Podczas konferencji prasowej w czwartek, 22 października, przedstawiciele klubu radnych PiS zapowiedzieli, że chcą wprowadzenia pod obrady punktu dotyczącego stadionu żużlowego. Oczekują sprawozdania prezydenta Lublina z dotychczasowych przygotowań do inwestycji.
Robert Derewenda mówił o niepokojących sygnałach z ratusza dotyczących możliwości dotrzymania wcześniej deklarowanych terminów. Zarzucał też prezydentowi Krzysztofowi Żukowi, że wielokrotne zapowiedzi budowy nowego obiektu lub modernizacji istniejącego stadionu nie zostały zrealizowane.
– Chcemy, aby prezydent złożył dzisiaj sprawozdanie z tych prac, które zmierzają właśnie do modernizacji stadionu żużlowego w Lublinie – powiedział Derewenda.
Obawy o mecze Motoru poza Lublinem
Tomasz Pitucha zwracał uwagę na sportowe osiągnięcia drużyny i obecność Bartosza Zmarzlika. W jego ocenie problemy ze stadionem mogą zagrozić dalszemu funkcjonowaniu klubu na dotychczasowym poziomie.
– Stajemy przed widmem takim, że za chwilę Motor będzie musiał rozgrywać swoje mecze tutejsze, właściwie na swoim terenie, poza Lublinem – ostrzegał radny.
Pitucha oceniał, że taki scenariusz oznaczałby utrudnienia dla licznej grupy kibiców i mógłby odbić się na organizacji oraz wynikach zespołu. Przywołał również początki odbudowy lubelskiego żużla w 2016 roku. Podkreślał znaczenie wsparcia polityków PiS i dużych spółek Skarbu Państwa, zaznaczając także udział miasta w rozwoju klubu.
Justyna Budzyńska formułowała szerszą krytykę władz Lublina.
– Widzimy, że nasze miasto wyhamowuje. Pod rządami Koalicji Obywatelskiej widzimy tylko puste obietnice – oceniła.
Radna domagała się wyjaśnień dotyczących sytuacji stadionu oraz realizacji składanych mieszkańcom deklaracji.
Pytania o 250 milionów złotych
Tomasz Gontarz odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi zastępcy prezydenta Tomasza Fulary o wiedzy kibiców na temat inwestycji. Przytoczył jego słowa: „Mam wrażenie, że kibice mają niepełne informacje. Być może ktoś wprowadza ich w błąd”.
– Wobec tego pan prezydent Fulara ma dzisiaj szansę przedstawić prawdziwe informacje tak, żeby kibiców nie wprowadzać w błąd i temu służy nasz wniosek – mówił Gontarz.
Radny pytał również o finansowanie przebudowy. Zestawił podawaną przez siebie sumę bilansową MOSiR Lublin, wynoszącą 129 mln zł, z kredytem inwestycyjnym w wysokości 250 mln zł, który spółka miałaby zaciągnąć. Twierdził przy tym, że komunalna spółka co roku przynosi straty, i kwestionował możliwość uzyskania takiego finansowania.
– No takich cudów w bankowości i ekonomii nie ma – stwierdził.
Gontarz oczekiwał przedstawienia źródeł finansowania inwestycji oraz wyjaśnienia, w jaki sposób MOSiR miałby pozyskać kredyt.

Fulara po spotkaniu z kibicami: stadion powstanie
Do oczekiwań sympatyków Motoru odniósł się zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju Tomasz Fulara. Po spotkaniu z przedstawicielami kibiców został zapytany o powód ich wizyty.
– No kibice przyszli po to, żeby dostać potwierdzenie, że stadion powstanie. Takie potwierdzenie dostali – odpowiedział.
Wiceprezydent przyznał, że w jego odczuciu uczestnicy spotkania nie mieli pełnej wiedzy o przygotowaniach do inwestycji. Dopytywany, jakich konkretnie informacji im brakowało, powiedział:
– Tego nie wiem. Wydaje mi się, że nie śledzą całej procedury, nie mają wszystkich informacji.
Zapowiedział przekazywanie kibicom wiadomości o kolejnych etapach postępowania i przebudowy. Następne spotkanie ma się odbyć, gdy pojawią się nowe ustalenia dotyczące wyboru wykonawcy.
– Umówiliśmy się na kolejne spotkanie, jak tylko będziemy mieli kolejny krok, to kibiców poinformujemy i tak też będziemy czynili podczas całego postępowania przebudowy stadionu, tak żeby nie było jakiejś dezinformacji, żeby kibice wszystko wiedzieli o kolejnych krokach, które się będą działy – zadeklarował Fulara.
Rozpoczęcie prac planowane na 2027 rok
Pytany o termin zakończenia postępowania na wybór wykonawcy, zastępca prezydenta nie podał konkretnej daty. Wskazywał na skalę zamówienia i obowiązki MOSiR jako podmiotu odpowiedzialnego za jego przeprowadzenie.
– Miejmy świadomość tego, że jest to postępowanie na blisko ćwierć miliarda złotych – podkreślił.
Według Fulary spółka musi dochować staranności przy wydawaniu publicznych pieniędzy i wybrać wykonawcę, który będzie w stanie sprawnie zrealizować inwestycję.
Wiceprezydent podtrzymał jednocześnie zapowiedź rozpoczęcia prac w przyszłym roku.
– Planujemy w tym 2027 rozpocząć – powiedział.
Wyjaśniał, że formuła „zaprojektuj i wybuduj” ma umożliwić prowadzenie przygotowań do inwestycji, w tym wyburzeń, jeszcze podczas prac projektowych.
– A przypomnę, że my procedurę rozpoczęliśmy w marcu tego roku. W międzyczasie mieliśmy procedurę odwołania do KIO – zaznaczył.
Wskazał również na oczekiwanie na zakończenie kontroli prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.
– Czekamy też na kwestię związaną z kontrolą prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, ale mamy nadzieję, że ona niedługo się zakończy – dodał.
Co dalej z halą wielofunkcyjną?
Osobnym wątkiem rozmowy była przyszłość projektu hali wielofunkcyjnej z funkcją żużlową. Fulara został zapytany, czy decyzja o przebudowie obecnego stadionu oznacza rezygnację z tamtego przedsięwzięcia.
Zastępca prezydenta opowiedział się za pozostawieniem żużla przy Alejach Zygmuntowskich. Argumentował to tradycją tego miejsca oraz możliwością szybszego przeprowadzenia inwestycji. Jednocześnie wskazywał, że sukcesy lubelskich zespołów w różnych dyscyplinach mogą w przyszłości uzasadniać budowę kolejnego dużego obiektu.
– Nie zamykamy tego projektu zupełnie. Mamy, jak państwo wiecie, wskazane miejsce. Mamy planistycznie przygotowane to miejsce. Jest to pewnego rodzaju rezerwa. Rozważamy różne warianty – powiedział.
Dopytywany o utrzymanie funkcji żużlowej w ewentualnej hali, odpowiedział:
– Żużel w hali myślę, że nie będzie potrzebny. Po to budujemy stadion, który będzie też w dużej części przykryty.
Fulara odnosił tę zapowiedź do zadaszenia trybun. Po spotkaniu wyraził także przekonanie, że rozmowa pomogła uspokoić nastroje wśród kibiców.
– Jesteśmy umówieni na ciągłe informowanie i myślę, że optymistycznie wszyscy patrzymy na Stadion Żużlowy przy Alejach Zygmuntowskich – podsumował.
Źródło: lublin112.pl
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patrząc na zdjęcia do artykułu, nasuwa się cytat z K.I. Gałczyńskiego:
Gęby perfidne.
Spojrzenia tępe.
— z czym to walczycie.
bracia? — Z postępem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A pan 'dyndy-ryndy’ to nie powinien być w tym czasie w pracy? Państwowa kasa leci, a tymczasem robi się prywatną kampanię wyborczą?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście stadion ten będzie budowany za pieniądze kibiców, sponsorów, a nie podatników?