Radny Bartłomiej Bałaban wskazywał, że nie sądził, iż doczeka takich czasów, w których mieszkańcy będą musieli wiaderkami nosić wodę, aby sobie ulżyć w tych trudnych czasach. Dziwił się, że będzie mniej płacił za prąd, niż za wodę, która łączy się z odbiorem odpadów. Pomysł ten określił jako chybiony i zupełnie nietrafiony, proponował, aby znaleźć inne rozwiązanie.
Zdzisław Drozd dodał, że nigdy się nie spodziewał, iż jako radni będą wprowadzać system powodujący obniżenie higieny mieszkańców. Wskazał tu dwa przykłady. Osoby, która pracuje od rana do wieczora i rzadko przebywa w domu, a więc korzysta mało z wody oraz takiej, która pracuje w domu, jest bardzo higieniczna, a tym samym zużywa 4 razy więcej wody. A obie wytwarzają taką samą ilość śmieci. Całość określił jako niesprawiedliwe.
Dodał, że nowy system będzie powodem dyskryminacji wielu mieszkańców miasta. Tu także posłużył się przykładem, gdzie w jednej klatce bloku jest 10 mieszkań. W pięciu z nich mieszkają samotnie emeryci, a kolejnych pięć jest wynajmowanych i zajmują je studenci. Ci pierwsi zużywają mało wody i produkują mało śmieci, ci drudzy wprost odwrotnie. A skoro rozliczanie ma być z głównego licznika, wszyscy płacić będą tyle samo.
Radna Anna Ryfka w swojej wypowiedzi wyraziła nadzieję, by system był uczciwy. Gdyż nie wyobraża sobie sytuacji, aby mieszkająca samotnie emerytka czy rencistka musiała płacić tyle, ile młodzi ludzie.
– Obserwuję, że bardzo często osoby starsze wynoszą malutki woreczek ze śmieciami, a konsumpcja wody jest u nich niewielka. Wśród młodych ludzi zużycie wody owszem jest większe, jednak produkcja śmieci już ogromna. Niemal codziennie wynoszą oni po kilka worków śmieci. Dlatego też naszą rolą jest troska o dobro mieszkańców i powinna ona zmierzać do tego, aby system ten był uczciwy – mówiła.
Radni wskazywali również, że jeżeli system się nie zbilansuje, miasto nie będzie mogło realizować zaplanowanych inwestycji. Dodali, że ekologia wiąże się z kosztami. tłumaczyli, że w przypadku domów jednorodzinnych firmy odbierające śmieci widzą na bieżąco, jaka jest ich ilość, jednak w blokach nie ma nad tym żadnej kontroli.
Robert Derewenda miał żal do władz miasta, że projekt uchwały wpłynął w ostatniej chwili. Zarzucał pomysłodawcom brak konsultacji z mieszkańcami i zarządcami budynków.
– To rozwiązanie jest iście niesprawiedliwe. Jeżeli ktoś wykorzystuje naczynia wielorazowe, które później zmywa, a do picia używa wody kranowej to zapłaci więcej niż ci, co używają naczyń jednorazowych i kupują wodę w plastikowych butelkach, a tym samym produkują wiele więcej śmieci. To jest kompletny absurd. Nie mieści mi się w głowie, że biorąc prysznic trzeba będzie myśleć, że właśnie płacimy więcej za śmieci – mówił Derewenda.
Z kolei Piotr Choduń tłumaczył, iż obecnie stosowana metoda od osoby się nie sprawdziła. W mieście jest bowiem 50 tys. osób, które nie płacą. Koszty z nimi związane spadają za to na tych, co uczciwie uiszczają opłaty. Wskazał, że nie brakuje sytuacji, kiedy właściciel mieszkania płaci za siebie, a wynajmuje lokal 5 osobom.
– Jedni oszukują drugich. Na pewno trzeba to zmienić, bo to co mamy teraz się nie sprawdziło. Mieszkaniec produkujący śmieci powinien za nie zapłacić. Trzeba spróbować zmian, bo wydaje się to w miarę sprawiedliwe. Jak ktoś zużywa dużo wody, będzie go też stać na wyższe opłaty za śmieci. To jest dążenie do sprawiedliwości. My nie chcemy zarabiać na mieszkańcach. Koszty wzrosły, więc podnoszona jest cena, aby system się bilansował – wyjaśniał Choduń.
Natomiast Tomasz Gontarz planowane zmiany określił mianem wspaniałego prezentu, jaki ratusz przygotował dla mieszkańców i dobrym tematem do rozmów przy wigilijnym stole. Zacytował też rzecznika praw obywatelskich, który wskazał, że powinna być stosowana zasada – zanieczyszczający płaci. „Za najbardziej sprawiedliwą uznawana jest metoda od liczby mieszkańców. Pozostałe generują więcej przypadków niesprawiedliwego obciążania. W przypadku obliczania od zużycia wody stratni są mieszkańcy zabudowy wielorodzinnej, gdyż stawka jest naliczana od zużycia całego budynku, a nie poszczególnych lokali mieszkalnych„.
