Do zdarzenia doszło w minioną sobotę rano. Policjanci z lubelskiej drogówki prowadzili kontrolę prędkości na ulicy Choiny. Kilka minut po godzinie 9 mundurowi zauważyli szybko jadącego peugeota.
Pomiar radarem wskazał 121 km/h w obszarze zabudowanym. Kierowcą pojazdu okazał się 37-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna w rozmowie z policjantami twierdził, że śpieszy się na trening.
Kierujący został ukarany mandatem w kwocie 2500 złotych i 10 punktami. Dodatkowo stracił prawo jazdy na 3 miesiące.
(fot. Policja Lublin)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spieszył się na trening kolarski. Ach Ci bezmyślni rowerzyści.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zbyt małe są mandaty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następny taki sam będzie już 2x większy, bo recydywa. No i pewnie ubezpieczyciel OC jeszcze doceni naszego Pana Rajdowca.
Wszystko w myśl zasad: Rowerem po chodniku, bo na ulicy niebezpiecznie, a ulicą samochodem 120km/h bo tyle to bezpiecznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następny mandat nie będzie dwa razy większy bo ten przepis wchodzi w życie 17 września 2022.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ok, ale Oc będzie wyższe, ciekawe o ile?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czyli akurat jak za 3 miechy odzyska prawko, to się załapie na nowy cennik.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trening czyni mistrza…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda chłopa . Teraz nie będzie miał jak dojeżdżać na trening i wszystko mu zwiotczeje . A i jego kobity też szkoda .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To inne środki transportu poza samochodem w mieście nie istnieją?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla niektórych samochód to jak religia .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby gościu był z miasta i w tym wieku , to z taką prędkością nie poganiał by swojego lwa .