Prokuratura prowadzi czynności związane w sobotnim wypadkiem, jaki miał miejsce w sali zabaw dla dzieci na lubelskim Węglinie. Jak już informowaliśmy, odbywała się tam impreza urodzinowa. W pewnym momencie 11-letnia dziewczynka skoczyła na poduszkę, która nie była napompowana. Tym samym spadła na beton doznając licznych obrażeń ciała.
Śledczy przede wszystkim sprawdzają kto zawinił w tym zdarzeniu. Chodzi dokładnie o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tym przypadku jest to zagrożone karą pozbawienia wolności do lat pięciu. Na razie nikomu jeszcze nie przedstawiono zarzutów.
Jak udało nam się ustalić, zaraz po wypadku policjanci dokonali sprawdzenia urządzenia i działało ono prawidłowo. Tym samym wszystko wskazuje na to, że zawinił tzw. czynnik ludzki. Zresztą już w poniedziałek właścicielka sali zabaw w rozmowie z wp.pl wskazała, że to pracownicy popełnili błąd, gdyż nie napompowali poduszki.
Dziś w sali zabaw kontrolę przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Lublinie. W tym przypadku chodziło o sprawdzenie nie tyle samej poduszki, lecz wszystkich urządzeń służących do zabawy. Co więcej, jest to jedna z wielu kontroli, jakie zostały zlecone w obiekcie. Swoje czynności wykonują również Państwowa Inspekcja Pracy, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego czy nawet Sanepid.
Oświadczenie na temat wypadku wydała także sala zabaw. Zwracaliśmy się o nie już w sobotę, lecz jak nam przekazano, „skrzynka mailowa nie była na bieżąco sprawdzana”. Zespół FunPark 360 zapewnia, iż do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez powołane do tego służby, z uwagi na dobro postępowania, chcieliby powstrzymać się od dodatkowych komentarzy, szczególnie w odpowiedzi na nieprawdziwe i niepoparte faktami opinie powielane w Internecie.
Chodzi o szereg wpisów krążących w mediach społecznościowych, które umieszczane są często przez osoby nie mające wiedzy na temat zdarzenia. Na tą samą kwestię zwraca uwagę pełnomocnik rodziny poszkodowanej 11-latki. W rozmowie z Eską zaapelował o zachowanie spokoju i niehejtowanie. Po sobotnim zdarzeniu wylała się bowiem lawina komentarzy, z których większość z nich to osądzające wpisy zarówno w kierunku właścicieli sali zabaw jak i rodziny dziewczynki. Dodał, iż można mówić już nawet o hejcie. A tak naprawdę nikomu nie jest potrzebne, aby kogokolwiek hejtować czy wręcz linczować w komentarzach za zdarzenie, które jest niewątpliwą tragedią.
– Ubolewamy, że w naszej sali doszło do takiej sytuacji. Po uzyskaniu bezpośredniego kontaktu, niezwłocznie skontaktowaliśmy się z mamą poszkodowanej w tym wypadku 11-letniej Anastazji i zaoferowaliśmy nasze pełne wsparcie w kwestii możliwą pomocą w tej trudnej sytuacji. Jesteśmy do ich pełnej dyspozycji. Jednocześnie szanujemy ich potrzebę spokoju, bo zdajemy sobie sprawę, jak trudne chwile teraz przechodzą. Obecnie na prośbę rodziców Anastazji jesteśmy w kontakcie z Pełnomocnikiem rodziny – tłumaczą przedstawiciele FunPark 360.
W ostatnich dniach otrzymujemy szereg sygnałów, że sala zabaw cały czas jest otwarta. Jak nam przekazano, z uwagi iż nie chodziło o żadną awarię, lecz błąd ludzki, nie było potrzeby zamykania obiektu. Załoga zapewnia, że sala jest w pełni bezpieczna dla dzieci, a wszystkie urządzenia, konstrukcje zabawowe oraz elementy wyposażenia zostały po raz kolejny dokładnie sprawdzone, przetestowane i są w pełni sprawne. Wszystkie urządzenia zabawowe są także dopuszczone do użytkowania zgodnie z obowiązującymi normami bezpieczeństwa i wyposażone w odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa.
– Dodatkowo podjęliśmy szereg działań mających na celu dalsze podniesienie jakości i bezpieczeństwa korzystania z naszego obiektu. To dla nas bardzo ważne. Wprowadziliśmy więc dodatkowe procedury poprawiające bezpieczeństwo i komfort korzystania z sali zabaw, obejmujące m.in. regularne kontrole sprzętu, jeszcze większy nadzór personelu oraz bieżące monitorowanie warunków w obiekcie. Dbamy o to, by każde dziecko mogło bawić się w bezpiecznym, czystym i komfortowym środowisku, a rodzice mieli pełne zaufanie do naszego obiektu – czytamy w oświadczeniu.
Jeżeli zaś chodzi o poszkodowaną 11-latkę, to jak wyjaśniała w rozmowie z wp.pl mama dziewczynki, ma ona liczne złamania kręgosłupa odcinka piersiowego i lędźwiowego. Co jednak bardzo ważne, to nie doszło do przerwania rdzenia kręgowego. Tym samym jest szansa, że dziewczynka wróci do pełni zdrowia.
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rządowy kierowca spowodował wypadek ukarać premiera , prezydenta zamknąć cały rząd
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka duża dziewczynka powinna umieć ocenić, czy poduszka jest napompowana czy nie. Ludzie z pokolenia na pokolenie coraz głupsi się rodzą i oczekują, że firmy, rządy i samorządy o wszystkim za nich będą myśleć i za rączkę ich prowadzić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
oj z wp się zadawać o ludu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kojot a wedlug ciebie to ktory portal jest lepszy od wp?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pracownicy typu Ukraincy zapewnili o bezpieczeństwie ,super