Z kolei Piotr Popiel zasugerował, że podczas przetargów mogło dojść do zmowy cenowej oferentów. W przypadku każdego z siedmiu sektorów wpłynęło bowiem tylko po jednej ofercie. Jako problem określił także brak własnego zakładu komunalnego, który mógłby wprowadzić konkurencję i doprowadzić do obniżki cen. A obecnie oferenci życzą sobie ile chcą i miasto musi płacić. Przypomniał, że już dawno miały być podjęte działania, aby znaleźć osoby, które nie płacą i włączyć je do systemu. A nic w tej sprawie nie zrobiono.
Zastępca prezydenta miasta Tomasz Fulara starał się przekonać radnych do nowego systemu. Tłumaczył, że miasto przed laty posiadało własną spółkę MPO i była ona nieefektywna, ostatecznie ją sprywatyzowano. Co do przetargów zapewnił o ich pełnym sprawdzeniu i ocenieniu, czy nie doszło do zmowy cenowej. Jednak nie znaleziono żadnych ku temu podstaw. Jako całkowicie bezzasadne określił też zarzuty dotyczącego tego, że ktoś będzie musiał się mniej myć. Kwora bazowa została bowiem wyliczona na podstawie średniego zużycia wody.
– Nie widzę korelacji między higieną a zużyciem wody. Przykład, że osoba jest w delegacji i nie przebywa w domu powoduje właśnie to, iż śmieci nie produkuje. Więc przypisanie systemu do wody jest właśnie sprawiedliwe – mówił Fulara.
Przez wiele minut wyjaśniał także wszystkie wątpliwości radnych oraz starał się odpowiadać na ich pytania. Głos zabrał także jeden z mieszkańców. Wskazując na jedną z grafik załączonych do projektu zaznaczył, że połowa odbieranych od mieszkańców śmieci to odpady zmieszane, które generują największy koszt. Jako powód tego określił brak edukacji.
Przewodniczący Rady Miasta Jarosław Pakuła tłumaczył, że system gospodarowania odpadami nie istnieje od dziś i był już zmieniany. Ustawodawca dał możliwość wyboru naliczania opłat: od mieszkańca, od powierzchni mieszkania oraz właśnie od zużycia wody. Przypomniał, iż podobna dyskusja już się raz odbywała. Początkowo bowiem obowiązywał system od gospodarstwa, jednak wówczas nie przewidziano, że w jednym domu może mieszkać nawet 12 osób, a w deklaracji wpisana zostanie jedna. System powiązany z wodą określił jako najbardziej sprawiedliwy, choć z pewnością nie idealny.
Ostatecznie radni większością głosów przyjęli uchwałę. Za opowiedziało się 17 radnych, 13 było przeciwko. Zmiany wejdą w życie od 1 marca.
Obecnie zamieszkujący w blokach płacą za odbiór śmieci 29,50 zł od osoby, zaś ci z domków jednorodzinnych 33,50 zł. Kwoty te wzrosną odpowiednio do 36 zł i 42 zł. To oznacza podwyżkę na poziomie ponad 20 proc. To jednak nie wszystko. Dla mieszkańców bloków nowe wyższe opłaty mają dotyczyć jedynie okresu przejściowego. Od lipca mieszkańcy bloków będą płacić w zależności od zużycia wody. Kwotę ustalono na 13,20 za 1 m sześcienny.
53 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie zakończyłem segregowanie. Mam dość mafii śmieciowej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie zamierzam segregować śmieci i takim sposobem będziecie mieć więcej szczurów w mieście. Jak wy to i my mieszkańcy. 17 głosów przeciw… Gnidy z nazwiska powinny być podane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jak będą naliczane te opłaty od mieszania czy od średniej z całego bloku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to od licznika w mieszkaniu czy od glownego licznika w bloku bedzie naliczane?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Według wskazań wodomierza głównego w budynku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co za glupota co ma wwoda do ilosci smieci a mozee jeszcze uzaleznic od ilosci pradu i gazu i zuzytgo interntu jaki idiota to wyymyslil; ile to trzeba ludzi zby spisywac te liczniki i podawac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przy każdym bloku TOY TOY i taniej będzie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego mieszkaniec własnej nieruchomości ma płacić więcej od tego który mieszka w bloku czy wieżowcu i nie segreguje odpadów (zaspawać zsypy)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niesprawiedliwe? A płacenie 32% podatku w drugim progu od marca to jest sprawiedliwe za to że się ktoś uczył i wykonuje obarczoną dużym ryzykiem pracę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to Ratusz takie podatki PIT ustalił?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A napisz jeszcze dlaczego akurat od marca, skoro ta stawka obowiązuje od 1 lipca 2022 ? Polskim wałem wprowadzona.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
228 – a może ty napisz dlaczego masz do kogoś jakiś żal, nie potrafiąc jednocześnie przeczytać całego artykułu?
Przecież pierwszy etap podwyżki będzie obowiązywał od 1 marca 2025.
A ty sam piszesz o jakiejś stawce obowiązującej od 1 lipca 1022!!!
Obudź się lub poproś kogoś mądrzejszego o pomoc 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korekta – „od 1 lipca 2022”.
Ja przynajmniej widzę swój błąd 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Błąd widzisz, ale tylko jeden. Nawet nie przeczytałeś tego co napisał @Yy.
Ośmieszyłeś się.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przynajmniej zauważył i poprawił swój błąd.
Ty natomiast chciałbyś pouczać innych nie tylko nie widząc swoich błędów ale również nie potrafiąc zrozumieć tego, o czym piszesz.
I to akurat nie jest śmieszne ponieważ z głupoty nie powinno się śmiać.