Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 15:30 na ul. Filaretów w Lublinie. W rejonie ul. Urmowskiego samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący subaru mężczyzna jechał w kierunku ul. Głębokiej. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło z jezdni i uderzyło w słup latarni.
Kierowca nie odniósł obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Wstępnie określono, że przyczyną kolizji było niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Nie było większych utrudnień w ruchu.



(fot. lublin112)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
When in doubt – flat out!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
4×4 nie ma większych problemów z trakcją gdy ślisko ale hamujesz tak samo jak ośki. O tej ważnej zasadzie zapomniał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nauka kosztuje,niestety całe życie się uczymy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ten co z miesiąc temu latał bokiem na parkingu Agaty i tylko jemu mandat wpisali? Reszta uciekła…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie latał bokiem, a szkolił umiejętności wychodzenia z poślizgu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ej…kolego z tego subaru!!!
Nie chcesz sprzedać Blindy z klapy bagaznika?
I tak go nie naprawisz a mi sie przyda bo mam połamaną…
Pozdro…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego miałby nie naprawić?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To kartingowy pod ziemią budowanego osiedla, zero umiejętności, prawo jazdy do zebrania dożywotnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyprowadzić Subaru z równowagi to albo bardzo przegiął z prędkością albo łyse opony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet nie muszą być łyse. Wystarczy, że stare albo jakiś wyrób oponopodobny kupiony bo tani.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ja jechałem tym autem. Opony to Nokiany, miały dobry stan bieżnika, ale faktycznie miały już 10 lat. Auto świeżo zakupione, jeszcze nie kupiłem do niego nowych opon. Nie jechałem niewiadomo jak szybko, miałem ok 60 km/h, ledwo wyjechałem z ul. Grażyny. Ironia losu jest taka, że jeździłem tym autem po mieście od samego rana i nawet gdy były najtrudniejsze warunki przez śnieg nie wpadłem w poślizg.
Nauczka na przyszłość, żeby najpierw zadbać o opony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podziwiam odwagę do przyznania się publicznie do łamania ograniczenia w tym miejscu prędkości do 40km/h.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto jeździ po mieście z takimi ograniczeniami prędkości? Chyba tylko w korku. Ja też się przyznaję, że jeżdżę szybciej i…. od 36 lat wypadku nie miałem ( Sorry raz wymusiłem, ale to nie wina prędkości tylko….miłości > Zamyśliłem się )
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja proponuję autorowi tego komentarza podać swoje namiary i zobaczymy czy zawsze jeździ przepisowo po mieście, przestrzega wszystkich ograniczeń prędkości do 30, 40, 50.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
palant i cienias.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… jaki maczo , taki komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cienias, na pierwszym słupie… Te 40 to jest tam dla ozdoby !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że ” temu słupu ” nic sie nie stało bo trajtki by utknęły .