograniczeniami prędkości? Chyba tylko w korku. Ja też się przyznaję, że jeżdżę szybciej i…. od 36 lat wypadku nie miałem ( Sorry raz wymusiłem, ale to nie wina prędkości tylko….miłości > Zamyśliłem się )

          2. ty

            Ja proponuję autorowi tego komentarza podać swoje namiary i zobaczymy czy zawsze jeździ przepisowo po mieście, przestrzega wszystkich ograniczeń prędkości do 30, 40, 50.

  8. Randalk
    Odpowiedz

    palant i cienias.

    1. ps
      Odpowiedz

      … jaki maczo , taki komentarz

  9. ja
    Odpowiedz

    Cienias, na pierwszym słupie… Te 40 to jest tam dla ozdoby !!

  10. VOLF
    Odpowiedz

    Dobrze, że ” temu słupu ” nic sie nie stało bo trajtki by utknęły .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy