Znanych jest więcej szczegółów dotyczących pożaru w jednej z miejscowości na terenie gminy Komarów-Osada w powiecie zamojskim. W poniedziałek kilka minut po godzinie 3.30 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że ogniem objęty jest drewniany budynek mieszkalny. Na miejscu interweniowała straż pożarna z JRG Zamość, OSP w: Zubowicach, Komarów, Antoniówka i Bródek, policja, a także zespół ratownictwa medycznego.
Jak przekazują policjanci zgłaszający pożar powiadomił, że przybiegła do niego sąsiadka – mieszkanka domu, w którym doszło do pożaru i poprosiła o pomoc. Powiedziała również, że w domu został jej mąż, mający problemy z poruszaniem się. Kiedy wybiegli na podwórze dom sąsiadki był już cały w płomieniach, nie było możliwości wejścia do środka. Zgłaszający natychmiast zadzwonił na numer alarmowy 112.
Na miejscu jako pierwsi pojawili się strażacy z jednego z OSP i zastali drewniany parterowy budynek w całości objęty ogniem. Na zewnątrz znajdowała się właścicielka domu, która poinformowała strażaków, że w jednym ze wskazanych pomieszczeń znajdował się jej mąż. Wyziębionej kobiecie udzielono wsparcia psychicznego, a w celu ogrzania się, zabrano poszkodowaną do samochodu pożarniczego, a następnie przekazano ją zespołowi ratownictwa medycznego. 77-latka trafiła do szpitala.
Jak relacjonują strażacy, pożar był w fazie rozwiniętej, przez co nie było możliwości wejścia strażaków do wnętrza budynku celem odnalezienia jego właściciel. W momencie podjęcia działań gaśniczych zawaleniu uległa drewniana konstrukcja dachu i stropu budynku. Zdalnie w miejscowości odłączono zasilanie w energię elektryczną. Dopiero po wstępnym przygaszeniu pożaru strażacy zabezpieczeni w aparaty powietrzne mogli przeszukać pomieszczenia mieszkalne, gdzie w jednym z nich odnaleziono w znacznym stopniu zwęglone ciało 84-letniego mężczyzny.
W trakcie prac poszukiwawczych odnaleziono gazową butlę turystyczną, którą po schłodzeniu wyniesiono na zewnątrz. Podczas dogaszania pogorzeliska strażacy zauważyli ostrą amunicję znajdująca się w jednym ze spalonych pomieszczeń. Dla zapewnienia bezpieczeństwa ratowników odstąpiono od prowadzenia dogaszania i przemieszczono strażaków na bezpieczną odległość. Działania strażaków trwały ponad 5 godzin.
Policjanci na miejscu pożaru pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności procesowe. Śledczy ustalają okoliczności i przyczyny tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Strażacy nie wykluczają, że pożar mógł powstać w wyniku nieszczelności przewodu dymowego.











(fot. PSP Zamość\Policja Zamość\OSP Komarów Osada)
12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widzicie na pierwszym zdjęciu? Na tej drewnianej ,,skrzynce” obok tego kanistra (swoją drogą pożar -kanister) widać jakby twarz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś jakby twarz kudłatego pieska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jezuuu ! Jeszcze jedna matka boska się objawiła ?!
To już będzie chyba ze sto dwudziesto któraś (w Polsce)….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a czy jest nie ostra amunicja??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nieostra. A poza tym, to słusznie postąpiono przemieszczając strażaków na bezpieczną odległość. Przecież mogli się tą amunicją pokaleczyć?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeju, aż ciężko się czyta taki nagłówek. Zapewne tak bardzo chciała uratować męża i dobytek. Czy jest jakaś zbiórka dla tej Pani gdzieś uruchomiona? Potrzebuje pomocy, tej materialnej także. I żadnego oceniania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jąkaty nazbierał milionów to jej da.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu to raczej 100 letni komin wymagał tynkowania bo na strychu iskry wypadły w plewy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komin mógł mieć na strychu zakręt i tu mogła być nieszczelnosc
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie czyście przewody kominowe. To kosztuje tylko 250 zł a ratuje życie. Sadze palą się bardzo szybko. I nocą nie ma wielkich szans na ocalenie życia starszych ludzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
raczej byl popekany komin same sadze w kominie nie zapala domu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się tylko zastanawiam, czy pani nie można było zabrać od razu do szpitala, żeby na to wszystko nie patrzyla, choćby żeby sprawdzić czy się nie podtruła, albo nie wychodziła. Co ona musiała przeżywać, patrząc jak płonie jej dom z mężem w środku…