Krytyka decyzji władz obwodu lwowskiego
Piotr Zduńczyk przekazał, że uchwałę dotyczącą upamiętnienia Szuchewycza przyjęła rada obwodu lwowskiego. Porównał ten organ do polskiego sejmiku województwa. Przedmiotem krytyki była zatem decyzja władz regionalnych, choć zapowiedziane postulaty dotyczą również współpracy między miastami.
Zduńczyk przedstawił Szuchewycza jako jedną z osób odpowiedzialnych za masowe mordy na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jego zdaniem takie upamiętnienie wymaga zdecydowanej odpowiedzi strony polskiej.
— Nie chodzi nam tylko o słowa, tylko chodzi nam o czyny przede wszystkim — podkreślił Piotr Zduńczyk.
Działacz zarzucił zarówno poprzednim władzom związanym z PiS, jak i obecnemu rządowi brak skutecznej reakcji na gloryfikowanie postaci oraz symboli związanych z ukraińskim nacjonalizmem. Przekonywał, że działania mogą podjąć także samorządy: władze Lublina i województwa lubelskiego.
Odwołał się również do własnej wizyty na polskich grobach w okolicach Sokala. Relacjonował, że na sąsiednich mogiłach ukraińskich żołnierzy poległych w wojnie z Rosją widział, obok flag państwowych Ukrainy, czerwono-czarne flagi, które identyfikował z UPA.
Mekler: problem wykracza poza środowiska marginalne
Rafał Mekler oceniał, że upamiętnianie postaci związanych z ideologią banderowską nie jest już zjawiskiem ograniczonym do niewielkich organizacji. Według niego decyzje podejmowane na szczeblu regionalnym świadczą o szerszej akceptacji takich działań przez ukraińskie władze.
— Jest to poziom, na którym nie możemy powiedzieć, że jest to zjawisko marginalne, czy jest to zjawisko, które dotyczy wąskiej grupy społecznej — mówił.
Mekler zarzucił ukraińskim władzom systemowe promowanie ideologii, którą w swoim wystąpieniu określił mianem „ukraińskiego nazizmu”. Wskazywał przy tym na historyczną współpracę ukraińskich formacji z Niemcami oraz ich udział w zbrodniach na ludności polskiej i żydowskiej.
Przypominał również o organizowanych w Lublinie Marszach Wołyńskich i innych uroczystościach poświęconych ofiarom. Argumentował, że pielęgnowanie pamięci powinno znajdować odzwierciedlenie w decyzjach podejmowanych przez polskie instytucje.
Dwa wnioski o zerwanie współpracy
Mekler zapowiedział przesłanie drogą elektroniczną dwóch wniosków. Pierwszy ma zostać skierowany do prezydenta Lublina Żuka i dotyczyć zerwania relacji partnerskich z Lwowem. Drugi, adresowany do marszałka województwa lubelskiego, ma zawierać postulat zakończenia współpracy z obwodem lwowskim.
— Naprawdę, to już nie jest ten moment, w którym możemy do kogokolwiek, o cokolwiek apelować — stwierdził Rafał Mekler.
W jego ocenie kontynuowanie współpracy z władzami podejmującymi krytykowane przez niego decyzje może być odbierane jako udzielanie im politycznego poparcia.
— Nie ma akceptacji na banderyzm w Polsce, nie ma akceptacji na to, żeby ludzi takich nobilitować współpracą — powiedział.
Mekler argumentował także, że pomoc udzielana Ukrainie przez Polskę powinna iść w parze z oczekiwaniem poszanowania pamięci polskich ofiar. Wyraził nadzieję, że postulowane zerwanie relacji skłoni stronę ukraińską do refleksji.

Źródło: lublin112.pl
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko silnie działanie tutaj zadziała. Zakazać wjazdu do naszego kraju najważniejszych osób w Państwie Ukraińskim (Prezydent, Premier itp.) pokazać jedność narodu i to powinno być jednogłośne postępowanie.