Do wypadku doszło we wtorek około godziny 9.00 na al. Unii Lubelskiej. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu pieszego na przejściu, na wysokości galerii handlowej. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych informacji wynika, że kobieta kierująca pojazdem osobowym marki Opel, poruszająca się w kierunku ronda im. Dmowskiego, na przejściu dla pieszych potrąciła mężczyznę przechodzącego przez jezdnię na drugą stronę ulicy. W wyniku zdarzenia pieszy doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku, m.in. to, który z uczestników zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. W miejscu wypadku występują utrudnienia z przejazdem. Mogą one potrwać jeszcze około pół godziny.


27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro kierowca może się zagapić to i pieszy też. To kierowcy są winni większości wypadków, a nie piesi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie wina kierowcy że ustawodawca wprowadza prawo które nie jest możliwe do przestrzegania przez kierowców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawo nie jest możliwe do spełnienia? To kierowcy nie są w stanie zatrzymać pojazdu, jechać z odpowiednią prędkością i zachować ostrożność? Jak masz problem z prowadzeniem to może powinieneś przesiąść się do komunikacji miejskiej zanim zrobisz komuś krzywdę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja przypomina i poucza piesze ameby, że kierowca może się zagapić i przejechać na czerwonym, więc niech piesi nie lezą jak Święte Krowy. I niech (oczywiście piesi) stosuję zasadę ograniczonego zaufania pamiętając, że kierowca może nie stosować się do obowiązujących przepisów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parafrazując wylewny komentarz Rafała:
Policja przypomina i poucza kierujące ameby, że pieszy może się zagapić i przejść na czerwonym, więc niech kierowcy nie jeżdżą jak Święte Krowy. I niech (oczywiście kierowcy) stosuję zasadę ograniczonego zaufania pamiętając, że pieszy może nie stosować się do obowiązujących przepisów.