Do zdarzenia doszło w niedzielę w Firleju. Nad jezioro przyjechała grupa znajomych na wypoczynek. Jeden z nich postanowił poskakać do wody. Mężczyzna wskoczył z pomostu do jeziora i najprawopodobniej doznał urazu kręgosłupa.
Nieprzytomnego 26-latka z wody wyciągnęli znajomi i została mu udzielona natychmiastowa pomoc. Następnie został przetransportowany do szpitala w Lublinie.
Obecnie policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czeka go dożywotnie leżenie w pampersach.Oczywiście już nie ma żadnych znajomych.Amen.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejna dobra wiadomość.Amen.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kretyn i wszyscy mu podobni to kretyni. Tu nie ma popisów, tylko kretynizm.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Da sobie radę, takie piękne wózki inwalidzkie są dostępne od zaraz (niektóre nawet elektryczne).
Jak się po pomoście rozpędzi to ze trzy metry w powietrzu przeleci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwa tygodnie temu w białce. Ratownicy jak już dojechali to tylko wyciągneli worek, bo nie było kogo ratować. Nigdy tego nie rozumiałem, skakanie na główke do wody, której głębokości się nie zna, albo się zna i wie, że jest płytko. Ale jak to było w spocie, płytka wyobraźnia…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znalazł swoje dno
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem jak można się tam kąpać cmentarz jest regularnie podmywany, jakiś czas temu widziałem zatopione w wodzie szkielety.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A był w tej bajce smok?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam dla Ciebie dużo gorszą wiadomość…
Ryby nie wychodzą na brzeg, żeby się wysraać!
Normalnie walą do wody!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, tak.
Widziałeś.
Jasne, że widziałeś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będzie się teraz popisywał na wózku inwalidzkim.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś jako dzieciak widziałem takiego skoczka ale już po ”wyjściu” na brzeg leżał na ziemi. Był siny, na puchniety i przykryty folią do połowy głowy ale, wiatr go odsłonił..