Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 19:30 przy ulicy Wyszyńskiego w Zamościu. Policjanci zostali zaalarmowani, że na parkingu centrum handlowego, w zamkniętym, nagrzanym samochodzie marki Hyundai znajduje się mała dziewczynka. Funkcjonariusze Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego natychmiast przystąpili do działania.
W pierwszej kolejności postanowiono poszukać właściciela pojazdu. Przez nagłośnienie w centrum handlowym ogłoszono, aby natychmiast stawił się on na parkingu. Jednak nikt nie zareagował na komunikat. Wtedy policjanci postanowili dłużej nie czekać.
– W samochodzie były pozamykane wszystkie okna. Równocześnie przez zamkniętą szybę funkcjonariusze nawoływali do dziewczynki. Dziecko było przepocone, miało zamknięte oczy i nie reagowało na hałasy, dlatego też mundurowi ostatecznie wybili szybę w osobówce i wyjęli dziecko – wyjaśnia aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Policjanci podali dziewczynce wodę do picia, a przybyła na miejsce załoga karetki pogotowia udzieliła jej pomocy. Na szczęście dziecku nic się nie stało, nie wymagało hospitalizacji. Jak się okazało, rodzice dziecka z województwa małopolskiego w wieku 33 i 45 lat wraz z drugim dzieckiem przebywali w tym czasie na zakupach. Pozostawili córkę w samochodzie, gdyż nie chcieli jej budzić ze snu.
Śledczy wykonali czynności procesowe i ustalają teraz szczegółowy przebieg zdarzenia, między innymi, jak długo dziewczynka przebywała w szczelnie zamkniętym pojeździe. Rodzice dziecka mogą odpowiedzieć za narażenie dziecka nie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia, za co grozi kara 5 lat więzienia.


43 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzbany na zakupy przyjechały